Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 642
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Martwych Kennedych jakoś pominąłem w tych ostatnich odsłuchach ale nie dlatego, że nie lubię. Debiut i dwojka relatywnie w rotacji u mnie funkcjonują. Debiut to sztos. kalifornia... to tylko wierzchołek góry lodowej.

Za to z hardcorka leciały u mnie dziś te 2Obrazek a wcześniej Obrazek bardziej crosoverove Cro-Magsi kryminalnie niedoceniany (zapomniany ?) Leeway.
Awatar użytkownika
Karkasonne
Posty: 5
Rejestracja: tydzień temu

Karkasonne

Obiecujące zdegenerowane transmisje umęczonej duszy.

Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 642
Rejestracja: rok temu

Thorgal

ObrazekObrazek
Z tej samej parafii co poprzednio
Awatar użytkownika
Karkasonne
Posty: 5
Rejestracja: tydzień temu

Karkasonne

Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5473
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Obrazek

Klasyg jest klasyg. Broni się po latach ? No oczywiście ! Ić okupuj kibel świeżością riffów, które nigdy się nie nudzą !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6340
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Pure Holocaust to masz jak opierdolisz słoik ogórków małosolnych i zapijesz kefirkiem.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3591
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Obrazek
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5473
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Obrazek

Dla mnie ten album oddziela stare płyty DF od nowych. W tych nowych znać bardziej przemyślane kompozycje, jest więcej zmian temp, lepsze brzmienie i dlatego częściej wracam do nich, aniżeli pierwszych. Na Saligii to się zaczęło, ale jest też tutaj dużo pierwiastka "depresyjnego" i to tak dobrze nagranego, że uważam tę płytę za smutniejszą od muzyki misiów panda, które byciem smutnym zajmują się na każdym wydawnictwie. W tym samym czasie R. bawił się w Thoth , gdzie znalazły się podobne patenty muzyczne i mam wrażenie, że na Saligii wrzucił odpady właśnie z sesji nagraiowej do tych dwóch płyt jego projektu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.