Awatar użytkownika
Jakub
Master Of Reality
Posty: 270
Rejestracja: 5 lat temu

Mangled Torsos

Jakub

Obrazek
Mangled Torsos działał w pierwszej połowie lat 90 za naszą zachodnią granicą, tworzony przez trójkę muzyków w mieście Pforzheim na południu Niemiec. Wydany w 1994 za sprawą Morbid Records debiut 'Drawings of the Dead' to kawał surowego death metalu, gdzie nie brakuje zarówno powolnego łamania kości wolnymi fragmentami, jak i szalonej jazdy przed siebie. Cały czas główny trzon stanowią riffy, klasycznie deathmetalowe, przestrzenne, nierzadko zawierające ciekawe melodie. Wokalnie natomiast usłyszymy od standardowych growli, przez dzikie wrzaski aż po bulgoczący goregrindowy wymiot. Dodatek stanowią smaczki, które zgrabnie przemycono w postaci klawiszy i akustycznej gitary. Polecam te unikatowe, stare dzieło.

Obrazek
Skład:
Frank Böhm - Bass (1991-1996)
Patrick Wentz - Drums, Vocals (1991-1996) ex-Morphea
Oliver Munz - Guitars, Vocals (1991-1996) Refleshed, ex-Four Jar Brain, ex-Morphea, ex-Mulderrected

Dyskografia:
1992 - Inculcate of Your Subconscious [demo]
1993 - Anatomia Reformata [EP]
1994 - Drawings of the Dead
1995 - Godless



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ma ... rsos/17719
BC: https://mangledtorsos.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5201
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

Posłuchałem sobie, bo nazwa gdzieś tam mi się przewijała a i wiadomo, grzebanie w worku z napisem "lesser known metal of death" zawsze na propsie.

Dupska jakoś nie rozerwało, ale ogólnie może być. Pierwsze i najważniejsze skojarzenie, to była austriacka Miasma - jak wszedł ten najbulgotliwszy wokal pod walcowanko, to podświadomie oczekiwałem wyrzygania BAAA FOOO MIIIIIT. Ogólnie też trochę taki jak u Austriaków rys kwadratowo-patologiczny całokształtu muzycznego, tylko przez te akustyki i zmiękczacze, ale też i parę melodii nakazało mi to wszystko pomyśleć o death/doom metalu na modłę raczej brytyjską niż fińską. Niekoniecznie jest to jakiś przytłaczający temat, ale coś jest na rzeczy.

Poniekąd da się wyczuć muzyczne germaństwo, ale też i jednocześnie całkiem ciekawe jest to granie. Nie wiem czy będę jakoś często wracał, ale pewnie raz na jakiś czas zarzucę, bo całkiem sympatycznie spędza się z nimi te pół godziny z okładem.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2197
Rejestracja: 10 lat temu

Blind

Zajebisty jest ten ich debiutancki album Drawnings of the Dead. Nastrojowy i ciężki death metal, utrzymany głównie w średnich i wolnych tempach, a jak już przyspieszają to w taki prymitywny, jaskiniowy sposób. Nie brakuje też klimatycznych wstawek czy melodii jak chociażby w utworze tytułowym. Bulgoczące, głębokie wokale świetnie się z muzyką komponują, ale na poprzedzającej płytę epce były jeszcze bardziej obrzydliwe. Tu też jak mało kiedy warto wspomnieć, że okładka na wznowieniu jest równie udana, co ta pierwotna, chociaż i tak pierwowzór to pierwowzór.

A tu wspomniana wyżej króciutka epka:
yog pisze: 4 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
TITELITURY pisze: 7 mies. temu Na złość rodzicom dam dupy koledze z brokułem na głowie !
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 686
Rejestracja: rok temu

Thorgal

To jest bardzo dobra rekomendacja. Będzie sprawdzane!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6381
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Demko, EP'ka i debiut to ciosiwa przeokrutne takie, że tynki się sypią. Jeden z naprawdę niewielu zespołów, który swój det metal wyniósł na niewyobrażalnie potężny poziom. Gdyby wydawało ich jakieś znane labelstwo ich losy inaczej by się potoczyły a tak pojawili się, zmasakrowali ludków i już było po wszystkim.
GRINDCORE FOR LIFE