Ale tu chodzi o to, że po całej tej zadymie z prawami do nazwy i całym tym syfie Demonaz z Horghiem udowadniają, że Immortal może istnieć bez Abbath'a i co najlepsze potrafi nagrać lepszą płytę. Co ważne oni się nie śpieszyli jak Abbath by już wydać album tylko spokojnie robili swoje.DiabelskiDom pisze: 8 lat temu Dużo (skądinąd naturalnych) porównań do solowego Abbatha - okej, ale nagrać coś lepszego niż on na swoim albumie to chyba jakaś wielka sztuka nie jest?
To ciekawe, bo udostępniony kawałek nasuwa mi skojarzenia właśnie z Pure Holocaust. No i troszeczkę z Blizzard Beasts. Mam tylko nadzieję, że przychlasty z Nuclear Balas nie będą ingerować w proces nagrywania, bo mam obawy, że brzmienie albumu będzie nazbyt sterylne i plastikowe jak to w NB. Pozostaje czekać, ale nóżka już chodzi jak język AbbathowiEpoxx pisze: 8 lat temu Mi tylko pozostaje zgodzić się z resztą. Utwór obiecujący i zapowiada się, że będzie można od dawien dawna przesłuchać coś od Immortal. Obecnie jedyne do czego wracałem to Pure Holocaust.
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
No ja tutaj też Pure Holocaust nie słyszę. Właśnie Blizzard Beast mi się skojarzyło. Poza tym to był ostatni album z Demonazem na gitarze, a na następnych albumach właśnie jego gitar mi brakowało. Pewnie dlatego też nie przepadam za At the Heart of Winter.Marduk666 pisze: 8 lat temu A mi pierwsze co to skojarzyło się z Blizzard Beast - klimat, riffowanie, nawet wokalnie.
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

yog pisze: 7 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
To samo, choć trochę więcej tegorocznych black metali weszło gładko za pierwszym razem, bo i nowy Craft i nowe Djevel, Immortal także. "Northern Chaos Gods" już wiem że będzie w topce tego roku, natomiast Marduk choć nagrał spoko płytę, to mnie nią w jakiś sposób rozczarował jednak. Immortal natomiast wręcz przeciwnie, podejrzewałem że będzie naprawdę dobrze, ale jest nawet lepiej niż się spodziewałem. Nie jest to też takie heavy jak u Demonaza solo, bo to Immortal na 100% i co kawałek słychać podobieństwa do wcześniejszych płyt, zresztą do których napisałem w poście wyżej.Czit pisze: Ja dopiero 2 razy odsłuchałem, ale powiem, że dawna żaden Bleczor nie wchodził mi tak gładko i fajnie jak. "Northern Chaos Gods" kosi pięknie - intensywny strzał nie ma co. Będę jeszcze męczył dużo i oile stwierdziłem, że nowy Marduk jest spoko tak to dzieło Immortal to sztos.

Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Wygląda na to, że Abbath ma wyjebane na wiadomości od Demonaza:
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha