No i jest nowy split Gruesome Stuff Relish, hiszpańskich piewców gore DM-u i Grindcore na styl Impetigo. Tym razem towarzyszą im Brazylijczycy z Offal. CD ukazało się w lutym pod tytułem Unburied Repugnance w limitowanym do 300 szt. nakładzie wydanym przez brazylijskie Black Hole Productions.
- black/death metal z udziałem Mike'a Rekevicsa znanego z Yellow Eyes, nie dla fanów Nile i Behemoth
- black/sludge metalowi piewcy Thomasa Ligottiego
- blacked punk rock (tak, teraz jest już coś takiego) z elementami muzyki rytualnej, od członków Bone Awl, Cul de Sac i Rorschach, nie dla hejterów HP Lovecrafta
bogusz5 lat temu
Posty: 96
Rejestracja:6 lat temu
Lokalizacja: G. Śląsk
bogusz
Tym Thomasem Ligottim mnie zaintrygowałeś - jego "Spisek" to świetna pozycja, nie wspominając o opowiadaniach. Tak że VUAL leci do sprawdzenia
Eternal Perdition to wydana za sprawą Sewer Rot Records debiutancka EP-ka stacjonujących w LA Amerykańców z Soul Devourment wyraźnie czerpiących swe inspiracje z Bolt Thrower w "szwedzkim wydaniu":
yog5 lat temu
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja:9 lat temu
yog
Oho, Doom worship jak widzę po tytułach w stylu Purifying the Kadingir Sanctum, Spine Rip Fatality czy Intergalactic Tyrant of Death. O grę chodzi, nie zespół i nie gatunek muzyczny. Okładka też zresztą przedstawia scenkę z Doom Eternal.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Nie chce mi się tworzyć tematu, więc wrzucam tu. Obadałem na spontanie tegorocznego pełniaka Prison Of Mirrors, bo przykuła moją uwagę okładka. Okazało się, że warto było i to bardzo. Jak ktoś uwielbia granie w stylu ostatnich 2 pełniaków Kriegsmaschine czy też dysonanse rodem z Blut Aus Nord, to gorąco polecam obadanie "De Ritualibus et Sacrificiis ad Serviendum Abysso", bo o Włochach dotąd jakoś nie słyszałem i sprawdzenie w ciemno bardzo mocno zaskoczyło mnie na plus.
Uwielbiam bas, mam subwoofer większy niż ustawa przewiduje, ale kiedy słyszę to suche, niskie, kartonowe brzmienie, które opanowało heavy metal gdzieś w drugiej dekadzie tego tysiąclecia, to niemal odruchowo klikam krzyżyk.
Cztery lata po IMO bardzo udanym Pathetic Divinity francuscy death/thrash-owi weterani z Mercyless planują wydanie nowego albumu, ukaże się on 21 sierpnia nakładem XenoKorp pt. The Mother of All Plagues. Poniżej promujący go klip do utworu Laqueum Diaboli:
DiabelskiDom pisze: 5 lat temu
Tematu widzę nie ma, zatem wrzucam tu. Nowy wypiek amerykańskich black ambient metalowców:
Fajne to naprawdę podobało mi się, ale jak dla mnie brzmienie troszeczkę psuje odbiór płyty. Podkreślam, jak dla mnie brzmienie powinno być bardziej "czytelne".
W ubiegłym roku miała miejsce specjalna reaktywacja słynnego amerykańskiego zespołu prog. tech. thrashowego Anacrusis. Z tej okazji odbył się w Delmar Hall w ich rodzimym mieście St. Louis koncert, w którym wzięli udział wszyscy muzycy z oryginalnych składów zespołu, a zwieńczeniem tegoż wydarzenia jest An Evening With Anacrusis - wydany cały koncert na DVD Blu-Ray, do którego dołączono dwie płyty audio CD z jego zapisem oraz bonusami - razem jest to 28 utworów (ponad dwie i pół godziny muzy) z większości dorobku muzycznego zespołu.
Znalazłem takie dziwo. Muzyka mocno nietypowa, bo trance'owy ambient przechodzący w minimalistyczny black metal. Wszystko szumi zamiast napierdalać ale brzmi bardzo ciekawie. Co istotne, nie ma tutaj typiarskiego schematu w stylu "damy kilka minut elektroniki a potem nagle wejdzie black metal", tylko z pulsującej, bitowej mgły daleko, powoli, wyłaniają się ciche riffy, które tworzą potem jednolitą masę dźwiękową, w której ciężko określić czego jest więcej.
Podoba mi się.
Panzer Division Nightwish
yog5 lat temu
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja:9 lat temu
yog
Pioniere to niegdyś polecał i sobie ściągnąłem za co łaska, ale jeszcze nie sprawdzałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
No to jedziemy dalej na fali nowych, mniej znanych rzeczy. Amerykański bleczor typa powiązanego z rzeczami typu Krallice czy Dysrythmia, co powinno raczej odstraszyć, ale jednak dałem szansę. Na szczęście tym razem się udało i nie straciłem kilkudziesięciu minut życia. Mniej tu łamańców dla samego łamania a dużo tęsknego, pędzącego i zimnego blacku.
A to i ja dobrego deatha załączę. Za tydzień wychodzi ale już można słuchać. Rawowy śmierćiulec z gruzowatymi przyspieszeniami i zwolnieniami a'la metal of death. Dwa dema skonsolidowane na jednym albumie.
