Lata lecą, no co zrobićdeathwhore pisze: 6 lat temuTo już te czasy, że koncerty grają nie koledzy, ale dzieci kolegów... Straszne w sumie![]()
(...czyli w sumie powtórzyłam to, co sam napisałeś trochę wyżej odnośnie Cavalery)
Lata lecą, no co zrobićdeathwhore pisze: 6 lat temuTo już te czasy, że koncerty grają nie koledzy, ale dzieci kolegów... Straszne w sumie![]()
Szkoda, że tylko na moment się widzieliśmy. Nadrobi się! A fest rzeczywiście super.Vortex pisze: 6 lat temu Do tej konkluzji zapewne doszli po obietnicach szefa rządu, tego niższego, jarka. btw, SDL był naprawdę spoko...
I jak było?
Jak sobie przypomnę występ Airbourne na uctoku w 2011 to aż mi się uruchamia sentyment za czasami, co to byli, a teraz nie ma. Nic nad solóweczkę graną podczas wspinania się na konstrukcję sceny.hedvika pisze: 6 lat temu ech, a ja dopiero 24.09 na Airbourne się wybieram w Gdyni. Tym razem zabiorę ciuchy na przebranie, bo pewnie znowu będę cała mokra od alkoholu.
Jakoś w 2017 byłam na nich, też w Gdyni. Było mega, nie mogę się doczekać ich kolejnego koncertu.![]()
Ja na pewno pójdę.ptrknknc pisze: 6 lat temu
Wstępnie planuję skoczyć sobie do stolicy na God Be Gone Now III. Ktoś coś?
Lepiej niż bym się spodziewał w przypadku obu headlinerów. W trakcie występu ekipy Rutana posadzka klubu zadrżała. Totalna techniczna ekstrema. Nile równie wybornie i można spokojnie otrzeć łzy po odejściu łysego Dallasa. Nowy gitarowy zastępuje go godnie, a świeże kawałki odegrane w ilości trzech sztuk na żywo sprawiły, że jestem spokojny o ich studyjną przyszłość.
yog pisze: 6 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
Obadalem.Cienizna.Pan Efilnikufesin pisze: 6 lat temu @deathwhore,tak pieknymi slowami opisales muzyke Of Feather and Bone ze bede musial obadac orkiestre.
yog pisze: 6 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
Tak.
