Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4087
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Justin Broadrick i Mick Harris na wspólnym wydawnictwie.


I am Satan's generation and I don't give a fukk.

Tagi:
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2621
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Szajtan pisze: 5 mies. temu Justin Broadrick i Mick Harris na wspólnym wydawnictwie.
I jak Ci podchodzi ten udostępniony numer?
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7985
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Zdecydowanie wolę najwcześniejszy etap rozwoju tego projektu, czyli fenomenalny płyt "Posthuman", szczególnie w poszerzonej wersji. JK Flesh ciekawie się na żywo prezentuje i wtedy ta muzyka zdecydowanie zyskuje.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2621
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Posthuman to jebany monument - takiej elektroniki osadzonej na ciężkim industrialno-metalowym szkielecie mogę posłuchać.
Winyl, który w końcu udało mi się znaleźć to jeden z tzw. zakupów ostatnich lat.
Szkoda, że projekt nie poszedł w tą właśnie stronę...bo późniejsze 'syntezatorki' już raczej niestety nie dla mnie
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7985
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Dostępny jest już komplet kawałków obu projektów. Obie części się całkiem nieźle uzupełniają. :)
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4087
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

I jak Ci podchodzi ten udostępniony numer?
Przesłuchałem raz całość i mam wrażenie, że to raczej dla fanów takiego surowego, eksperymentalnego grania. U mnie niestety nie siadło – trochę zbyt jednostajne i mało wciągające. Raczej nie moje klimaty.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4205
Rejestracja: 10 lat temu

Pioniere

Szajtan pisze: 5 mies. temu
I jak Ci podchodzi ten udostępniony numer?
Przesłuchałem raz całość i mam wrażenie, że to raczej dla fanów takiego surowego, eksperymentalnego grania. U mnie niestety nie siadło – trochę zbyt jednostajne i mało wciągające. Raczej nie moje klimaty.
Ogólnie bardzo dobre techno industrial, lecz poziomem - nie oszukujmy się, dość odległe od ich szczytowych osiągnięć w danym temacie. Harris lepiej wypadł (piszę tu o całym splicie), bo żwawszą, bardziej dynamicznie żywą, choć "martwą" muzę zapodał ;)
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4087
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Harris lepiej wypadł, bo żwawszą, bardziej dynamicznie żywą, choć "martwą" muzę zapodał ;)
Harris faktycznie wypada ciekawiej, bo jest bardziej dynamicznie. Z kolei Broadrick idzie w prostsze, minimalistyczne techno, a Harris bardziej kombinuje i eksperymentuje. Klimat i energia są, ale to raczej niszowy materiał.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4205
Rejestracja: 10 lat temu

Pioniere

Szajtan pisze: 5 mies. temu
Harris lepiej wypadł, bo żwawszą, bardziej dynamicznie żywą, choć "martwą" muzę zapodał ;)
Harris faktycznie wypada ciekawiej, bo jest bardziej dynamicznie. Z kolei Broadrick idzie w prostsze, minimalistyczne techno, a Harris bardziej kombinuje i eksperymentuje. Klimat i energia są, ale to raczej niszowy materiał.
... bo Techno to przecież bardzo niszowa muza - nie słuchają jej fani disco relax, be nawet minuty przy takim industrial techno nie wytrzymają!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 6055
Rejestracja: 9 lat temu

pit

Ostatni Surgeon kładzie ich obu na łopatki.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7985
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

pit pisze: 5 mies. temu Surgeon
Chciałem sprawdzić co to i wlazłem na jego BC, ale tyle tam tego nawalił, że się boję... :)
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 6055
Rejestracja: 9 lat temu

pit

Vexatus pisze: 5 mies. temu
pit pisze: 5 mies. temu Surgeon
Chciałem sprawdzić co to i wlazłem na jego BC, ale tyle tam tego nawalił, że się boję... :)
Na jego bandcampie masz de facto dwa projekty. Albumy solo oraz kolaborację z Regisem, czyli British Murder Boys.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4087
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

No i jest nowy Godflesh. „Decay” wychodzi 25 września nakładem Relapse Records.




Na start „Living/Ending” i nie ma zmiłuj: ciężki, mechaniczny groove, bas miażdżący bebechy i Broadrick drący mordę jak za dawnych lat. Nie sądziłem, że jeszcze wyciągnie z siebie aż tak surowe i chropowate granie. Jest w tym coś, co momentami cofa mnie do początku lat 90., gdzieś w okolice „Slavestate” — ten sam bezlitosny puls, brud, ciężar i industrialny chłód.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7985
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Szajtan pisze: miesiąc temu No i jest nowy Godflesh.
No jeszcze nie ma, bo tylko to pierwszy (drugi) kawałek. ;) Zajebisty! Zdecydowanie bendzie kupowane i suhane!
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4087
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Vexatus pisze: miesiąc temu No jeszcze nie ma, bo tylko to pierwszy (drugi) kawałek. ;) Zajebisty! Zdecydowanie bendzie kupowane i suhane!
No dobra, nie łap mnie za słówka. ;) Wiadomo, o co chodziło — jeśli całość będzie na takim poziomie, to będzie bardzo dobrze.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7985
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Szajtan pisze: miesiąc temu No dobra, nie łap mnie za słówka. ;)
A za co mam łapać? ;)

PS - Nie odpowiadaj. :D :D :D
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4087
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Broadrick pogrzebał w archiwach i wyciągnął pierwotną wersję materiału, z którego później powstał "Posthuman". "PREHUMAN. FLESHSTEP" wyszedł 7 sierpnia nakładem Avalanche Recordings.



