Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1719
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: LIPSK

Sacrilege (UK)

Nucleator

Obrazek
Brytyjskie Sacrilege zostało założone w 1984 roku i w swojej muzyce łączyło bezkompromisowy thrash metal z ociekającym energią crustem i budzącym niekiedy emocje na naszym forum D-beatem.

Po wydaniu 2 materiałów demo wydają w roku następnym zabójczego jak kontry Cuadrado Behind the Realms of Madness. Zawierał on raptem 6 utworów, które brzmiały jak zmieszane Hellhammer, Sodom, Nuclear Assault i Plasmatics. Surowa produkcja tylko potęgowała bezkompromisowość bijącą zarówno z tekstów, jak i muzyki. Nad wszystkim górował wokal blondwłosej Lyndy "Tam" Simpson przypominający nieco Joan Jett i Wendy O Williams. Świetną robotę robią wiosłowi, co i rusz serwujący zajadłe, kąsające riffy ociekające siarką.

Świętokradztwo zaatakowało po raz drugi w roku wyboru naszego polaka rodaka Karola na głowę Kościoła katolickiego znakomitym Within the prophecy. W porównaniu do poprzedniczki brzmienie jest nieco lepsze, niemniej nie utraciło tego "kopnięcia", dzięki któremu jest to nadal strzał w pysk. Inaczej też śpiewa pani Tam - jej wokale są nieco czystsze i kojarzą mi się nieco z... Girlschool. Nie zmieniło się natomiast nic w kwestii instrumentalistów - na pochwałę i beczkę cydru zasługuje gitarzysta Damian Thompson, spod którego palców wychodzą mocarne, nawiedzone riffy. Piekłem czuć tu z każdej sekundy tej pozycji, z każdego uderzenia o webel i kostką o strunę. Jedynie do ostatnego kawałka mógłbym się przyczepić, gdyż 11 minut to stanowczo za długo i impet uderzenia Brytyjczyków zostaje nieco wytracony. Niemniej poza tym nie ma się do czego przyczepić.

Sacrilege mimo fantastycznej muzyki nie odniosło sukcesu i nie wyszło z podziemia. Wydali jeszcze jedną płytę, słabawe Turn Back Trilobite, które było skrętem w stronę doom metalu, po czym rok później w 1990 roku zdechli na 24 lata. Jedna z zapomnianych pereł brytyjskiej sceny thrash metalowej.

Obrazek
Ostatni skład:
Damian Thompson - Guitars (1984-1990, 2014-2015) ex-Warwound, ex-Cadaverous Clan, ex-The Varukers
Lynda Simpson - Vocals (1984-1990, 2014-2015)
Spikey T. Smith - Drums (1986, 1988-1990, 2014-2015) Memoriam, ex-English Dogs (live), ex-Alternative Attack, Dub War (live), ex-The More I See, ex-War Dance, ex-English Dogs, ex-Atwar, ex-Conflict, ex-Destroy Babylon, ex-Destroy DC, ex-HR of Bad Brains, ex-Jolt, ex-Morrissey, ex-Sundance, ex-The Damned, ex-The Motivators, ex-GBH (live), ex-Killing Joke (live), ex-New York Dolls (live), ex-Sham 69 (live), ex-Steve Ignorant (live)
Frank Healy - Guitars (1987-1989), Bass (1989-1990, 2014-2015) Memoriam, ex-Annihilator, ex-As the World Dies, ex-Benediction, ex-Napalm Death, ex-Anaal Nathrakh (live), ex-Cerebral Fix
▼ Byli muzycy
Tony May - Bass (1984-1987) ex-The Varukers
Liam Pickering - Drums (1984-1985)
Andy Baker - Drums (1985, 1987, 2014) ex-Arbitrater, ex-Cathedral, ex-Cerebral Fix, ex-Warwound, ex-The Varukers
Mitch Dickinson - Guitars (1985) ex-Intestinal Infestation, ex-Unseen Terror, ex-Warhammer, ex-Napalm Death (live), ex-Heresy
Paul Brookes - Drums (1986) ex-Benediction, ex-Scarab, ex-Marshall Law, ex-Agincourt, ex-White Trash
Paul Morrisey - Bass (1987-1989) ex-Healer, ex-Prolapse
Dyskografia:
1984 - Demo I [demo]
1985 - Demo II [demo]
1985 - Behind the Realms of Madness
1985 - Anglican Scrape Attic [split]
1986 - Sacrilege [live]
1986 - Live at the Mermaid, Brum Sat 5th April 1986 [split]
1986 - Demo I/86 [demo]
1986 - Demo 8/86 [demo]
1987 - Within the Prophecy
1989 - Turn Back Trilobite
2009 - Time to Face the Reaper (The Demos 1984-86) [kompilacja]
2009 - Within the Prophecy - The Demo's [kompilacja]
2010 - Reaping the Demo(n)s [kompilacja]
2012 - The Lost Tapes [kompilacja]
2019 - Ambulance Station Squat, London, 1985 Plus the First & Second Demos [kompilacja]
2021 - Live at Leeds 1986 [live]
2024 - The Closing Irony [kompilacja]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Sacrilege/3145
BC: https://sacrilegeuk.bandcamp.com/music
BC: https://sacrilegehhr.bandcamp.com/music
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Mi tylko debiut się podoba mimo, że do drugiego albumu nic nie mam. Mam pierwsze wydanie na CD, do którego już wtedy chujki co to wydali wpierdolili jako bonus kawałki live. Pozabijałbym ich za to ale przynajmniej przy brzmieniu nic nie było gmerane więc album rozpieprza elegancko.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Nie wiem, co to "kontry Cuadrado", ale debiut zwany Behind the Realms of Madness - bardzo zajebisty i wśród tego typu okołodishargowych crustów jeden z moich faworytów. Bardzo zacne riffy, znakomite wokale itp., d-beat, wiadomo. W ramach ciekawostki można zauważyć, że jest to crust punk z tekstami o Władcy pierścieni, więc przecierają szlaki pod Varga ;)

Dwójka - Within the Prophecy - bardziej w stronę thrashu, albo i heavy metalu nawet, ale dalej granie na wysokim poziomie z masą solidnego riffowania.

