Ten temat to taki koncert życzeń. Ktoś prosi o coś w wybranych klimatach, a my staramy się mu polecić. Ja na początek poproszę o jakiś black metal w stylu Antaeus. Nie ukrywam, że ostatnio coraz bardziej nudzą mnie sprawdzane przeze mnie black metalowe hordy: albo to podchodzi pod smętne depresyjne granie, albo za dużo w riffach tremolo na nietłumionych strunach. Gdy występuje to w dużych ilościach, budzi we mnie niesmak i wstręt, więc polećcie coś szybkiego i patologicznego z obłąkanym klimatem. Będę wdzięczny.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Katharsis znam trochę i lubię mocno. Popierdolonych Francuzów z Arkhon Infaustus mam na celowniku już od dawna, ale jeszcze nie miałem okazji posłuchać. Death Like Mass się może też obada. Dzięki Chłopaki!
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Zarówno Arkhon Infaustus jak i Antaeus to czołówka francuskiej sceny, przy czym ci pierwsi wzbogacają mocno swoją muzykę death metalowymi wygarami, a ci drudzy to już ekstremalny black metal bez dodatków. Nie zgodzę się jednak, żeby przypominali w tym względzie Marduk, gdyż są zdecydowanie bardziej nienawistni i ekstremalni imho.
Obłęd obłędem, ale Antaeus broni się stricte muzycznie, zwłaszcza wszystkie płyty do "Blood Libels" włącznie. Ostatnia trochę odstaje i momentami przynudza, ale nadal to kawał agresywnej, dobrej muzyki.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Dobra, poprosiłbym o jakieś dobre chill ambienty. Słabo się znam w tej kategorii, dlatego ciężko mi coś podpowiedzieć, ale mam na myśli coś a la Carbon Based Lifeforms. Coś spokojnego, co może jak Derelicts polecieć z CD do snu.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Nucleator pisze: 8 lat temu
Dobra, poprosiłbym o jakieś dobre chill ambienty. Słabo się znam w tej kategorii, dlatego ciężko mi coś podpowiedzieć, ale mam na myśli coś a la Carbon Based Lifeforms. Coś spokojnego, co może jak Derelicts polecieć z CD do snu.
Coś takiego? Może jakieś goa/psytrance czy może coś delikatniejszego.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself
Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay
"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Nucleator pisze: 8 lat temu
Dobra, poprosiłbym o jakieś dobre chill ambienty. Słabo się znam w tej kategorii, dlatego ciężko mi coś podpowiedzieć, ale mam na myśli coś a la Carbon Based Lifeforms. Coś spokojnego, co może jak Derelicts polecieć z CD do snu.
Sprawdź:
Biosphere - w zasadzie wszystko, ale lepiej zacząć od początku
Global Communication - 76:14
The Future Sound Of London - Lifeforms
Aphex Twin - Selected Ambient Works 85-92
Aphex Twin - Selected Ambient Works Volume II
Boards of Canada - Tomorrow's Harvest
Autechre - Incunabula
Autechre - Amber
Coil - Remote Viewer
Equations of Eternity - oba albumy
Dzięki wszystkim, w najbliższym czasie posprawdzam wasze propozycje.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Nucleator pisze: 8 lat temu
Dobra, poprosiłbym o jakieś dobre chill ambienty. Słabo się znam w tej kategorii, dlatego ciężko mi coś podpowiedzieć, ale mam na myśli coś a la Carbon Based Lifeforms. Coś spokojnego, co może jak Derelicts polecieć z CD do snu.
Coś takiego? Może jakieś goa/psytrance czy może coś delikatniejszego.
Jak oferujesz się z rozeznaniem w Goa trance to zarzucić coś na poziomie Juno Reactor, bo nie mam zdrowia do przedzierania się przez gatunki o których nie mam pojęcia.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
deathwhore pisze: 8 lat temu
Jak oferujesz się z rozeznaniem w Goa trance to zarzucić coś na poziomie Juno Reactor, bo nie mam zdrowia do przedzierania się przez gatunki o których nie mam pojęcia.
Jebnij sobie Astral Projection - Trust in Trance, jak chcesz czegoś szybszego: https://www.discogs.com/Astral-Projecti ... ease/74474 - w Izraelu to chyba było Trust in Trance 2/3, ale na reszcie globu jako pierwsza część wyszło.
