Posty: 1178
Szajtan pisze: 5 lat temu Witajcie w świecie pierzastych węży, brzmienia z groty i instrumentów perkusyjnych firmy Tefal. Dziewięć piosenek zadedykowanych nikomu innemu, jak samemu Aniołowi Śmierci, Samaelowi. Wydawca zapewnia, że na płycie znajdziemy dużo “hammering bestiality, vortextural surge” co Google Translate tłumaczy na “zoofilia młotkiem, gwałtowny wzrost temperatury wirowej”. Miłego.
Zajebiste, nowa Epka to świetny smak na nową płytę. Dziki, warmetalujący death/black, ale z gatunku tych inteligentnych. Sample, efekty, dzikie sola a jednak ciągle bestialski metal. Aż się przeprosiłem z debiutem z tego wszystkiego.Pioniere pisze: 5 lat temu To, że fajne, czy nuda? Z twej zapowiedzi trudno cokolwiek wywnioskować — nie wiadomo, czy to tylko nieplanowana ironia z tym "tefalem" i jej zaprzeczenie "miłego", czy też płaczliwa elegia i narzekanie.
Opis który wstawiłeś brzmi zajebiście, sam utwór tylko przyzwoicie. No nic, będzie znowu do backloga.Kozioł pisze: 5 lat temu Umbra Vitae to deathmetalowy projekt wokalisty Converge. Premiera ich debiutanckiego albumu miała miejsce podczas tegorocznych obchodów święta pracy. Hard Metal & Death Core. Fani Napalm Death też mogą sprawdzić.
Słuchałem już tego dość dawno i wrzucałem w tym czasie do sb. Szczerze, mnie dość słabo podeszło, a więcej podejść nie robiłem - stwierdziłem, że nie warto.pp3088 pisze:Opis który wstawiłeś brzmi zajebiście, sam utwór tylko przyzwoicie. No nic, będzie znowu do backloga.Kozioł pisze: 5 lat temu Umbra Vitae to deathmetalowy projekt wokalisty Converge. Premiera ich debiutanckiego albumu miała miejsce podczas tegorocznych obchodów święta pracy. Hard Metal & Death Core. Fani Napalm Death też mogą sprawdzić.
Aż dziwne, że nie ma osobnego tematu, ale energia krążka rzeczywiście powala. Świetne gitary, wokal bardzo energiczny, przytup też się znajdzie. Produkcyjnie też wyższa półka. Przyznam się, że to moja pierwsza styczność z francuzami, ale czuję, że to będzie miłość od pierwszego wejrzenia. Czytam też, że oprócz tego mają juz na koncie dwa pełniaki. Będzie słuchane.Szajtan pisze: 5 lat temu Ależ to jest dobre! To dopiero początek roku a ta płyta już ma szanse nominować do tytułu płyty roku 2021!
Posłucham tego, ze świadomością że często takie materiały na początku wchodzą dość gładko, dając pewną niebanalność, jednak szybko zapełniają pewien poziom, nie oferując nic głębszegoKozioł pisze: 5 lat temu Five The Hierophant - Through Aureate Void. 26 luty 2021
Dwunastominutowy otwieracz napakowany jazzującym pokręconym metalem - do obstukania poniżej.
Muzycznie będzie to poprzednia płytka, Cosmic Reef Temple, King Crimson, Komara: Doom Prog z "blaszakiem" oraz ładnie tkaną progresją kawałków.
Poprzednią płytę lubiłem to i nową polubię. A bandcamp pokazuje jeszcze dwa wydawnictwa o których pojęcia nie miałem...
Tak więc do premiery jest czego słuchać...
Zgadzam się. Świetny materiał, który płynie swoim tempem jednocześnie nie nudząc słuchacza ani na moment. Każdy utwór to praktycznie hicior. Zrobiłem też szybkie podejście do "Le dernier livre" ale pierwsze wrażenie jest raczej średnie, może z czasem wejdzie lepiej.kyu pisze: 5 lat temuAż dziwne, że nie ma osobnego tematu, ale energia krążka rzeczywiście powala. Świetne gitary, wokal bardzo energiczny, przytup też się znajdzie. Produkcyjnie też wyższa półka. Przyznam się, że to moja pierwsza styczność z francuzami, ale czuję, że to będzie miłość od pierwszego wejrzenia. Czytam też, że oprócz tego mają juz na koncie dwa pełniaki. Będzie słuchane.Szajtan pisze: 5 lat temu Ależ to jest dobre! To dopiero początek roku a ta płyta już ma szanse nominować do tytułu płyty roku 2021!