No to kto ich pokonał? Poza tak kochanym Tokio Hostel.
Pokonal?Co to za pytanie?Nie kumam za bardzo.Traktujesz tworzenie muzyki jak zawody sportowe?dj zakrystian pisze: 8 lat temuNo to kto ich pokonał? Poza tak kochanym Tokio Hostel.
W żadnym razie! Ale Bezduszny napisał, ze odchodzą niepokonani a Ty śmieszkujesz, więc mniemam, że ktoś ich jednak pokonał. Tylko kto?Pan Efilnikufesin pisze: 8 lat temuPokonal?Co to za pytanie?Nie kumam za bardzo.Traktujesz tworzenie muzyki jak zawody sportowe?dj zakrystian pisze: 8 lat temuNo to kto ich pokonał? Poza tak kochanym Tokio Hostel.
No to posmieszkuje jeszcze mocniejdj zakrystian pisze: 8 lat temuW żadnym razie! Ale Bezduszny napisał, ze odchodzą niepokonani a Ty śmieszkujesz, więc mniemam, że ktoś ich jednak pokonał. Tylko kto?Pan Efilnikufesin pisze: 8 lat temuPokonal?Co to za pytanie?Nie kumam za bardzo.Traktujesz tworzenie muzyki jak zawody sportowe?dj zakrystian pisze: 8 lat temuNo to kto ich pokonał? Poza tak kochanym Tokio Hostel.
Spoko.Napisz mi cos ,czego nie wiem.Jak wytrzezwiejesz.dj zakrystian pisze: 8 lat temu Slejer KURWA!!! Nie obraża się ikon thrash metylu bezpodstawnie. Przestań jeżdzić na te woodstocki!!! Hunter to nie thrash!!! Posłuchaj South of Heaven np. a zobaczysz ciulu, jak się powinno grać na perce!!! Lombardo miszcz!!!
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Tytułowy,Snuff i Psychopathy Red to pociski, poza tym podoba mi się staroświeckie brzmienie tej płyty i niezjebane triggerami gary.Nucleator pisze: 8 lat temu Ja o World Painted Blood zdanie mam: to parująca kupa, którą wstyd zestawiać nawet z Divine Intervention. Tam każdy kawałek poza tytułowym może jest wymuszony jałowy. Nie ma tam bezlitośnie prujących pocisków, które mogłyby stawać w szranki z Circle of Beliefs, Altar of Sacrifice czy Born of Fire. Weźcie takie riffy z Hate Worldwide czy Beauty through Order - no bieda straszna, a z riffu Americon mam bekę zawsze, ilekroć go słyszę.
BTW. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że Altar of Sacrifice to mój ulubiony kawałek od Zabójcy.
Takie WPB ma więcej wspólnego z klasycznym Selerem od DiM, które też chujowizną nie było, tylko za mocno się tam pobawili efektami, strojeniem wioseł i skocznymi rytmami. Takie Bitter Peace czy zamykający Point to Seler w najlepszym wydaniu. Na WPB jest tylko jeden zabawny numer, mianowicie Americon autorstwa Kinga. Co zabawne on teraz płacze, ze przez Limp Bizkit o mało nie zaprzestał grania i DiM jest zbyt skoczne bo właściwie on tam nic nie napisał poza jednym numerem, po czym te skoczne numery po roku 2000 to własnie autorstwa KingaRyszard pisze: 7 lat temu E tam. Ostatni trve sałata to DI. Lubię sobie DiM ale niech mi ktoś udowodni że reszta ma cokolwiek wspólnego z najlepszym thrashem we wszechświecie.

Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Apogeum to on pokazał w trakcie sesji do "Reign in Blood" kiedy zapomniało mu się, że w zestawie perkusyjnym jest coś takiego jak Crash i musiał wrócić do studia, żeby dograć blachy...
Dla mnie to najciekawszy album jaki stworzyl Slayer.
Całkiem możliwe, że masz rację i miało to miejsce przy nagrywaniu debiutu. Niestety pamięć ludzka bywa zawodna i niekoniecznie pamiętam dokładnie co przeczytałem lata temu w jakimś wywiadzie, więc mogę się mylić.deathwhore pisze: 7 lat temu Skąd masz to info? Debiut istotnie tak nagrywał, ale ze względu na chujowe studio, ale o Reign in Blood nigdy niczego takiego nie słyszałem.
deathwhore pisze: 7 lat temu Skąd masz to info? Debiut istotnie tak nagrywał, ale ze względu na chujowe studio, ale o Reign in Blood nigdy niczego takiego nie słyszałem.
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
'Season.....' to nudny album.Sprzedalem bo ziewalem podczas sluchania.Nucleator pisze: 7 lat temudeathwhore pisze: 7 lat temu Skąd masz to info? Debiut istotnie tak nagrywał, ale ze względu na chujowe studio, ale o Reign in Blood nigdy niczego takiego nie słyszałem.
O właśnie, sam Slagel wspominał o tym, że pomieszczenie, w którym nagrywał swoje partie Lombardo, było za małe, by zmieścił się cały jego zestaw. Nagrywał więc bez użycia talerzy rzekomo ze względu na zbyt wysoki hałas, a te dograł później.
I co wy z tym South of Heaven, przecież przy takich kawałkach jak Live Undead, Spill the Blood czy Read Between the Lies idzie się pochlastać z nudów. Na następnym Seasons są lepsze wałki w średnim tempie, które zabijają (Skeletons of Society czy Expendable Youth).
Nucleator pisze: 7 lat temu
I co wy z tym South of Heaven, przecież przy takich kawałkach jak Live Undead, Spill the Blood czy Read Between the Lies idzie się pochlastać z nudów. Na następnym Seasons są lepsze wałki w średnim tempie, które zabijają (Skeletons of Society czy Expendable Youth).
Ja bym wlosy im mierzył. Ew kolekcję kaset liczył w dogrywce.pit pisze: 7 lat temu Łatwo to sprawdzić. Trzeba przeliczyć kto częściej w tekstach użył słów: "diabeł" i "piekło".

Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Zapewne kolega nie słyszał a na pewno nie widział Decade Of Aggression.
Widzialem i slyszalem. Tylko mnie chodzilo o utwor o takim tytule a nie te koncertowke.