DERNIERE VOLONTE - Frontiere
DER BLUTHARSCH - Wish I Weren't Here
DER BLAUE REITER - Fragments Of Life, Love & War
DER BLAUE REITER - United Yet, Divided
AT THE GATES - To Drink From The Night Itself
Wczoraj przyszło:
BLOOD RED THRONE _ " Fit to kill"
NILE - " Vile Nilotic Rites" ( faktycznie Nil bez ryku to nie nil )
CANNABIS CORPSE - " Nug So Vile"
gervantusarz pisze: 6 lat temu
NILE - " Vile Nilotic Rites" ( faktycznie Nil bez ryku to nie nil )
Wezmę za 20 pln minus koszty przesyłki jak nie kcesz Panie. Bdb płyta Nile...
Mam nadzieję, że dziś, lub jutro po północy napiszę tutaj "Hypnos - The Revenge Ride" lub ewentualnie "Hypnos - Heretic Commando/Rise of the New Antikrist". Dozoba w Bazylu komuśtam albo i nie.
CzłowiekMłot pisze: 6 lat temu
No i udało się:
Hypnos - The Revenge Ride
Planet Hell - Mission Two
pozdro dla @Zsamota i - niemal już tradycyjnie - @HUMAN a
Również pozdrawiam.
Ja żałuję, ze Czesi z Tortharry nie mieli tego boxu z całą dyskografią. Hypnos mam na bieżąco kupowany, a dwójeczka "Lemowców" oczywiście też kupiona.
My się widzimy na Immolation?
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Płyty jakoś rzadko kupuję ostatnimi laty, natomiast książki znacznie częściej, więc teraz się kliknęło do kolekcji z okazji nadchodzących urodzin:
Jay Anson - Amityville Horror
Andrew Neiderman - Adwokat Diabła
David Seltzer - Omen
William Peter Blatty - Egzorcysta
Alan Dean Foster - Obcy
John W. Campbell - Coś
Same klasyki, wszystkie w twardych oprawach, w nowych odświeżonych wydaniach i polskich tłumaczeniach niezastąpionego w tej materii wydawnictwa Vesper. Trzeba będzie zrobić przetasowanie w kolejce, bo na półce jeszcze ok. 14 książek czeka do przeczytania, a ja już nowe dokupuję.
Co do płyt, to jest ich ok. 600 w mojej kolekcji, a i tak niektóre odpalam raz na rok-dwa i mówię "o kurwa, ale to zajebiste i zapomniałem że takie dobre", a potem ponownie zapominam na kolejny rok-dwa czy więcej. Z tego względu wystarczy jak kupuję jakieś pojedyncze strzały, najczęściej od święta, bądź na jakimś koncercie.
Wędrowycz pisze: 6 lat temu
Co do płyt, to jest ich ok. 600 w mojej kolekcji, a i tak niektóre odpalam raz na rok-dwa i mówię "o kurwa, ale to zajebiste i zapomniałem że takie dobre", a potem ponownie zapominam na kolejny rok-dwa czy więcej.
Jakoś tak od pewnego czasu pozbywam się powoli większości płyt i liczba CDs sukcesywnie spada. Większości i tak nie słuchałem z CD tylko z kompa. Co innego placki, bo ich liczba rośnie dość powoli, ale jednak rośnie.
P przeprowadzce Ślubna zobaczyła prawdziwą liczbę płyt (CD), ja przy okazji znalazłem dwa pudła z 200 CD, co zapomniałem. W efekcie plan placków dostał czerwone światło. Ale nowe CD na spokojnie, czasem tylko 2-4 miesięcznie, czasem 20.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
deathwhore6 lat temu
Tormentor
Posty: 4696
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej
deathwhore
Moja potrafi mnie opieprzyć, że czegoś tam nie mamy a powinniśmy mieć w ogóle na winylu.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Kłóci się to ze sformułowaniem "nie mamy, powinniśmy mieć na winylu". Powinno być raczej "nie masz, powinieneś mieć" tudzież "nie mam, powinnam mieć".
Chyba, że lubicie kupować sobie po sztuce tego samego i stawiać jedno na swojej półce, drugie na swojej, to w takiej sytuacji zwracam Honor (bo najważniejsze w życiu jest być Szczerym).
Panzer Division Nightwish
deathwhore6 lat temu
Tormentor
Posty: 4696
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej
deathwhore
No właśnie nie bardzo sobie wyobrażam coś takiego. Ja mam płyt trochę więcej, ale moja też przynajmniej kilkaset. Z kasetami to w tysiące idzie. Mielibyśmy osobne regały robić, czy jak?
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Tak jak pisałem na szałcie - potoczne określenie "nasze płyty" z racji faktu, że są w naszym wspólnym domu i razem z nich korzystamy - jak najbardziej. Jednak określając to ściślej - nie wyobrażam sobie w sytuacji, gdzie obydwie strony związku są kolekcjonerami aby łączyć to w jeden, wielki zbiór.
Jak wiadomo, kto nie ma firstpressów Bathory, ten nie jest prawdziwym metalowcem Przy okazji się dowiedziałem, że tego - nie bójmy się powiedzieć - legendarnego gatefolda są dwie wersje, limitowana z 10" insertem zawierającym teksty i podziękowania, z okładką w nieco ciemniejszej tonacji i nieco jaśniejsza wersja bez karteczki. Tak przynajmniej twierdzi nieomylne discogs, a dokładniej komentarz jednego z użytkowników
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Morbid Angel 'Illud Divinum Insanus - The Remixes'.
Podwojny sedes,bez plakatu.
W sumie to kupilem to wydawnictwo dla jednego kawalka,ale jest tam pare calkiem interesujacych mixow.
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18286
Rejestracja:9 lat temu
yog
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Kupione za 25 jebanych nowych polskich złotych w Media Markt.
Prawda to Metal. I piwko.
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18286
Rejestracja:9 lat temu
yog
O, to bardzo ładnie!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Belzebóbr6 lat temu
Tormentor
Posty: 1284
Rejestracja:8 lat temu
Belzebóbr
Nie żartuj, że w sklepie dla idiotów takie tanie rodzyny można wygrzebać. Za gramofon w walizce szacuneczek, jedyny prawilny.
Kupiłem 'Protogoni Mavri Magiki Dynasteia' na BC flaczka, bo kurwa żaden Rusek z wypożyczalni nie wysupłał z kieszeni na bezstratny format.
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18286
Rejestracja:9 lat temu
yog
Tam czasem są takie przeceny, jak coś im bardzo długo leży chyba to potrafią winyle po 30 sprzedawać, w takim koszu te płyty leżą wtedy obok półek "u mnie" na Ostrobramskiej. Kiedyś tak ostatnie Suffocation widziałem i jakieś tam inne rzeczy w stylu nie wiem, Moonspell - Irreligious. Mam wrażenie, że to tak z raz w miesiącu się zdarza, pewnie przed nową dostawą albo po, pewnie można zapytać w sklepie. Ogólnie to przestałem tam jednak chodzić, bo zwykle może ze 2 płyty znajdywałem co bym na prawdę chciał mieć na półce, a też nie jestem debilem, żeby płacić za reedkę Abigail Kinga Diamonda prawie jak za first pressa.
Destroy their modern metal and bang your fucking head