Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4110
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Deathmass Of The Gravedancer - premiera 05.08.2022 !
Obrazek
I am Satan's generation and I don't give a fukk.

Tagi:
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Nie, no miała premierę w 2007, coś kolega pierdoli.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7998
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Reedycja...
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Trzecia albo i czwarta :)
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18491
Rejestracja: 10 lat temu

yog

Dla prawdziwych maniaków i to godne odnotowania. Do zobaczenia pod sceną!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wyrocznia
Master Of Puppets
Posty: 171
Rejestracja: 4 lata temu

Wyrocznia

Ja właśnie zakupiłem Morbid death tales ijaka to jest piwnica. Podejrzewałem ze będzie surowo, kupiłem płytę bez żadnej znajomosci dyskografii żeby się zaskoczyć, ale takiego chamskiego gruzu się nie spodziewałem. Brzmi na cd jak nadszarpnięta zębem czasu kaseta. Ale muzycznie naprawdę niezłe, taki ostry death metalowy łomot który za sprawą minimalistycznej produkcji sprawia że naprawdę miło się tego słucha. Bardzo fajne kawałki ,ktore nie wpadają same do głowy wiec będzie trzeba nad tym nieco przysiąść ,ale myśle że warto.
Bardzo dobre naprawdę polecam, i trochę rozumiem czemu to nie zdobyło aż tak szerokiej popularności bo granie nie dla każdego ,jak dałem posłuchać jednej osobie która woli nieco lżejszy metal to mówiła że dosyć męcząca ta muzyka. Polecam jeszcze raz.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5184
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

No, kurwie syny i, niestety nieliczne, kurwie córki zakupiłem sobie najlepszy materiał Throneum, w sumie to trochę tak na żywioł, bo dawno nie słuchałem, ale pamiętałem, że to świetna płyta jest.

Obrazek

I tak właśnie jest, świetna a przy tym zajebista. Ogólnie to dość przystępna, chociaż jak ktoś sobie włączy po jakichś przebojach z radia, to może pomyśleć, że ło kurwa, jakie trudne granie. Ale jeśli tak się zdarzy, to polecam się wgryźć, bo to bardzo muzyczna, że tak powiem płyta. Metalowa w chuj, a jednocześnie pełna smaczków, psychodelicznych plam i dziwactw. Sam zespół raczej dotychczas szanowałem niż byłem fanem, bo poza splitem z Anetą Danutą nic mnie jakoś wybitnie nie porwało, ale ten albumik powyżej to potężny cios i, tak jak pisałem, dla mnie najlepsza płyta Throneum.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18491
Rejestracja: 10 lat temu

yog

Wczoraj tęczowe krafty, dziś tęczowe Throneum. Czy jakoś tak.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1501
Rejestracja: 9 lat temu

Molotow 666

Split THRONEUM z ANIMA DAMNATA to sztos materiał! "Infernal Tanks Attack" !!! :twisted:
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2629
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Nie porwali mnie nigdy bym się jakoś bardzo jarał niemniej powyższa płyta ze zdjęcia bardzo mi się podobała pamiętam - jak dla mnie w dobrym kierunku chłopcy skręcili i te 3 rozbudowane numery to był bardzo dobry pomysł. Tak sobie słucham dziś od rana i na prawdę bardzo pozytywne wrażenia. Chyba najlepsze zostawili na sam koniec bo 6ty snujący się, mroczny, zamykający kawałek Zeta.. wchodzi wręcz wybornie. Przez głowę przelatują różne doskonałości, w tym m.in. np stary Samael.
Z płyt które słyszałem zapamiętałem też w całości dobrą Organic Death Temple ale muszę poodświeżać też więcej albumów bo mam na kompie jedynie zrobionego tak zwanego składaka the best z ich dysko.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1501
Rejestracja: 9 lat temu

Molotow 666

Obrazek

Coraz bardziej wielbię THRONEUM!!!
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1844
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

