Włoskiego potworka Children of Technology poznałem z tego co pamiętam chyba przy okazji splitu z Tiger Junkies i Blüdwülf. Wpisali się idealnie w konwencję tego wydawnictwa, bo chłopaki i dziewczyna z Children of Technology grają mix surowego, obskurnego i prostackiego Thrash i Speed Metalu utopionego w punkowym sosie przyprawionym dodatkowo ogromną porcją D-beatowego łojenia. Krótko mówiąc - Metal Punk czy jak kto woli Punk Metal. Mają już na koncie trochę materiałów, ale są to w większości EPki i splity. Zdecydowanie wyróżniają się dwa wydane do tej pory pełniaki i najlepiej zacząć właśnie od nich.
Dyskografia: 2008 - The Day After... [demo] 2008 - Rise of the Nightriders - First Two Shows [video] 2008 - The Road Warriors / The Nightmare of Existence [split] 2009 - Children of Technology / Bastardator [split] 2009 - SpeedPunkMetalCrust [split] 2009 - Metal Punk [split] 2009 - Give Me Gasoline or Give Me Death [single] 2009 - Chaosmutant Hordes [EP] 2010 - It's Time to Face the Doomsday 2011 - Break The Chains! [split] 2012 - Mayhemic Speed Anarchy [EP] 2014 - Future Decay 2017 - Apocalyptic Compendium - 10 Years in Chaos, Noise and Warfare [kompilacja] 2020 - Written Destiny
Written Destiny to świetny album, który byłby idealnym soundtrackiem na jakąś postapokaliptyczną imprezę w zanurzonej w bezkresnych pustkowiach osadzie. Mieszanka speed metalu i punku jest tak naładowana energią, że mogłaby stanowić jej źródło dla potężnej elektrowni. Ponadto, co jest chyba najistotniejsze w przypadku w przypadku płyty Children of Technology, czuć przy odsłuchu tego ducha rebelii i buntu, który niewątpliwie dokłada ognia i agresji do muzyki. Ciężko usiedzieć na miejscu, gdy w głośnikach wybrzmiewają takie petardy jak Creation Through Destruction czy Desert City. Muzyka w sam raz na sylwestrową noc.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Bezpretensjonalny czacha-metal na pełnym Nuclear Assault z małą domieszką Venom. Chrom, ćwieki i falsety z piekła.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
yog5 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
Nie powiem, żeby to było jakieś bardzo oryginalne, ale debiutancki album tych dzieci technologii, It's Time to Face the Doomsday mnie zaskoczył, jak dobrze się go słucha. Trochę to panczurek, trochę metal, trochę crusty, trochę speedy, trochę thrashe, nieco japońskiego punka, motocyklowe granie takie nieco. Z cudzych motywów czerpią pełną garścią, ale robią to z jakimś urokiem niekwestionowanym, a przyjemna maniera wokalisty zamyka brudną klamrę zapomnianego metalpunka z lat 80.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
yog pisze: 5 lat temu
Nie powiem, żeby to było jakieś bardzo oryginalne, ale debiutancki album tych dzieci technologii, It's Time to Face the Doomsday mnie zaskoczył, jak dobrze się go słucha.
Nie o to w tej muzyce chodzi, żeby była oryginalna, tylko żeby była właśnie taka jaka jest.