co uznanie, że "największy punk" to post-punk
Napisał człowiek, który wynalazł depresyjny Thrash Metal.yog pisze: 6 lat temu Jeśli o porównanie do punka idzie, dla mnie black metal to jest taki punk do kwadratu i gadanie, że grzeczny black metal, post-blacki itp to jest prawdziwy esencjonalny black metal jest dla mnie równie prawdziwe, co uznanie, że "największy punk" to post-punk![]()
Żadnych szatanów, rogów, corpsepaintów, nikt nikogo nie zaciukał, nikt nie jest vampirem. Teksty są na dość wysokim poziomie, używają metafor, nie są prymitywne. Słowem zero wygłupów = zero true black metalu.yog pisze: 6 lat temu Też nie widzę tej anty-blackmetalowości w wizualnej stronie Mgły w żadnym stopniuPłyty to wyglądają tak blackmetalowo jak tylko się da
Typowy Thrash to wściekłość, energia i agresja. Machanie banią i chłosta ciętymi riffami to chyba ostatnia rzecz, na którą ma siłe i ochotę osoba cierpiąca na depresję.yog pisze: 6 lat temu Thrash metal jakiś z założenia przeciwny depresji, zadowolony z życia, systemu, status quo i tak dalej?
I sądzisz, że najbardziej ekstremalne odmiany jechano w podzielonej Germanii, Brazylii czy Kolumbii przypadkowo?Vexatus pisze: 6 lat temuTypowy Thrash to wściekłość, energia i agresja. Machanie banią i chłosta ciętymi riffami to chyba ostatnia rzecz, na którą ma siłe i ochotę osoba cierpiąca na depresję.yog pisze: 6 lat temu Thrash metal jakiś z założenia przeciwny depresji, zadowolony z życia, systemu, status quo i tak dalej?![]()
Słyszałeś kiedyś Mekong Delta?TITELITURY pisze: 6 lat temu No jak nie, jak tak? Thrash metal, to nawet nie jest muzyka, to akompaniament do piwa i karkówki z grilla; tam nie ma miejsca na sztukę, lecz na trawienie.
Słusznie, to zwyczajne zjawisko akustyczne. Jak 90% dzisiejszego metalu. Nie ironizuję;]
Niby tak, ale taki bardzo dziwaczny, że gdyby Mozart dziś żył to grałby w Mekong Delta!TITELITURY pisze:Po co, przecież to t(h)rash metal.
Przecież yogi was znowu w chuja robi, a wy nabijacie posty, pisząc truizmy, o których on sam ma bardzo dobre pojęcieporwanie w satanistanie pisze: 6 lat temuWiadomo, wystarczy wspomnieć takie tytuły jak "Extreme Depression", "Depressive Perfector" czy "Mercenary Depression".yog pisze: 6 lat temu Moim skromnym zdaniem, akurat black, thrash i punk często idą pod rączkę z depresją
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Pestilence.Niby tak, ale taki bardzo dziwaczny, że gdyby Mozart dziś żył to grałby w
Raczej mi chodziło o pierwszy kawałek, który bardzo mocno przywodzi na myśl Inquisition, a szczególnie dwa lata od Grozy późniejszy Desolate Funeral Chant zdaje się. Nie, żeby czegoś podobnego wcześniej Inquisition już nie grało, więc przypuszczalnie zaszło tu jakieś sprzężenie zwrotne, ewentualnie Inquisition już scoverowało samo siebie, czego w sumie nie wykluczam, bo już dokładnie nie pamiętam płyt 2, 3 i 4, tyle debiut ostatnio katowałem.yog pisze: 6 lat temu Słuchałem sobie wczoraj Grozy (...) W utworze drugim z kolei koło połowy leci taki motyw, który gdzieś jeszcze był na pewno, tylko nie potrafiłem sobie przypomnieć, czy przed czy po Mgle.
Mam tak samo, "Exercises In Futility" uważam za najsłabsze dokonanie Mgły, choć nie mówię, że to zły materiał, tylko po prostu ma zbyt wybijających się momentów i jest taki sobie, spoko i tyle. Mimo iluś przesłuchań nie podskoczyło w ocenie, znaczy się że takie już jest i tyle, nigdy nie rozumiałem zachwytów na nim.DiabelskiDom pisze: 6 lat temu Poprzednia płyta to dla mnie najsłabsze wydawnictwo Mgły, dlatego opinia o wyróżniającym się na plus nowym numerze obudziła we mnie nadzieję, że jednak wrócą do tego, co najlepsze. Wieczorem nie omieszkam posłuchać.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
No patrz, tak jest w przypadku jednej płyty Mygly i wszystkich ceidg. Co nie zmienia faktu.Ja to mam wrażenie, że w przypadku ostatniej, dużej płyty więcej niż sama zawartość muzyczna miał do powiedzenia hajp na zespół i swego rodzaju zachłyśnięcie się ich twórczością
Ten ich nowy kawałek jest naprawdę fajny, toteż właśnie się zabrałem za nadrabianie zaległości - o zespole słyszałem wielokrotnie wcześniej i nawet odsłuchiwałem jakieś pojedyncze utwory, ale nic ponad to. Może będę mgłowym malkontentem, a może dołączę do tych, którym gacie spadają na wieść o nowym albumie, zobaczymy.
To ze zagrali na Off czy czymś innym, przyszło parę dziwnych osób na koncerty nie sądzę, by zmieniło cokolwiek w tym, co gra, i będzie grać Mgła. Co do Mgły podałbym jako top With hearts... za to Enemy of Man to rzeczywiście album hiper, czas się jej nie ima.DiabelskiDom pisze: 6 lat temu Ja to mam wrażenie, że w przypadku ostatniej, dużej płyty więcej niż sama zawartość muzyczna miał do powiedzenia hajp na zespół i swego rodzaju zachłyśnięcie się ich twórczością w środowisku ludzi niespecjalnie obeznanych w temacie black metalu. Podobnie rzecz się ma z ostatnim KSM. Groza, Mdłości, Altered States of Divinity i Enemy of Man - to ciągle topka twórczości Mikołaja w tych dwóch projektach i żadne rankingi tego nie zmienią.
tu masz chujowy rap z podkładem z muzyki klasycznej, i co kurwa nie da się?pp3088 pisze: 6 lat temu Tak samo jakieś rapery w garniakach do podkładów muzyki klasycznej(a nie cofam, nikt tego nie zrobił bo rap to gówno).
Ostatnio zdecydowanie słabiej, niż parę lat temu. żadne z ostatnich polskich wydawnictw, może poza najnowszym Voidhanger, mnie nie porwało, no a ten nowy kawałek Mgiełki to już w ogóle popłuczyny zaczynają się robić.Astral pisze: polski black metal to obecnie najlepszy black metal.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Wystarczy sobie popatrzeć jak polski black metal teraz respektowany na zachodzie, jak duże wytwórnie chcą mieć w swoim portfolio polskich blackmetalowców, a także choćby można spojrzeć na tę Mgłę, która gdzie nie klikniesz w internecie to się wyświetla w proponowanych jako rekomendacja, a Furia kolejne soundtracki do sztuk teatralnych nagrywa. Podawanie jeszcze za przykład Voidhangera, jakby ta kapela znaczyła cokolwiek dla kogokolwiek poza Polakami - no stary...
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Trochę obawiałem się, że w poniedziałek nic mnie nie rozśmieszy i będę miał chujowy cały tydzień ale jednak nic takiego nie nastąpi bo niezawodny Noe tym razem pierdolnął głupotę i wyręczył yogiego.