Shpongle - Are You Shpongled? to bardziej lajtowy, psychodeliczno-etniczny goa trance z wpływami przeróżnych gatunków
Infected Mushroom - Converting Vegetarians - w pół drogi między dwoma powyższymi
To są 3 najlepsze albumy goa/psy-trance, jakie znam. Z 8-10 lat temu sporo słuchałem takiej muzy, ale jakoś dużo rzeczywiście wartościowych projektów nie znalazłem (np. Hallucinogen mnie nie przekonywał - to zdaje się kapela typa od Shpongle była)
Najlepsza okładka goa trance:
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Nada się, super, szukam z różnych gatunków muzycznych byleby nie jakieś disco bo to jest wszędzie w miejscach w których ćwiczę, mam lekkiego pierdolca na punkcie uprawianiu sportu, pozdrawiam.
A ja poproszę doom + folk a la Silent Stream of Godless Elegy. Albo taką piękną mieszankę również z black/death jak Popiół Thy Worshipera. O, albo takie jak debiut Neolith.
Mieszkam na dzikim zachodzie, naprawdę wam dziękuję za te wszystkie inspiracje muzyczne - zdaję sobie sprawę że na razie tylko biorę ale mam nadzieję że kiedyś będę dawała od siebie.
Ania86 pisze: 6 lat temu
Mieszkam na dzikim zachodzie, naprawdę wam dziękuję za te wszystkie inspiracje muzyczne - zdaję sobie sprawę że na razie tylko biorę ale mam nadzieję że kiedyś będę dawała od siebie.
A co bierzesz? Narkotyki sa zle. Chcesz skonczyc jak Rysiek Lidl? Albo Rysiek z Brutal Landa? A juz myslalem, ze serio chodzi o sport a tu znowu cpanie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Najgorsze, że nic nie biorę. Pytałam poważnie, potrzebuję tej muzyki do pracy bo dorabiam prowadząc fitness, i dostaję szału od typowej muzy do ćwiczeń. Sama jak trenuję to wiem czego słuchać ale w pracy... Nie nabijaj się że mnie, jestem wrażliwa.
Do fitnes to nie wiem, ale na silke to Pantera bo poznalem od miejscowego koksa dawno temu
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
deathwhore6 lat temu
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej
deathwhore
Jak jeszcze dbałem o kondycję i regularnie biegałem, to prawie zawsze przy Destroyer666. Tylko czasem mnie ponosiło i jak biegłem wzdłuż działek to czasem darłem mordę jak pojebany, więc nie wiem czy polecać.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Belzebóbr6 lat temu
Tormentor
Posty: 1284
Rejestracja:8 lat temu
Belzebóbr
To strasznie żeś pedałował, nie dość, że biegałeś, to jeszcze w słuchawkach, nawet ten D666 nie ratuje.
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
Może biegał na dziwki
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Ania86 pisze: 6 lat temu
Hej, szukam muzyki do sportu, fitnessu i takich tam, będę wdzięczna.
Polecam Manowar, zwłaszcza Into Glory Ride i Hail to England. Poćwiczysz trochę pod ten podkład i sama zobaczysz, jakie mięśnie ci urosną - wtedy nawet Rysiu ci nie straszny
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Dziękuję za pomysły! Wrzuciłabym serduszka ale nie ma. Tylko krew, pot i łzy-dziś się skatuję i będę szczęśliwa, a pan Rysiu nie straszny, jest fajny przynajmniej wirtualnie.
Ania86 pisze: 6 lat temu
Dziękuję za pomysły! Wrzuciłabym serduszka ale nie ma. Tylko krew, pot i łzy-dziś się skatuję i będę szczęśliwa, a pan Rysiu nie straszny, jest fajny przynajmniej wirtualnie.
Aniu. Jak lubi skakać to spróbuj Slayer!!!! Sesja szybko zleci....
Ania86 pisze: 6 lat temu
Hej, szukam muzyki do sportu, fitnessu i takich tam, będę wdzięczna.
Polecam Manowar, zwłaszcza Into Glory Ride i Hail to England. Poćwiczysz trochę pod ten podkład i sama zobaczysz, jakie mięśnie ci urosną - wtedy nawet Rysiu ci nie straszny
Manowar to nie wiem czy polecac po wyczynach tego chudego blondasa z kretynska grzywka. No chyba, ze to zajecia w przedszkolu.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
A jakie to ma znaczenie? Na tych polecanych przeze mnie płytach Logana nie było...