No dobra, zamierzam postawić tezę, która sprowadzi na mnie być może infamię i posądzenie o zapaść władz umysłowych, tym bardziej, że nie ukrywam, iż żaden ze mnie znawca, bo przez lata traktowałem Throneu po macoszemu, zadowalając się dwiema kasetkami, splitem z AD i reedką Bestial Antihuman Evil. Ostatnio jednak w okołmajówkowym szale nabyłem większość dużych albumów i… kurwa mać, moja teza jest taka, że to jest prawdopodobnie cichy (heh, doskonałe określenie w kontekście stosowanych przez ten ansambl form ekspresji wokalno-instrumentalnej) bohater polskiego undergroundu i prawdopodobnie najlepszy po klasycznej erze Vadera przedstawiciel krajowego metalu śmierci w klasyfikacji generalnej. Absolutnie rozpierdala mnie zarówno zwierzęca wściekłość pierwszej połowy dyskografii, jak i gęstniejąca ciemność i kwantowy satanizm drugiej. Widzę trochę utyskiwań na kierunek zmian - moim zdaniem absolutnie niesłusznych, wejście w ten nurt było dla Throneum absolutnie logiczną kontynuacją dotychczasowych poszukiwań i najlepszą rzeczą, jaką mogli zrobić. Nie nagrał ten zespół słabego czy choćby przeciętnego albumu (na temat mnogości splitów i EPek trudno mi się na razie wypowiedzieć) i bardzo pokrzywdzony jest, uważam, dwoma stereotypami: że niby z, zasady brzmią źle i że od początku grają jakiś skansen. Otóż po pierwsze: Throneum brzmi różnie, ale zawsze zajebiście, tj. adekwatnie do treści. Jak ktoś kręci nosem na sound takiego Morbid Death Tales to nie wiem, pomylił chyba adresy. Ten band osiąga takie stężenia wścieklizny, mroku i szaleństwa, że opakowanie tego w brzmienie typu, nie wiem, Azarath byłoby nonsensem i zarzynaniem kury znoszącej czarne jaja z gnijącym zarodkiem Boga w środku. Uwielbiam tę… plastyczność ich soundu, gdzie to rażące co niektóre uszka nieułożenie materii dźwiękowej sprawia, że zamiast jakiegoś skompresowanego i ogolonego profesjonalnego metalowego brzmienia mamy opętańczą kotłowaninę jebiącą smołą, gotującą się krwią i koźlą sierścią. Zaiste, dziwne i infekujące umysł obrazy się z tego maelstormu wyłaniają. Po drugie: Throneum nie gra żadnego skansenu, tylko muzykę ponadczasową, której ekstremalny sznyt unieważnia czas, przestrzeń i wszelkie znaki epoki.

Rzekłem.

A jutro wychodzi takie coś, ja już zamówiłem:
Obrazek
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3644
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Up bardzo ładny pościk!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1844
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

No dobra: fakt, że wrzucałem to już w wątku o pochwalsiach, ale podoba mi się to wydanie tak, że zapodam i tu:

ObrazekObrazekObrazek

...a żeby nie było, że spam, to napisze Wam jeszcze, że jakby kto się zastanawiał, czy warto, to TAK KURWA, WARTO. Panowie bardzo ładnie ogarnęli swoją historią, prezentując ją w formie logicznej, tj. od rzeczy najnowszych po najstarsze. Trzy płyty, trzy ery wyodrębnione wedle p.o. perkusistów - fajny gest swoją drogą - zajebista oprawa graficzna i czarna masa krytyczna genialnej muzyki udowadniają w sumie, że Throneum to nie żadna tam ciekawostka dla spiwniczałych kultowców, tylko jedno z najciekawszych zjawisk na polskiej scenie metalowej.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1844
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

Ojoj, a co to tu nam wjechało?



Album zwać się będzie ''Love Is the Law But Death Is the Frame'', gatunek to Nightmarish Death Metal, a wyjść ma to 16 października na
LP • CD • MC • DIGITAL
a poza tym
Recorded between June 2025 and May 2026, except for drums and guitars for "Eve-Salome-Judith-Rehab" recorded in 2021.
All music and lyrics by Tomasz Riedel, all drum arrangements by Robert Powała.
Drums recording by Aleksander ''Pilaf'' Werczyński.
Produced, engineered, and mixed by Tomasz Riedel.
Mastered by Eroc.

Guest female vocals by Christiane Thomaßen.
Additional graphics by Thanatophilic Obscurities.

Line-up:
The Great Exegete • Guitars, Bass, Keys, Vocals
Diabolizer • Drums
Armagog • Bass (Live)
Mi weszło.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1844
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

No i wyszedł był wczoraj album, który na podstawie dzisiejszego odsłuchu typuję na krajową płytę roku. Tak jest, to jest jeszcze lepsze niż ostatni zajebisty Doombringer, nic mu nie ujmując. Panowie poszli jakiś czas temu obraną drogą jeszcze dalej i nagrali monument psychodelicznego metalu śmierci. W momentach bardziej konserwatywnych przypomina mi to wajb death metalowego etapu Darkthrone, w momentach największego odlotu natomiast... sam nie wiem, w każdym razie już nie death metal. Coś więcej.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3644
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

No to prawda, najbardziej co ujmuję podczas odsłuchu nowego albumu to inteligencja muzyczna ekipy, która potrafiła zdmuchiwać swoją muzą z planszy, a teraz serwuje majstersztyk psychodethu. Brawo, brawo, brawo!!!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5184
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

Zespół w piątek wystąpi we wrzesińskim AQQ.

Obrazek

Gośćmi, którzy pomogą kroić torcik i zdmuchnąć świeczki będą Moloch Letalis i Kingdom.

Ja tam będę, a Wy? ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3644
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

O kurwa!!!!! Trzeba być!!!!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7998
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

No jak miło... Jak mnie do piątku nie strzeli chuj przenajświętszy to wpadnę przybić piątkę Dudusiowi. Daleko nie mam... :)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3644
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Macie jakieś info za ile wjazd i co w ogóle z biletami?
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5184
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

60 złotych, płatne na wejściu.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5184
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

Łódzka ekipa on tour! Przybyliśmy, posłuchaliśmy, zwyciężyliśmy. We Wrześni mnie jeszcze nie widzieli, ale pierwszy raz zaliczam do wybitnie udanych. Klub AQQ jest większy niż myślałem, ale sama sala koncertowa mocno podziemna i sprzyjająca metalowi, bo mała i głośna. Oczywiście, jak to na podziemnym gigu w przypadku mym od wejścia powitania i piąteczki ze znajomkami z Szeroko Pojętego Podziemia, gadu-gadu, piwko no i zaczyna się gig.

Moloch Letalis rozpierdolił pierwszorzędnie. Jestem w ogóle zdania, nie ujmując nic pozostałym chłopakom, że największe zasługi w zajebistości tej kapeli ma Diabolizer. Jaki to jest przechuj i przekurwa na tych bembenach. Pierdolona bestia i najdzikszy zwierz. Kingdom bardzo spoko, na pewno całościowo bardziej technicznie i mniej żywiołowo-spontanicznie, a bardziej wyrachowanie i chirurgicznie niż poprzednicy. Dużo polskich akcentów. Ogólnie fajnie, ale najmniej mi się podobali z całego wieczoru. Throneum za to porównywalnie do Molocha, świetne, przekrojowe recitalium, bo zarówno takie Godless Antihuman Evil, jak i kawałki z nowej, bardzo dobrej płyty umiliły zgromadzonym te kilkadziesiąt minut. Po raz kolejny Diabolizer za garami i tutaj zupełnie inaczej niż w pierwszym secie, a jednak ciągle w swoim stylu. Wszystko super, tylko krótko, bo Throneum zamknęło się w 35 minutach? Ale każdy z trzech zespołów dał zajebiście radę, zabrzmiał też świetnie a jeszcze jak dodamy fajne towarzystwo tu i tam, to piątkowy wypad do Wrześni okazuje się być przesympatycznym spędzeniem czasu.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 438
Rejestracja: 8 lat temu

Metalized

Tak było, nie zmyśla. Moja z 4 bodaj wizyta we Wrześni i zawsze przednio się bawiłem, nie inaczej było tą razą. 3 bdb strzały miały miejsce. Ostatni album Throneum dopiero raz słuchałem i to z internetów w dniu koncertu to na razie nie bardzo wiem czy niszczy, momenty są niby, ale pewnie posłucham z płyty, wsadzę na półkę i będę częściej słuchał starych pozycji Trumneum. Się okaże z czasem w sumie
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3644
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Ja się dość srogo zawiodłem Throneum.... nie tego się spodziewałem. Zwłaszcza po tak zacnym albumie, który tak nie dawno ujrzał światło dzienne. Natomiast, faktycznie Diabolizer to jest bestia, a jej prawdziwe oblicze moim zdaniem pokazał właśnie w pierwszym występie. Ściana dźwięku która generuję perkusja w AQQ jest tak wielka, że głośność pozostałych instrumentów (zwłaszcza kiedy perka jest na takiej intensywności) jest praktycznie nie możliwa do wyrównania, aby ucho było zadowolone. Natomiast ten rytm, który nadawał Diabolizer przez okres całego seta, to ja nie mogłem wyjść z podziwu, jak równiutko pracował przez cały koncert. To był moment WOW dla mnie wczorajszego wieczoru, a najlepszy występ jako całość zanotował Kingdom IMO.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6366
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Co tam drogie prosiaczki płyta ciosiwo a wy tak skromnie powiedzieliście. Porwany słyszy debiut Darkthrone a potem to sam nie wie bo nie ma metalu.
Hmm no tam jest cały czas metal tylko taki, którego mało kto się spodziewał i o ile poprzedni płyt był na maxa wykręcony i połamany tak ten nowy jest baaaardzoooo łagodny i grzeczny.
Pewnie chłopaki będą i tak mieli przejebane bo jak to det metal i love w tytule płyty?!?
Kolega Wir powiedział, że koncertu nie poczuł no i (nie wiem nigdy nie byłem w tym przybytku) pewnie ma rację bo nowy album Throneum to popis sekcji rytmicznej!!! Tutaj bateria i gruby mają najwięcej do powiedzenia a cała reszta łącznie z gitarami służą jako tło. Co ciekawe gitary wcale nie są brutalne i chyba był taki tego zamysł bo najważniejsze riffy są doskonale słyszalne a w wielu miejscach nawet uwypuklone.
Ja stwierdzam, że dostałem wykręconą wersję The Red In The Shy Is Ours!!! Tam też perkusja jest mocno do przodu a potem są melodie. W Throneum zamiast melodii są chore zagrywki ale to wszystko ma sens i nie powoduje zerwania linii melodycznej a w efekcie ciężkostrawnego grania.
No i gardłowy no tu mi nikt nie wmówi, no kierwa Lindberg na pełnej jak za najlepszych lat. W kilku momentach tylko czekałem z Wacławem w dłoni kiedy wykrzyknie Kingdom Gone, Neverhere czy City Of Screaming Statues ale nic takiego się nie wydarzyło chociaż swobodnie by mogło.
Ciosiwem jest taki drugi kawałek, w którym Kryśka na wokalu śpiewa niczym najebana jak Ju 87 Stuka Marlenka Dietrch do Jean Gaben przeuroczo językiem Goethego - Ich liebe Dich. Szkoda, że później wokal tej pani już jest bardziej kobiecy ale w tym kawałku to była piękna masakra.
Na koniec zostawiłem sobie absolutny kierwa cios czyli zamykacz Ewa, Salome, Judyta i Rehab no łooo panie co tutaj się wynaprawiało to aż, aż.
Sam kawałek bardzo rozbudowany ze świetnym tekstem. Kto nie wie temu uwaga pokazuję i objaśniam, że Ewa to ta od Adama i każdy wie, że śmigali oni tam sobie nago, czasem byli głodni a czasem nie a skoro się popierdala cały dzień na waleta to i potem głupoty przychodzą i Ewie przyszły.
Salome to była taka ładna księżniczka i zarazem tancerka, która też zdobi okładkę płyty, że niejaki król Herod tak się w jej tańcu zabujał, że pierdolnął tekst o spełnieniu każdego życzenia a jak się powiedziało tak się stało i Janek Ch. stracił głowę. Judytka czyli Żydóweczka też wykorzystała swoje wdzięki aby skrócić o głowę jakiegoś arabusa co też uczyniła. No i na koniec Rehab, która spiknęła się z Żymianami, a że była też prostytutką to miała łatwiej i jedyna wraz z całą rodziną ocalała z oblężenia Jerycha przez Żymian. Ot takie to historie się dzieją.
Świetny płyt, odpowiednio skrojony czasowo. Czego trzeba więcej. Można??? Można. Da się??? Im się jakoś udaje.
GRINDCORE FOR LIFE