Jeśli starsze Ci mniej pasowały od późniejszych, to koniecznie sprawdź Below the Lights i Vertebrae. Wg mnie najlepsze ich dokonania z bardziej "progowego okresu" a samo Mardraum to w mojej ocenie właśnie raczej słabsze nagranie.dualtombanks pisze: dzień temu
Zawsze jak otwierałem się na ten zespół to zaczynałem od pierwszych albumów, co zazwyczaj kończyło się brakiem większego zainteresowania i potrzeby na częstsze ich odsłuchy. Nie były one dla mnie jakieś złe ale szukałem w nich coś, czego szukać nie powinienem był. Po wymianie telefonu na model z czterokrotnie większą pamięcią, sięgnałem ponownie po Norwegów, wybierając tym razem coś po środku ich dyskografii. Jak widać, był to strzał w dziesiątke, bo przy pierwszych wrażeniach jest to odważniejsze granie, a materiał jest bardziej treściwy niż się mogłem spodziewać. Zespół wygląda na bardziej charakterny a patrząc po ich obszernej dysce, będzie tam zapewne znacznie więcej do odkrycia, albo zinterpretowania tego, czego najpierw może nie dosłyszałem.
