
No właśnie - numery promocyjne lub/i otwierające płytę to zwykle najlepsze kawałki, więc mam spore obawy co do nowej płyty.TITELITURY pisze: 7 lat temu A jeśli coś takiego wybrali do promowania płyty, to obawiam się, że reszta będzie jeszcze gorsza.
Jesteś psychofanem?Marduk666 pisze: 7 lat temu Skończcie płakać jak stare pizdy, dali najgorszy numer, płyta upierdoli Wam łby!![]()
yog pisze: 6 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
Tak właśnie będzie. Fanom się spodoba, przeciwnicy nie polubią, płytą roku nie zostanie. Ale chuj z tym!
Tak i wedle mego osądu klaruje sie sytuacja. Posłucha się dobrego materiału dobrej kapeli i tyle. Potem znajdzie sie jakąś podziemną kapelę, która poskłada materiałem i tyle.Vortex pisze: 7 lat temu Nie słuchałem nic z tego nowego materiału, ale szacując Wasze komentarze, wyjdzie po prostu album od Marduk....
@Hajasz pisał na sb, że zajebiste jak każdy MardukVexatus pisze: 7 lat temu Ktoś już macał cały nowy album? Podobno można już znaleźć gdzieś w sieci...![]()
Wiem, widziałem.
Pierwsze wrażenia z odsłuchu nowej płyty mam jak najbardziej pozytywne, choć pewnie spora grupa wiernych fanów będzie marudzić, bo muzyka Marduk nieco się zmieniła w porównaniu choćby do poprzedniej płyty. Kawałki są prostsze, miejscami bardziej melodyjne i bardziej przystępne. Pewnie części fanów się to nie spodoba i akurat jestem w stanie to zrozumieć, szczególnie jeśli chodzi o uproszczenie formy, bo np. taki kawałek tytułowy można napisać na kolanie w 15 minut.Pioniere pisze: Wierni fani mi piszą, że to niestety najsłabszy album Szwedów.
No tak jak pisałem wyżej - niektóre kawałki są tak proste, że brzmią jak napisane w studio w trakcie sesji nagraniowej na kolanie w 15 minut.Wędrowycz pisze: 7 lat temu Najbardziej uderza mnie brak pomysłów na riffy, niektóre są tak nudne i bez polotu, jakby Morgan stracił już głowę do komponowania. Takie same rzeczy klepał już dobre 10 lat temu i wtedy były one i tak bardziej ciekawe niż obecnie.
Otóż to, nie chcę być nieskromny ale wydaje mi się, że przy moim krótkim, bo raptem kilkuletnim stażu gry na elektryku już tworzę ciekawsze riffy niż to co Morgan odjebał na "Viktorii".Vexatus pisze: 7 lat temuNo tak jak pisałem wyżej - niektóre kawałki są tak proste, że brzmią jak napisane w studio w trakcie sesji nagraniowej na kolanie w 15 minut.Wędrowycz pisze: 7 lat temu Najbardziej uderza mnie brak pomysłów na riffy, niektóre są tak nudne i bez polotu, jakby Morgan stracił już głowę do komponowania. Takie same rzeczy klepał już dobre 10 lat temu i wtedy były one i tak bardziej ciekawe niż obecnie.
Co Ty opowiadasz? Ostatnie dwa albumy były świetne i daleko im do miernot. Ciekawe koncepty, bez szukania tanich sensacji. Kapela ma ewidentnie swój styl i na pewno ma jeszcze wiele do powiedzenia. Zawsze powtarzam, że uparcie nie słucham żadnych zajawek. Może naiwnie, ale wierzę, że będzie ok. A jak nie- to kupię okazyjnie ten CD lub nie. Wszak teraz jest tyle muzy, ze to żaden problem. Marduk koncertami nadrobi. Potem poprawi kolejną płytą.yog pisze: 7 lat temu E tam, najwierniejsi fani przesłuchają 15 razy, aż zacznie obowiązywać zasada "lubię, co znam" i będzie gitPoprzednie dwa też najgorsze były, a wielu ludziom jakoś radochy dostarczyły
![]()
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Po Tobie to się nie spodziewałem jako tako przychylnej opiniiyog pisze: 7 lat temu No w perkusji, w czym innym by możnaA płytka mi tam 2 razy zleciała przyjemnie, prostackie granie okrutnie i fajnie, taki fuck skierowany ku wszystkim, co oczekiwali PDM-ów czy religijnych bzdur
![]()
faktycznie, nawet Wilkołak, na którego wcześniej kręciłem nosem, siada mi teraz elegancko. Płyta jako całość płynie ładnie, nie nudzi - to chyba nakrótszy po PDM pełniak Marduka, co nie? - a jednak znalazło się na tym niedługim materiale całkiem spore zróżnicowanie utworów. Brzmeinie też mi już teraz pasuje. Wokale bardzo dobre, momentami mistrzowskie, rozpierdala mnie to Ło-o-oooo--oo-o-o!!! w June 44, choć n apewno znajdzie się ktoś, kogo wkurwiaTITELITURY pisze: 7 lat temu kawałki, które tu wrzucaliście, odrębnie brzmiały mi kiepsko, a jako element całości zajebiście.
bo naprawdę dziwne wrażenie to pozostawia, mam dysonans.
Najlepsza część płyty.porwanie w satanistanie pisze: 7 lat temu rozpierdala mnie to Ło-o-oooo--oo-o-o!!! w June 44, choć n apewno znajdzie się ktoś, kogo wkurwia![]()
To jest GATE OF NANNA do chuja!!!Nucleator pisze: Tiger I to jakieś gówno - jak im było nie wstyd oprzeć kawałek na takim chujowym riffu, no kurwa jak?
Za każdym razem gdy słucham tytułowego wydaje mi się jakby mój potencjał intelektualny malał. Jak tak dalej pójdzie w końcu zrozumiem ten utwór. Wierzę.Wolne Silent Night i tytułowy kawałek z wolnym zaciągającym motywem też bym bez żalu wyjebał do kosza.
Haha, fakt. Trzeba nie mieć wstydu by takie coś zostawić.ten chujowy riff na dwóch dzwiękach w drugiej połowie "Equestrain Bloodlust" no na chuj??
Wait, what? Rom i Plague Angel to dwa najlepsze Marduki od 93(PA ex aequo z LGDM), natomiast Nightwing razem z PDM to najnudniejszy Marduk.yog pisze: Jak dla mnie to prosta sprawa, że Świniak i Serpent Sermon do głupiego Plague Angel czy innego Roma nawet nie mają startu, a co dopiero do jakichś Nightwingów![]()