Tracks 1-2 previously unreleased
Tracks 3-4 from the "Dysthymic Gloom" demo (mid 2020)
tracks 5-6 from the "Ritual Consciousness" demo tape (early 2020)
Ryszard pisze: 5 lat temu
A to i ja dobrego deatha załączę. Za tydzień wychodzi ale już można słuchać. Rawowy śmierćiulec z gruzowatymi przyspieszeniami i zwolnieniami a'la metal of death. Dwa dema skonsolidowane na jednym albumie.
Tracks 1-2 previously unreleased
Tracks 3-4 from the "Dysthymic Gloom" demo (mid 2020)
tracks 5-6 from the "Ritual Consciousness" demo tape (early 2020)
EGREGORE - Thought Form
W końcu coś o magii ze squatów, a nie tylko francuska filozofia i szatan.
kurz pisze: 5 lat temu
Recorded, mixed & mastered in Bestial Sound Studio, Satanic City Warsaw, 2020!
Słuchajcie Kuce, bo to dobra kurwa muza jest!
Edit: @Nucleator, jak ci się nie spodoba, to uznam, że udajesz, że lubisz Cirith Ungol.
Zakładaj temat, a nie mnie tu po jakichś wątkach ciągasz.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Spoko, zwłaszcza że muzyka jak najbardziej rajcuje i zdecydowanie zasługuje na własny wątek.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
deathwhore5 lat temu
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej
deathwhore
Kurz jest wiekowym człowiekiem, normalnie raczej wrzuca inną muzykę, a tu jest mocno na bieżąco z obozem warszawskiego black thrash. Czyżby tatuś któregoś z muzyków?
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
deathwhore pisze: 5 lat temu
Kurz jest wiekowym człowiekiem, normalnie raczej wrzuca inną muzykę, a tu jest mocno na bieżąco z obozem warszawskiego black thrash. Czyżby tatuś któregoś z muzyków?
Francuski Mercyless wypuścił wczoraj za sprawą XenoKorp Sovereign Evil, nową EP-kę, na której znalazły się cztery covery. @CzłowiekMłot Od razu widać, co ich inspirowało do grania. EP-ka dostępna do posłuchania, pobrania, za co łaska (free) z poniższego linku BC.
track-list:
01. Third Of The Storms (Hellhammer Cover)
02. In League With Satan (Venom Cover)
03. The Exorcist (Possessed Cover)
04. Go To Hell (Motörhead Cover)
A jednak, stało się: po 15 latach doczekaliśmy się w końcu nowego albumu Mörk Gryning. Najnowsza płyta Szwedów kipi od tnących jak lodowaty wicher riffów, ociekających jadem chwytliwych melodii i ogólnie wszystkiego, co w szwedzkiej ekstremie najlepsze.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Hajasz5 lat temu
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja:8 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
Mörk Gryning wraz z Lord Belial, A Canorous Quintet i Decameron to właśnie takie chujowe szwedzkie granie, które nigdy więcej nie powinno się ukazywać. To tak tylko wizualny dowód na prowadzoną rozmowę na SB odnośnie chujowych zespolików, którym nie udało się wiele lat temu więc na fali zalewania tysiącami zbędnych płyt i oni próbują ponownie licząc, że ktoś się złapie na znaną nazwę.
Takie ciosy jak Cynabare Urne wciąż utwierdzają w przekonaniu, że kraj tysiąca jezior i miliona drzew to również kraj tysiąca miażdżących kapel i pierdyliona pomysłów na granie death i black metalu. Finowie uderzą debiutem "Obsidian Daggers and Cinnabar Skulls" z oldschoolowym death metalem, w którym ciemność, doom, miazmatyczna istota melodii i Lovecraft to chleb powszedni.
Posłuchałem tego Cynabare Urne i szczerze to na tle starych dobrych fińskich kapel, wypada to przeciętnie. Jak na moje ucho za dużo tu wpływów BM-u, a za mało charakterystycznych dla tamtejszej sceny DM-owej melodii z lekkim pierwiastkiem melancholii oraz odczuwalny znikomy wpływ doom metalu, który wyraźniej zaznaczył się jedynie w jedynym utworze. Całość jest nazbyt monotonna, riffy podobne do siebie, przez co poszczególne utwory słabo zapadają w pamięć.
Za dwa dni nakładem Profound Lore Records ukaże się Sulfuric Disintegration, trzeci pełniak amerykańskiego deathmetalowego trio z Denver Of Feather and Bone.
Dziś na ruszcie mamy nowe wydawnictwo Repose Records, czyli szwajcarski Guignol Noir. Duet z kraju sera i zegarków częstuje nas solidną, bo bez mała godzinną porcją pokręconego death metalu. Mimo iż album ten do najkrótszych nie należy nie nudzi ani przez chwilę, co świadczy o tym, że pomysłów wrzucono do niego cały worek. Dźwięki, które wychodzą spod palców Szwajcarów mogą kojarzyć się z lekka z norweskim Diskord, lub z mocna z Khthoniik Cerviiks. Nie jest to może jeszcze ta sama liga, ale trzeba przyznać, że debiucik wyszedł Szwajcarom wyjątkowo zgrabnie i daje spore nadzieje na przyszłość. Warto sprawdzić ten krążek, bez dwóch zdań.
- amerykański death metal w klasycznym wydaniu - amerykański black metal powołujący się na Ennio Morricone, Sergio Leone, Jaya Munly'ego i 16 Horspower, są z Denver więc nie dziwota