Nie czemu lampy nie do metalu, nawet ekstremalnego, dla narzekających na laboratoryjne cyfrowe brzmienie to jest wlasnie ta nuta ciepłego bardziej analogowego brzmienia, sprawdzi się przy nędznych realizacjach wygładzając górę Kwestia połączenia z szybszymi z bdb separacja instrumentów słuchawkami lub kolumnami żeby zamuła z teco nie wyszła. A jak boisz się jednak lampy to spróbuj daca opartego na R2R, tu dynamiki nie stracisz.
Ja sobie testuje teraz przenośny odtwarzacz CD (discman? ) Shanling EC Zero T i tu jest możliwość używania drabinki r2r wraz z dwoma lampami (lampkami). Jest to całkiem przyzwoity sprzęt, zwłaszcza w podróż, do tego funkcja dać USB i BT, ale oczywiście dźwięk jakoś dupy nie urywa.
Słucham na lampowym wzmacniaczu VTL (projekt pokrewny do Manleya) od 16 czy 17 lat i z dźwięku byłem zawsze zadowolony. Po drodze upgrade'owalem system - gramofon, potem wkładka, kolumny, okablowanie, inne lampy... Nie wróciłbym do tranzystora, choć mam i taki (w sypialni). Uważam, że nie ma co się bać lamp przy metalu.
Ale mój wzmak już trochę szwankuje (zdarza mu się ściszać pojedyncze kanały) i dlatego zacząłem szukać czegoś nowego. Nie wiem czy to ze zdjęcia kupię. Ciut brakuje mu mocy i w przyszłym tygodniu spróbujemy sprząc go z lampowym przedwzmacniaczem, bo mojego starego Leana i tak już dawno czas wymienić. Zobaczymy. Barwę ma ładną.
Najważniejsze jest czy klocki grają ze sobą. 1 dobra rzecz w systemie będzie psuta przez inne, słabsze elementy. Czasem wzmak wysteruje jedne głośniki a innych nie. Wszystko trzeba dobrać na ucho.
A słuchawki to tylko jak domownicy mają mnie już dość. Rzadko, bo są dobrze wytresowani
Zgadzam sie z opinią , że o całym torze decyduje najsłabszy element.
Może jeszcze kiedyś przyjdzie czas żeby bliżej poznać się z lampą ale na kolumny poszło tyle , że kwestia inwestycji w audio została zamknięta. Mam leciwy wzmacniacz Sansui i w planach jest upgrade związany z przeglądem i ewentualną wymiana kondensatorów itp. Może zmiana gniazd bo tam jeszcze siedzą te małe na "żywy kabel". Na szczęście mam w okolicy gościa, który jest cenionym i rzetelnym fachowcem a także dystrybutorem sprzętu więc jestem "zaopiekowany". Zabawy z lampą zazdroszczę bo pewnie w jazzie robi robotę.
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.