Trzeci album średnio już pamiętam, prócz tego, że był zdecydowanie najgorszy w dorobku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4167
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Behind the Realms of Madness. Zawierał on raptem 6 utworów, które brzmiały jak zmieszane Hellhammer, Sodom, Nuclear Assault i Plasmatics.
@Nucleator muszę się nieco "przyjebać do zaimków", bo ww. utwory z debiutu Brytyjczyków, nie mogły wtedy brzmieć, a dopiero "dziś" mogą nam brzmieć, jak wspomniane Nuclear Assault, gdyż wtedy to ekipa Likera była jeszcze w powijakach i nie zdążyła wydać nawet swego demo, a Brytole z Sacrilege już mieli na swym koncie dwa dema i debiut z utworami z nich pochodzącymi. Także k woli ścisłości ekipa z NY nijak nie mogła wpłynąć na to, co słyszymy na Behind the Realms of Madness, a jest wręcz odwrotnie i to Sacrilege mogło wpłynąć na to, co słyszymy w muzie Nuclear Assault.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Warto wspomnieć, że przed założeniem Sacrilege większość z nich grała w Varukers, a ostatni perkusista nawet z Morrissey'em. Także nie jest to typowy band "z metalu powstałeś w metal się obrócisz". W UK to norma. Bolt Thrower, Onslaught, English Dogs, Discharge (w tym przypadku przeszedł mnie zimny dreszcz) - wszystko to pancury, pozostaje tylko pytanie na jak długo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Ostatnimi dniami słuchałem sporo pierwszych dwóch płyt, bo w sumie tak wyszło, że znałem tylko tę doomową. Wiadomo, hail #ukochanydoommetal not hail #ukochanythrashmetal, hihihi. No, ale do meritum, zajebiste granko na tych Behind The Realms of Madness oraz Within The Prophecy. Nie jest to zdecydowanie thrash dla, jak to mówi imć @TITELITURY, brudnych kataniarzy, tylko zaklęty pokaźną ilością choroby i mroku. Słyszę na nim wyjście od takiego crust/punka na wścieku, ale gitary mają w sobie coś nietuzinkowego, nie jest to muzyka stricte do poskakania na Śliwka Feście. Pewnie ktoś się zaraz zesra, bo dziad w budzie z płytami powiedział coś innego, ale ja uważam, że ta płyta ma w sobie ten sam black metal, który ma Schizophrenia i Hell Awaits. Czyli atmosferę i tajemniczość, która na stricte gatunek muzyczny w samych dźwiękach się nie przekłada.

Bardzo dobre odkrycie, sam sobie daję medal, niczym Obama na memie. A tak całkiem poważnie, to polecam ze swojej strony odświeżyć Turn Back Trilobite, bo chociaż kompletnie inne to granie, to samo w sobie bardzo fajne.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Behind The Realms of Madness to szalony wykurw od początku do końca i aż się wierzyć nie chce, że zespół nie zrobił dużej kariery z takim graniem.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Postępowanie w ramach wkręcania się w nowo poznaną muzykę ---> zakup na winylu.

Obrazek

Jedynkę też muszę zdobyć, chociaż tu już może być trudno łamane przez drogo, jeśli o stare pressy chodzi, ale zobaczymy. W każdym razie z Within The Prophecy bardzo się cieszę, bo podoba mi się w zasadzie tak samo jak debiut. Ciągle mamy tę energię, mrok i świeżość grania. A no i taka myśl - głos Sandry Nasic z Guano Apes dość mocno mi się kojarzy z głosem Lyndy. W sumie już od początku poznania thrash/crustowego oblicza Sacrilege gdzieś z tyłu głowy siedziała mi taka myśl, że coś podobnego za mikrofonem już słyszałem. I dopiero niedawno wpadłem na to, że to przecież Niemcy. Ciekawe, czy ktoś jeszcze o tym pomyślał, a jeśli nie, to czy podzieli moje spostrzeżenie (Dorotki spytałem i potwierdziła)?
Nucleator pisze: 7 lat temu Jedynie do ostatnego kawałka mógłbym się przyczepić, gdyż 11 minut to stanowczo za długo i impet uderzenia Brytyjczyków zostaje nieco wytracony. Niemniej poza tym nie ma się do czego przyczepić.
Totalnie się nie zgodzę, świetny numer z fajną dramaturgią i pomysłem na te 11 minut.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
mentally murdered
Master Of Puppets
Posty: 113
Rejestracja: 8 mies. temu

mentally murdered

WtP nie ma podjazdu do debiutu, ale to wciąż bardzo dobra płyta.

Debiut to bardzo wpływowy krążek. Wystarczy chociażby fakt, że czcionka z okładki stała się niemalże ikoniczna w nurcie crust/stenchcore i wykorzystywało ją wiele zespołów na swoich okładkach, na przykład nasz rodzimy Filth of Mankind.