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Nucleator pisze: 6 lat temu
A jakie to ma znaczenie? Na tych polecanych przeze mnie płytach Logana nie było...
No wiem. Tak sobie dywaguje, bo jednak cien jego orla tzn. Logana spadl na Manowar jak makijaz Darskiemu na sesji Gali. Tak czy srak Ross the Boss to jedyny prawilny wioslowy Mamrowera.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Ania86 pisze: 6 lat temu
Hej, szukam muzyki do sportu, fitnessu i takich tam, będę wdzięczna.
deathwhore bardzo słusznie polecił D666 - do treningu zajebisty. Tak samo Desaster, Sodom czy generalnie wszystko co robi umpa umpa umpa.
+ wspomniany ostatnio Amon Amarth, do treningu ideolo.
Z poza metalowych rzeczy to wszystko od The Prodigy, albo chujowe polskie rapsy motywacyjne typu jakaś Drużyna Mistrzów itd. Chujowe, ale do ćwiczenia zdaje egzamin bardzo dobrze
Belzebóbr pisze:
a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
D666 do ćwiczeń podobał mi się, będe wykorzystywać dla siebie. Próbowałam puścić na chwilę na zajęciach - nie poszło, krzywiły się bez sensu. Ogólnie osoby ćwiczące lubią rap motywacyjny (nawet o dziwo dziewczyny) też to zauważyłam, ale ja się tym męczę, także to nie ale i tak dzięki.
deathwhore6 lat temu
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej
deathwhore
Może spróbuj z rapem deprymującym?
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
MementoMori pisze: 6 lat temu
A ja poproszę doom + folk a la Silent Stream of Godless Elegy. Albo taką piękną mieszankę również z black/death jak Popiół Thy Worshipera. O, albo takie jak debiut Neolith.
Ania86 pisze:
D666 do ćwiczeń podobał mi się, będe wykorzystywać dla siebie. Próbowałam puścić na chwilę na zajęciach - nie poszło, krzywiły się bez sensu. Ogólnie osoby ćwiczące lubią rap motywacyjny (nawet o dziwo dziewczyny) też to zauważyłam, ale ja się tym męczę, także to nie ale i tak dzięki.
Metalem to ich nie katuj, nawet nie pójdzie. Radze jakiś bardziej żywiołowy rock/punk rock.
Jak już koniecznie coś "cięższego" to chyba to powinno być w miarę znośne dla normików:
A jak z elektroniki to wspominane The Prodigy albo:
Wszystko lepsze niż rap, nie daj się! Rap motywacyjny, ciekawe stwierdzenie. Mnie motywuje wyłącznie w problematycznych stanach problemów gastrycznych.
Swoją drogą na metalowy fitness to bym się nawet udał. Nie wiem czy gdziekolwiek takie coś istnieje.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself
Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay
"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Czytam, że to fitnessu jakiś "żywiołowy rock/punk rock" - myślę sobie, no nawet spoko. Zjeżdżam w dół a tam Zombie The Cranberries'ów. Toć to jest dobre do płakania po byłej dziewczynie, ale na pewno nie do fitnessu, Pepe. Co Ty jej polecasz? ;p
To już lepiej w ogóle uderzyć w ostre panki typu jakieś Anti-Cimex itd. gdzie trochę energii jest.
Belzebóbr pisze:
a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Nebiros pisze: 6 lat temu
Czytam, że to fitnessu jakiś "żywiołowy rock/punk rock" - myślę sobie, no nawet spoko. Zjeżdżam w dół a tam Zombie The Cranberries'ów. Toć to jest dobre do płakania po byłej dziewczynie, ale na pewno nie do fitnessu, Pepe. Co Ty jej polecasz? ;p
To już lepiej w ogóle uderzyć w ostre panki typu jakieś Anti-Cimex itd. gdzie trochę energii jest.
No trochę poleciałem, ale mnie mocno energetyzuje ten kawałek, bardzo mocny riff jak na mainstream.
Tak Anti-Cimex, na pewno spodoba się reszcie normików. A o tym mowa. Więc wiesz.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself
Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay
"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Belzebóbr6 lat temu
Tormentor
Posty: 1284
Rejestracja:8 lat temu
Belzebóbr
Fitness to jest dla pedałów, więc potrzeba jakiejś pedalskiej muzyki. O np. to: