Zsamot pisze: 7 lat temu
Mam, nie narzekam. Niestety, zrobiła się z tego afera, jakby co najmniej świętość jakaś została obrażona. a przecież wystarczy ... nie kupować. ja Kata 666 nie kupiłem i tyle.
Afera się zrobiła w znacznej mierze dlatego, że WItching Hour Productions to wydaje, a wiadomo - bardziej znienawidzonego (nie bez powodu) wydawcy u nas nie ma
Destroy their modern metal and bang your fucking head
No dziwnie ewoluował ten WHP... Kurcze, trudno będzie odbudować zaufanie. Na miejscu Kmiołka podpisał bym Vadera pod Mystic... Ci przynajmniej są wiarygodni.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Strasznie trudno, moim zdaniem powinien się Vader prędko ewakuować, bo już ostatni album w Polsce wyszedł z miesięcznym opóźnieniem, co dobrej atmosfery wokół wydawnictwa nie stworzyło. Muzę z niej przed wywiadem mi udostępnili dopiero na moją prośbę dzień przed faktem, jako mp3 w jakości ~128kpbs Trochę jakby mieli wyjebane w marketing tego całego Empire.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Podziwiam Petera ze tyle lat chce mu sie ciagnac ten wozek. Ze mimo masy muzykow, z ktorymi chcial lub musial wspolpracowac (trzech juz gryzie piach) i ktorzy przewineli sie przez Vader, wciaz trwa przy swoim. Bezwzglednie obstaje przy thrasherskiej, inspirowanej Slayer, Kreator i innymi 'bogami' wersji death metalu. Czytalem ostatnio o smierci Docenta, juz 13 lat mija.
Nawet nie zdawalem sobie sprawy z tego ze dawal ostra amunicje po kablach, do tego chlal na umor i nie mogl sobie poradzic ze swiatem zupelnie na trzezwo. 34 lata, to chuj nie wiek zeby sztywniec i zwijac majdan z tego swiata. Peter na ostatnich fotkach ktore opublikowal na FB wyglada juz na powaznie zaawansowanego dziadzia, ciekawe ile jeszcze pogra.
Ktos jeszcze tak paraduje na co dzien, do roboty i wogole???
KorgullExterminator pisze: 7 lat temu
Peter na ostatnich fotkach ktore opublikowal na FB wyglada juz na powaznie zaawansowanego dziadzia, ciekawe ile jeszcze pogra.
No bez przesady... 52 czy tam 53 lata to jeszcze żaden "poważnie zaawansowany dziadzio". Widziałem na żywca ledwie kilka tygodni temu i jeszcze jak najbardziej daje radę na scenie, choć wokal może już nie ten sam co kiedyś.
Nie no, ostatni raz ubrany w takie fatałaszki to ja chodziłem w gimnazjum
A sam Peter jeszcze daje radę, ostatni raz co prawda na Vaderze byłem ze 3 lata temu jak grali z Venom INC, ale trzeba przyznać, że cały czas dają radę (kawałki z mojego ulubionego Necrolust dają na żywo w kość). Co prawda Peterowi trochę odbiło i w mediach społecznościowych zachowuje się jakby miał 16 lat, ale jeśli chodzi o formę koncertową to niewiele można mu zarzucić.
Ostatnimi czasy coś zaczęły mnie znowu nudzić nowości metalowe i postanowiłem zamiast tego odświeżyć swoją kolekcję, chronologicznie lecąc. Obecnie dotarłem do "The Ultimate Incantation", a że nie zabrałem głosu w temacie o tym zespole, to idealnie.
O ile pamięć mnie nie myli, to właśnie kaseta "The Ultimate Incantation" była jedną z pierwszych stricte metalowych jakie sam sobie zakupiłem do kolekcji. Słyszałem już wcześniej "Litany" i "Reign Forever World", ale to właśnie debiut zrobił na mnie największe wrażenie i utrzymuje się ono do chwili obecnej. Tak na dobrą sprawę jest to jedyny materiał Vader do którego chętnie powracam, kiedyś wręcz katowałem go tak często że znałem teksty na pamięć, teraz już aż tak mnie nie wkręca, ale dalej uważam, że kompozycyjnie bije on wszystko inne co zespół wydał. Słychać mocne inspiracje amerykańską sceną death metalową i thrash metalową. Kto by zresztą pomyślał, że kapela z Polski może tak mocno zasłynąć na całym świecie. Moim zdaniem nie ma się czemu dziwić, bo poziomem nie odstawali wtedy od zagranicznych kapel. Trochę żałuję, że nie udało mi się zobaczyć jak panowie ogrywali cały ten album na żywo, bo z opinii tych co byli wnioskuję, że musiało być naprawdę zajebiście.
Vader to taki polski Kataklysm - nagrywa płyty, które mało kogo obchodzą, bez jakiegokolwiek pierwiastka geniuszu czy ikry. Wystarczy przypomnieć, jakim łajnem były ostatni album i Epka Iron Times, by olać ten zespół i posłuchać czegoś innego.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Może nie Kataklysm bo tamci oprócz tego grają straszną pedałówę czego Vader zarzucić mimo wszystko nie mogę. Ja bym ich bardziej do Malevolent Creation czy Deicide porównał. Regularne płyty i wydawnictwa jak dobrze określiłeś "bez jakiegokolwiek pierwiastka geniuszu czy ikry"
yog pisze: 6 lat temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
Ej no, kolego @Nucleator, przecież Welcome to the Morbid Reich wywołał wrzawę godną drugiego nadejścia Adolfa i zbierał miano niemalże najlepszego Vader w historii
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Nawet na starym forum była wrzawa, ale to były czasy jak ton nadawały bezguścia.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Vortex7 lat temu
Tormentor
Posty: 3413
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo
Vortex
Hmmm, wygląda na to że jednak klasyki, które nie nagrywają przecież złych płyt, nie wytrzymują próby czasu. Modernistyczne podejście jednak mocno odbiło się na takim Vaderze chociażby. Ciężka muza rozrosła się na tyle, dając jednocześnie o wiele więcej wrażeń i emocji, że klasyka zaczęła nas po prostu nudzić, a przecież 15 lat temu dawała sporo radości. Prędzej poszedłbym w tę stronę argumentacji niż w brak jakiejś iskry, a być może trochę tego i trochę tego. Taki ostatni Malevolent Creation jak dla mnie jest spoko, tak jak ostatnie Vadery. Mimo to faktycznie ciężko byłoby to przesłuchać kilka razy z rzędu, bo zaczyna wiać straszną nudą, a kiedyś potrafiłem katować takie płyty raz po razie.
KorgullExterminator pisze: 7 lat temu
Podziwiam Petera ze tyle lat chce mu sie ciagnac ten wozek. Ze mimo masy muzykow, z ktorymi chcial lub musial wspolpracowac (trzech juz gryzie piach) i ktorzy przewineli sie przez Vader, wciaz trwa przy swoim. Bezwzglednie obstaje przy thrasherskiej, inspirowanej Slayer, Kreator i innymi 'bogami' wersji death metalu. Czytalem ostatnio o smierci Docenta, juz 13 lat mija.
Nawet nie zdawalem sobie sprawy z tego ze dawal ostra amunicje po kablach, do tego chlal na umor i nie mogl sobie poradzic ze swiatem zupelnie na trzezwo. 34 lata, to chuj nie wiek zeby sztywniec i zwijac majdan z tego swiata. Peter na ostatnich fotkach ktore opublikowal na FB wyglada juz na powaznie zaawansowanego dziadzia, ciekawe ile jeszcze pogra.
Ktos jeszcze tak paraduje na co dzien, do roboty i wogole???
Złota łopata, ale chuj - jakiś czas temu w robocie uświadomiłem dawnego metala, że Doc już w grobie leży. Biedny nie wiedział. Widziałem w końcu w Lublinie w zeszłym roku, mnie nie porwali, ale po Marduku to nie dziwota. Nową epkę pewnie sprawdzę jak znajdę czas. I w ogóle co to za chujnia z Ultimate Incantation na streamingach?
Czit pisze: 7 lat temu
Noooo "The Art Of War" to chyba ich najlepszy materiał.
I ostatni, jakiego da się słuchać. No, może parę kawałków z Welcome to the Morbid Reich da się zdzierżyć. Ale The Empire to już szambo okrutne i aż dziw, że nagrała to ta sama kapela, która kiedyś niszczyła na śmiercionośnym De Profundis. Esencja wszystkiego, co w death metalu najlepsze.
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
The Empire to nie jest jakieś szambo, tylko zwyczajna, średnio-dobra płyta, jakich wiele i dla fanów kapeli w czasach jej chwały to nie do zdzierżenia pewnie ;p Mnie tam przesadnie nie wkurwiało, jak sobie leciało. Choć dwie wcześniejsze lepsze, to jakiejś przepaści nie zanotowałem poza faktem, że ostatnia chyba w założeniu miała być taka prostacka, bez rozbuchanych sampelków ciut nie Therion z Tibi Et Igni
Destroy their modern metal and bang your fucking head
No to może w tym przypadku przez Ciebie @Hajasz przemawia sentyment? Pytam, bo na mnie ani "Morbid Reich" ani "Necrolust" które uchodzą w sumie za kultowe demówki (głównie ta pierwsza) nie zrobiły aż tak ogromnego wrażenia jak debiut, który odkąd usłyszałem pierwszy raz nieprzerwanie dotąd uważam za ich szczytowe osiągnięcie.