To w praktyce "Posthuman" bez gitar i wokali – sam brudny dub, industrial i połamany rytm. Bardziej surowa, pierwotna wersja projektu, zanim dodano gitarowe warstwy. Materiał powstał w latach 2009–2013 i został teraz na nowo zmasterowany. Te same kawałki, ale w dużo bardziej dubowej, odhumanizowanej formie.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7985
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Szajtan pisze: miesiąc temu Te same kawałki, ale w dużo bardziej dubowej, odhumanizowanej formie.
Chyba raczej w niedohumanizowanej formie. ;)

Materiał właśnie śmiga. Póki co wrażenia bardzo pozytywne. Zdecydowanie bendzie suhane!
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4087
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Vexatus pisze: miesiąc temu
Chyba raczej w niedohumanizowanej formie. ;)
„Niedohumanizowana” – uczciwie przyznaję, lepsze określenie :D. A materiał faktycznie żre. Im dłużej leci, tym mniej mi tych gitar brakuje
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7985
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus



Nowy płyt wreszcie w całości dostępny. BENDZIE SUHANE!!!
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7985
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Nikt? Nic? Nowy płyt Godflesza wyszedł a tu taka cisza? :shock:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6357
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

To nie jest płyta z raw blekiem, że można opisać wrażenia po 10 sekundach słuchania.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6357
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Jak rzekłem tak zrobiłem i dzisiaj było sporo godfleshowanka.
Od powrotu Broadrick pod szyldem Godflesh wydał przezajebisty A World Lit Only by Fire, mocno nużący Post Self i ponownie zachęcający Purge. Jeszcze nagrał w stylistyce dub album powrotny, gdzie złamał swoją obietnicę bo w wywiadzie w 1997 albo 1998 mówił, że w stylu dub wszystko co tylko możliwe zostało powiedziane na materiale Love and Hate in Dub. Ja wiem, że pamięć ulotna jest stąd ten A World Lit Only by Dub.
No ale teraz mamy nowe płyciwo, nowego wydawcę więc czas na srogi powrót do korzeni!!!
Decay to materiał, który mógłby swobodnie zostać wydany w pierwszej połowie lat 90-tych i wtedy też by zniszczył. Tutaj echa debiutu i wszystkiego co ukazało się do trzeciej płyty aż wycieka z tych dźwięków. To ponownie Godflesh o brutalnym obliczu bo już otwierający Master and Slave spokojnie pozamiatałby już na EP'ce Godflesh. Nawet wokalnie jest mocno mimo, że akurat w tym kawałku Justin operuje jakimś takim chorym złowieszczym szeptem.
Kolejny numer to już niemalże jak kawałek ze Streetcleaner'a bo tu wszystko jest identyczne. Mocny wokal, mocarna bateria i te charakterystyczne gitarowe zagrywki. Feral Colony o do chuja pana ten kawałek jest wyjebany po całości. Niemalże detowe brzmienie gitary, transowy rytm i wokal, który w paru momentach brzmi jak zwykłe śpiewanko tylko odrobinę przerobione na kąku aby nie było posądzenia, że Justin śpiewa wokalem klasycznym.
No i kolejny track chyba "najdelikatniejszy" na całym albumie właśnie okraszony w całości śpiewankiem takim przesterowanym ale grzecznym i czystym.
Już miałem obawy, że im dalej ku końcowi płyty będzie się robić cieplutko, milusio, herbatka z miodkiem, bujany fotel i Wacław śpi ale ni chuja bo Fodder wchodzi z takim dojebaniem, że dziadkowi wąsiur się naprostował a te niemalże growle momentalnie sprawiły ostrą pobudkę. Ale, ale w tym kawałku czai się niespodzianka bo pojawia się niemalże w połowie trwania umpa, umpa na sztucznej baterii i zmiata z planszy wielu ludków. Tak wiem, że Godflesh stosował już takie zagrywki ale było to bardzo dawno i już nieprawda.
No i na sam koniec mamy pierdolony hymn o słodkim tytule Zjedz Mnie czyli ponad 11 min transowanka, brutalnych gitar, sekcji rytmicznej bodajże najmocniejszej na całym albumie i melodeklamacje ale i te nie są takie aby ułożyć do snu tylko bardziej mają działać jak sole trzeźwiące kiedy jakiś sympatyczny starszy gość w długich kudłach mocno i stanowczo mówi "Pobudka Pizdeusze" jeszcze nie skończyliśmy.
Pierwszy album Godflesh dla Relapse to potężny materiał i ukłon do początków tak zespołu jak wytwórni. Na koniec tylko wypada wyłożyć parę złociszy aby Decay stało obok reszty płyt Godflesh.
GRINDCORE FOR LIFE