Też jestem z blokowiska i nie cierpię tego chłamu na szczęście odkąd go po raz pierwszy usłyszałem po dziś dzień.Wędrowycz pisze: 8 lat temu W końcu jestem chłopakiem z blokowiska, więc rap jakoś siłą rzeczy mi od dzieciaka pasował.
yog pisze: 6 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
Rogal ddl albo g2e lepsze.Blind pisze: 8 lat temu
Lubię w chuj, a Eripe to w ogóle kozak jest. Nie dziwię się, że ma taki szacunek w podziemiu. Ten człowiek to skill i karabin liryczny.
PS. Jebać ten nowoczesny rap na autotunie i tego typu gowna
Możliwe, nie mówię, że nie ;pdeathwhore pisze: 8 lat temuRogal ddl albo g2e lepsze.Blind pisze: 8 lat temu
Lubię w chuj, a Eripe to w ogóle kozak jest. Nie dziwię się, że ma taki szacunek w podziemiu. Ten człowiek to skill i karabin liryczny.
PS. Jebać ten nowoczesny rap na autotunie i tego typu gowna
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Czosnek się ponoć rozpadł po tej przeróbce, trudne to było bo to solista chyba a Gruby tylko szaliczka mu użyczał. Z zagranicznych to tylko Cypress słucham, bo bity wypasione, sporo prawdziwego grania, nie tylko FL studio. No i taki gość jak Necro, bo tam darł ryja wokal Obituary, IKONY death metaluWędrowycz pisze: 8 lat temu Parodia Czosnka to kvlt
Polskie rapsy...serio nikt z Was nie słucha nic z zagramanicznych rzeczy?
O widzisz, to musiałem przeoczyć, a więc od siebie zapodam to co lubię bardzo zatem debiut Snoop Dogga, oba pełniaki Dr. Dre, głównie debiut (!) Wu-Tang Clan, ale można też sprawdzić dwa kolejne albumy, bo też sporo fajnych wałków na nich jest, debiut Nas (choć tu już mało co pamiętam poza tym że był dojebany w czasach gimbazy), DJ Shadow i jego "Endtroducing" to już w ogóle płyta gigant, jedna z najlepszych w gatunku moim skromnym zdaniem, dwie pierwsze płyty Notorious B.I.G, wspomniane tu i ówdzie na forum Beastie Boys (też przede wszystkim debiut, ale wszystkie 4 płyty do "Hello Nasty" włącznie mega są), 2 Pac i jego płyty z okresu '95 - '96, no i Cypress Hill (tu w sumie calość mi bardzo leży). Z nowszych rzeczy to Kendrick Lamar i jego "To Pimp A Butterfly" było bardzo spoko.deathwhore pisze: 8 lat temu Kiedyś chyba prosiłem, żebyś zarzucił jaką dobrą murzyńską gangsterę, to żeś się jakoś wyłgał.
Wiem, posłuchałem kilku dokonań. Lepszym kozakiem jest dla mnie A.J.K.S gość brał udział w powstaniu THAW, pózniej sobie odszedł, robi muzę na własny koszt. Coraz lepsze bity klepie i wokal na pełnej kurwie. Nie wiem co teraz u niego, ale A nie mówili, ze nie dozyję zimy rozpierdala, głównie tekstowo. Bity też już całkiem dobre.pit pisze: 8 lat temu Imo ten cały Necro tylko na tym jedzie, na obecności metalowych celebrytów. W niczym się to nie różni od utworów: "pop gwiazdeczka + nowe odkrycie rapu (oboje z kontraktami na 30 płyt)".
No niestety, zaczął napierdalać taśmowo te utwory i były one coraz słabsze i powtarzalne. Ale i tak A mówili, ze nie dozyję zimy jest jedną z najlepszych płyt rapowych w PRL.yog pisze: 8 lat temu Te późniejsze AJKS-y to były, z tego co tam obadałem, już dosyć popłuczyny po A mówili, że nie dożyję zimy, z tego co pamiętam. Trochę koleś chyba za mocno uwierzył po pozytywnym odbiorze w necie, że wszystko co robi, to mega kosa jest i tak muzycznie, jak i tekstowo się zaczęło rozłazić wszystko okrutnie.
Dobre typyEpoxx pisze: 8 lat temu @Wędrowycz zagraniczne, czasami się przewijały. Gang Starr, Public Enemy, pierwszy Run D.m.c.