Odium Humani Generis
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
Necrolust i Morbid Reich najlepsze, pozdrawiam
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Hajasz7 lat temu
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja:8 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
Necrolust olewam po całości ale akurat Morbid Reich to cios, który został tak brutalnie sprofanowany na debiutanckim albumie. Wszystkie kawałki z tego demo brzmią na pół gwizdka a taki Vicious Circle to w ogóle wypadł jak jakiś wkurwiony System Of A Down. Najbardziej boli to, że te kawałki na pierwszej wersji albumu z elektroniczną perkusją brzmiały potężnie.
Ja z kolei odpaliłem sobie po latach "Revelations" i cóż...podobna sytuacja co u @Wędrowycz'a z "Black to the Blind", czyli kiedyś fajnie się tego słuchało, a dziś już dużo gorzej. Wciąż najlepiej wypadają tu wg mnie te najkrótsze strzały pokroju "Wolftribe", "Whispher", "Torch of War", "The Code" czy "Lukewarm Race", ale razem z resztą kawałków i tak im daleko do jakichś niesamowitych, ot dobry death metal, nic ponadto. Nie wiem kiedy będzie kolejne podejście do albumu, ale raczej nie prędko
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
W zeszłym roku miałam takie dziwne szczęście, że byłam parę razy na ich koncertach, było super, każdemu polecam. Z niecierpliwością czekam na ich nową epkę.
Z racji tego, że się nie znam, bo ich mało słucham i tak się wypowiem - najlepsze: Impressions in Blood, Litany i De Profundis. Jednak koncerty nadal grają dobre ;p
Belzebóbr pisze:
a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
Impressions in Blood to pierwszy Vader, jakiego słyszałeś?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Belzebóbr pisze:
a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
Tak to niecodzienne zestawienie wyglądało
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Belzebóbr pisze:
a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
No i chyba nigdy nie słyszałem, żeby ktoś tę płytę wskazał jako najlepszy Vader, a sentyment tłumaczy wtedy wszystko
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore7 lat temu
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej
deathwhore
Ja poznałem Vader przy Litany, ale to z telewizora. Kumpel podrzucił Darkest Age chwilę później, ale musiałem oddać. Zresztą w dużej mierze słuchałem na zasadzie "ale napierdol" nie rozumiejąc za bardzo co się dzieje, intensywne na moje uszy to wtedy było jak jakiś war metal. Pierwsza którą kupiłem to Revelations i wtedy mi się podobała. Dziś sentymentu zero, nic specjalnego.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Teraz leci "Live In Japan" i jako koncertówki słucha jej się dalej dobrze, kiedyś robiła większe wrażenie, ale jak większość ekstremalnych metali. Po prostu słuchamy już takich brzmień grube lata i czasem sentyment przez nas przemawia, ale generalnie napewno poznaliśmy już znacznie więcej lepszych kapel niż Vader. Docenta mi jednak brakuje na rodzimej scenie, bo to jeden z najlepszych rodzimych bębniarzy był. Zawsze mnie też zastanawiało, że tak bardzo lubi i szanuje Vadera Erik Rutan (to w co najmniej dwóch wywiadach wyczytałem).
Odium Humani Generis
Vortex7 lat temu
Tormentor
Posty: 3413
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo
Vortex
Czyli jednak, parę postów temu pisałem o tym, że klasyki nie wytrzymują próby czasu, Wasze posty tylko potwierdzają moją teorię. Dla mnie "Revelations" i "Litany" też już nie gniotą tak jak kiedyś, ale za to 'De Profundis" cały czas na propsie.
Ja pierdole, założyłem temat o Burial Invocation, a wy tu dalej coś piszecie. Mówił Wam ktoś, że jesteście dziwni?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
Generał zamierza do końca maja nagrać nowy album o tytule And Then There Was Only Pain.
VADERMANIAX !!! Zgodnie z zapowiedziami prezentujemy Wam nowe wydawnictwo VADER, jakie poprzedzi w tym roku pełny album zespołu. EP’ka zatytułowana THY MESSENGER zawiera cztery z pięciu nagranych utworów , których tytuły podamy już niebawem. Materiał zrealizowany był w niespełna tydzień w styczniu oraz lutym w Hertz Studio w Białymstoku pod nadzorem Braci Wiesławskich. Prezentujemy poniżej okładkę autorstwa Wes Benscoter - tego samego Artysty, który stworzył piękny obraz na okładkę „De Profundis” , czy też innych zespołów jak Slayer, Kreator , czy Sinister. Materiał będzie dostępny na przełomie wiosny i lata tego roku. Dokładnie w tym samym czasie będzie powstawał pełny album VADER, którego premiera planowana jest pod koniec 2019 roku. Więcej szczegółów już wkrótce na vadernews.pl \m/
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Bo Impressions in Blood to super fajna, ciezka i potezna plytka. Bardzo lubie
Belzebóbr pisze:
a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć