

Najgorsza jest kolorystyka, wszystko jest czerwone. Zwłaszcza tło i miasto boli. Pomysł może i nie jest taki zły (poza tym, że ten stwór to jakiś wiking bóg wie czemu), ale wykonanie to tragedia. Nie wierzę, że nie mieli kasy na fajny rysunek.
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Czyli tak jak być powinno. Trey wkłada chuja w oko tym, którzy w nich zwątpili.
Dokładnie, najważniejsze, że nie zapowiada się na kolejny Illud Divinum Insanus co mnie bardzo cieszy. Teraz pozostaje czekać do grudnia, a okłada średnia totalnie, ale nie na okładkę będziemy patrzeć tylko muzy słuchać.Wędrowycz pisze: 8 lat temu No nie bardzo, bo nie pisaliśmy o muzyce tylko o okładce. Przecież wiadomo, że najważniejsza jest zawartość muzyczna.
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Już nie pierdolcie tak o tej okładce, jak gdyby ona była najważniejsza. Liczy się to, że Morbid Angel wraca w majestatycznym stylu i pokaże wszystkim gdzie ich miejsce w szeregu. Jak pisałem wyżej - ta okładka aż taka tragiczna nie jest. Fakt faktem, że zrobiona komputerowo i jest dość plastikowa, ale aż tak z tym gnojeniem jej bym nie przesadzał. Cała masa gorszych okładek jest.yog pisze: 8 lat temu no nie wiem, ja tam płyty z taką okładką nie kupię, o ile nie jest jakimś absolutnym arcydziełem, a raczej nie będzie ;p z pewnością jednak dzięki tak żenującej okładce przed premierą płytka osiągnie pewien rozgłos![]()
A gdzie Ty ten monumentalizm słyszysz ?
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Do chuja pana. IDI okej wielu nie potrafi tego słuchać ale od Heretic to się odpierdol.yog pisze: 8 lat temu stary, nie było Cię chyba jak Heretic wychodził![]()
(2 ostatnie płyty MA jak wychodziły to zespół stawał się tematem żartów)
Spoko, mam tak samo, bo Morbidzi są u mnie w top 3 death metalowych kapel od zawsze w sumie i lata lecą, a nic się w tej kwestii nie zmieniło. Też wolę optymistyczny wariant, bo czekam i liczę cały czas, że kapela nie powiedziała ostatniego słowa i dowali albumem takim, że klękajcie narody. Wiem, że ich na to stać, potrzeba tylko odrobiny natchnienia i tego co zwą "iskrą bożą" (trochę z dupy określenie w przypadku satanistycznego death metalowego zespołu).Blind pisze: 8 lat temu A co do Morbidów to się napaliłem i tyle, jeden z moich ulubionych death metalowych bandów, jak nie nawet ulubiony. Wolę patrzeć optymistycznie niż stękać jak stara baba w kolejce do lekarza.
Nie jesteś sam. Ja tam daję im znowu szansę po strasznie chujowym ostatnim longu i niczyje słodkie pierdzenie tego nie zmieni. Takiego gówna pod MONUMENTALNYM szyldem Morbid Angel nie powinni wydać i nikt mnie nie przekona do zmiany zdania. Pamiętajmy jednak, że to tylko fajny kawałek miejmy nadzieję zajebistego tortu. Okładka mi się tam podoba.Blind pisze: 8 lat temu No to co? Teraz moda na jebanie i nie wierzenie w Morbid Angel? Ja pierdolę, co za czasy. Morbidzi nigdy plamy nie dali, nie dadzą teraz. Ich płyty to wyznacznik jakości w death metalu, poziom nieosiągalny dla prawie wszystkich. Treya uwielbiam za jego wizjonerskie podejście do gry na gitarze i jego oryginalny styl. Zamiast strzelać prostymi power chordami, woli napisać skurwysyński, połamany riff z takimi wibracjami, że ojapierdolę. Skoro sam mam w nich tutaj wierzyć, to trudno. Cieszę się, że ten zaszczyt przypada mi, lol.![]()
yog pisze: 6 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
yog pisze: 6 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
yog pisze: 6 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem