Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Do takiej zajebistości to aż się prosi jakaś szklaneczkę napełnić.
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 6 lat temu

kurz

Pomysł zdecydowanie niegłupi
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

kurz pisze: 3 lata temu Kręci się najlepszy Manowar. Fantastyczny hejwi, idealny do najszlachetniejszego z nośników.

Obrazek
No to mamy identyko, wg mnie też najlepsza ich płyta. Same szlagiery a na deser solo na przesterowanym basie i epicki Bridge of Death. Wyczytałem, że podczas tej samej sesji powstał Sign of the Hammer, które to niewiele ustępuje poprzednikowi.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Ostatnio bardzo dużo leci u mnie Manowar. Przychylam się jednocześnie do opinii obywatela @kurz - Hail to England to najlepszy album. Niejako odkrywałem teraz te wszystkie stare albumy na nowo, bo styczność z nimi to miałem sto lat temu, raczej pobieżnie i raczej z innymi muzycznymi upodobaniami. I o ile takie Sign of the Hammer czy dwa następne jakoś wybitnie mnie nie porwały obłędem, to już Into Glory Ride oraz wspomniany wyżej Anglik grają co rusz. Hit na hicie, co tu dużo gadać, a perły w rodzaju Kill With Power, Gates of Valhalla czy Warlord to absolutne miazgi. Pewnie dużo też robi tu trwająca u mnie cały czas faza na klasyczne formy metalowe ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
encyklopedia metalu
Posty: 79
Rejestracja: 4 lata temu

encyklopedia metalu

Into Glory to jest monument z kości słoniowej, choć gdybym mógł coś z niego wywalić to Warlords, który z prosta strukturą pasowałby bardziej na Battle Hymns.
Z trójki i czwórki wywalić oba orgazmy instrumentalne DiMaio, a także All Men Play on 10 wraz z Animals i wydać jeden kosmiczny 50-minutowy album w 1984.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Coś w tym jest, bo otwieracz ( jak dla mnie, to jak i cały Znak Młota) to taki hajpowany wszędzie a na mnie specjalnego wrażenia nie robi. Chociaż wczoraj jakoś tak wyszło, że śpiewaliśmy to wracając z koncertu :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Słucham sobie od wczoraj Battle Hymns nie wiem który już raz i co raz nie mogę się nadziwić, jakie William's Tale jest niedojebane. Na szczęście po tym cierpieniu jest zasłużona nagroda w postaci hiciora Battle Hymn, gdzie zostajemy przeniesieni na szczyty manowarowania.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Fani Manowar w 2020:
- Kto by się spodziewał, że słomianowłosy mógłby tak postąpić!
Manowar w 1983:
- Hey, what's... What's this supposed to be!?
- She's only sixteen!!!!
- Eh, eh, she wanted it, man!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Elementw
Master Of Reality
Posty: 226
Rejestracja: 6 lat temu

Elementw

jednak na szesnastce prokurator ręki nie trzyma.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Elementw pisze: 3 lata temu jednak na szesnastce prokurator ręki nie trzyma.
W USA? W większości stanów trzyma. No dobra, może nie w większości, ale w wielu.
Elementw
Master Of Reality
Posty: 226
Rejestracja: 6 lat temu

Elementw

No, co robić.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Słucham sobie dziś Hail to England nie wiem który już raz i co raz nie mogę się nadziwić, jakie Black Arrows jest niedojebane. Na szczęście po tym cierpieniu jest zasłużona nagroda w postaci hiciora Bridge of Death, gdzie zostajemy przeniesieni na szczyty manowarowania.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

yog pisze: 3 lata temu szczyty manowarowania.
Szczyty manowarowania są tu na jedynym takim kawałku w całej dyskografii "Achilles, Agony and Ecstasy in Eight Parts".
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

yog pisze: 3 lata temu Słucham sobie dziś Hail to England nie wiem który już raz i co raz nie mogę się nadziwić, jakie Black Arrows jest niedojebane. Na szczęście po tym cierpieniu jest zasłużona nagroda w postaci hiciora Bridge of Death, gdzie zostajemy przeniesieni na szczyty manowarowania.
Strach Cię ogarnia, jak mówią o false metalu, ot co.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Nie, właśnie jak już przestają i się DeMaio popisuje to dopiero wtedy, jak gadają o false metalu to jest bardzo spoko. Gdyby ten kawałek wyjebać, to by było idealne 30 minutej sztosowanka, a jakby jeszcze Army of the Immortals było trochę lepsze, no, to już w ogóle by było pięknie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Najważniejsze, że nie ma tam All Men Play On 10. To świadczy o jakości albumu.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

yog pisze: 3 lata temu Nie, właśnie jak już przestają i się DeMaio popisuje to dopiero wtedy, jak gadają o false metalu to jest bardzo spoko. Gdyby ten kawałek wyjebać, to by było idealne 30 minutej sztosowanka, a jakby jeszcze Army of the Immortals było trochę lepsze, no, to już w ogóle by było pięknie.
Army of Immortals to akurat jeden z hymnów Manowar i tru metalu. Świetne riffy i solówy Rossa, Adams w formie ponadprzeciętnej. Nie wiem do czego tu się można przypierdolić?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Do tego, że reszta płyty lepsza!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Co to jest ironia? Kiedy dwóch ludków gada o Manowar a nie byli na koncercie a tam jest armia fanów i każdy ma swoje hity i radzę cichutko mówić, że jakiś kawałek jest chujowy bo szlagi spadną z nienacka. Nie dotyczy Nessun Dorma i An American Trilogy chociaż w tym drugim przypadku radziłbym uważać.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Nessun Dorma rządzi. Takie moje guilty pleasure. Kiedyś się uczyłem do egzaminu i całą noc tylko tego słuchałem, a może i dwie noce. Koślawe wykonanie, ale co z tego!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Widzę, że nikomu nie chciało się już nawet odnotować, że potężny Manowar znów się sromotnie zesrał?

Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

O kurła. Koncept "album" z mówionymi partiami, pianinkiem i śpiewem na głosy. Tak się robi porządny antyczny metal (no homo), niech się Völur uczy.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Chyba nawet w Grecji to zaprezentowali po raz pierwszy, ale fakt, nie chciało mi się odnotowywać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

To jakieś słuchowisko a nie trv metal!
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Nieopatrznie włączyłem i no, no, nie wiedziałem, że teraz wieczorynki nagrywają. Z tych 5 kawałków to ostatni brzmi jako tako jak Manowar, reszta to jakiś bullshit. Dobrze, żeśmy tego Rossa the Bossa zobaczyli, bo tam był sztos za sztosem, z jednym wyjątkiem, zaś na czymś takim jak tu, to by trzeba na papierosa wyjść albo trzy, a już nie palę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

yog pisze: 3 lata temu Nieopatrznie włączyłem i no, no, nie wiedziałem, że teraz wieczorynki nagrywają. Z tych 5 kawałków to ostatni brzmi jako tako jak Manowar, reszta to jakiś bullshit. Dobrze, żeśmy tego Rossa the Bossa zobaczyli, bo tam był sztos za sztosem, z jednym wyjątkiem, zaś na czymś takim jak tu, to by trzeba na papierosa wyjść albo trzy, a już nie palę.
Potężny Indianin DeMaio powinien dawno zagadać do Rossa i poprosić o powrót do Manowar. Chyba nic takiego miejsca nie miało? Sam Ross wspominał, że wracać raczej nie chce, pewno czeka na pierwszy krok ze strony Wodza. Kolejny przykład mody na sukces.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
encyklopedia metalu
Posty: 79
Rejestracja: 4 lata temu

encyklopedia metalu

"Where Eagles Fly" ma chyba z 10 lat już, a reszta to ścierwo niegodne straty czasu, od 2012 ta ekipa to chodzący trup.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Nucleator pisze: 8 lat temu (...) czy arcydzieło, jakim jest Bridge of Death - co tam wyprawia Adams z wokalem, co tam robi Ross, no po prostu szok, a gdy demoniczny głos wypowiada:
Dark lord I summon thee
Demanding the sacred right to burn in Hell
Ride up on Hell's hot wind
Face one more evil than thou
Take my lustful soul
Drink my blood as I drink yours
Impale me on the horns of death
Cut off my head release all my evil
to ciary po całym ciele przechodzą.
Eeeee tam, najlepszy to jest fragment: I know the one who waits... SEJTAN! is his neeejm, across the bridge of death, there he stands, in fleeeejm.

A tak poza tym, to Sign of the Hammer to najlepszy Manowar z takimi hitami jak miażdżący niewiernych Thor, orgazmiczne basowanko w Mountains, tytułowy czy Gaajanaaaa, tum tum. Nawet basowe solo tam nie psuje dramaturgii. Hejl hejl tu Inglend na miejscu drugim, bo strona A masakruje. Z Rossowych płytek zdecydowanie najgorszy jest natomiast Fighting the World, tam się już chyba zaczyna pisanie kawałków głównie przez Indianina i połowa płyty trudna jest do przebrnięcia, a druga połowa opiera się w głównej mierze na prostackich refrenach powtarzanych do zajebania. Into Glory Ride też cios za sprawą hiciorów pokroju Sikret of stijal, Hatred czy Revelation, no i Battle Hymny fajne, ale jak dla mnie troszkę za dużo tam jeszcze bluesowanka. Kings of Metal jednocześnie ukoronowanie stylu i zwiastun upadku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Na Fighting the World, wszystkie numery napisał Indianiec, sprawdziłem.

Battle Hymns 7/10
Into Glory Hole 9/10
Hail to Jukej 10/10
Sign of the Hamster 9/10
Fighting the World 7/10
Kings of Metal 8/10
Triumph of Steel 9/10
Louder than Hell 7/10
Warriors of the World 7/10
Gods of War 6/10
Lords of Steel 6/10 (brzmienie tej płyty to jakiś dowcip indiański).
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Elementw
Master Of Reality
Posty: 226
Rejestracja: 6 lat temu

Elementw

Nikt nie zaprzeczy, że białe jest czarne a czarne jest .... Czy coś! Gdyż każdy wie ,że Manowar ma to coś co nas wabi i uciesza. I nawet na ostatnich produkcjach znajdujemy ,,ducha" .
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Ultra wymiatacz Angelo Batio został nowym wiosłowym Manowar. Powinni go zwerbować tuż po aresztowaniu pedofila.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Elementw
Master Of Reality
Posty: 226
Rejestracja: 6 lat temu

Elementw

No to zobaczymy.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Elementw pisze: 3 lata temu No to zobaczymy.
Nominuję ten post jako informacja dekady.
GRINDCORE FOR LIFE
Elementw
Master Of Reality
Posty: 226
Rejestracja: 6 lat temu

Elementw

Ja też nominuję, czy cokolwiek to znaczy.

Podzieł nagrody fifti/ forti oczywiście.
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 360
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

karp

Odświeżam sobie Heaven and Hell i wtem! Nic nowego, bo nie jest tajemnicą czyim technicznym był DeMaio, ale... Lady Evil mogłoby się znaleźć na Battle Hymns i nikt by się nawet nie zorientował, że coś jest nie tak. Tytułowa Heaven and Hell zresztą też. Ba! Nawet słychać, że brzmieniowo i produkcyjnie się wzorowali (oczywiście mieli też niższy budżet), plus Ross ma podobne solowe zagrywki do Iommiego, a De Maio do dziś nadużywa linii basowej z Heaven and Hell.

Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3802
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Manowar wypuścił singla Laut Und Hart Stark Und Schnell dla niemieckich fanów.

Jakoś nie powala to na kolana wolę posłuchać starych płyt albo młodego pokolenia co czerpie z ich twórczości.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Obrazek
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Stwierdziłem, że posłucham sobie Znaku Młota i kurczę, fajnie weszło dzisiaj. Aż sobie drugi raz puściłem rano, a teraz zaraz poleci trzeci. Otwieracz to dalej meh, ale jakoś tak łaskawiej spojrzałem na resztę i chociaż drugi i trzeci album dalej lubię najbardziej, tak czwórka mocno podniosła notowania swe. Minimalnie gorsze od Kings of Metal, sporo lepsze od Fighting the World.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Fighting the World mega słabe jak na płyty z Rossem, na srogą mieliznę wikiński statek manowarriorsów wpłynął wtedy, a Sign of the Hammer rules przepotężnie i na zawsze eternal! Otwieracz to taki tam rock and rollik dla gawiedzi, ale gdzieś tak od 3 kawałka zaczyna się bezlitosna dekapitacja falsemetalowców i trwa do samego końca, a Thor, tytułowy, Gajana czy Mountains to szczyt (hie hie) manowarowanka i hiciory na równi ze stroną A Hejl tu inglend (hejl hejl hejl).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Na Fighting the World są ze dwa ostre hity (Black Wind, Fire and Steel oraz tytułowy) a resztę to nawet średnio pamiętam, może poza jakimś Carry On. Kings of Metal za to bardzo lubię w całości, a zamykający Blood of the Kings to dla mnie ścisła czołówka manowarowania, i jeden z trzech ich najlepszych numerów. Zawsze mnie rozkurwia.

Co do dwóch ulubionych płyt, czyli Into Glory Ride i wspomnianego przez Ciebie Hail to England, to dla mnie żadna tam strona A czy B, bo obie płyty w całości dojebane, a nawet i rokendrolik otwierający drugi album bije na łeb rokendrolik z początku Sign of the Hammer ;)

Następnych, po Królach to w sumie nie znam, miałem przed poprzednią Byczyną posłuchać i w końcu nie posłuchałem. Ale chuj tam, kiedyś przyjdzie i na nie pora.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1719
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator

DiabelskiDom pisze: 2 lata temu Co do dwóch ulubionych płyt, czyli Into Glory Ride i wspomnianego przez Ciebie Hail to England, to dla mnie żadna tam strona A czy B, bo obie płyty w całości dojebane[/l] ;)
Dokładnie. Dla mnie minimalnie lepsze Into Glory Ride, z ciosami pokroju Gates of Valhalla czy Secret of Steel, ale oba wspomniane przez ciebie albumy to topka dokonań Manowar.
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Do Louder than Hell byli świetni, z przebłyskami na wybitność. Potem Warriors of the World, bardzo nierówne, ale kilka szlagów jest i nawet to Nesun Dorma fajnie brzmi. Gods of War to dobra epka z niezłymi szlagierami plus napuszone megalomanią orkiestracje. Reszta jest milczeniem. Srogie rozbicie łba o glebę. Tylko Rolf Wild może stawać w szranki w takim epickim upadku.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 6 lat temu

kurz

DiabelskiDom pisze: 2 lata temu to dla mnie żadna tam strona A czy B, bo obie płyty w całości dojebane
Po prostu nie rozumiesz mechanizmu pierwszej i drugiej strony. W czasach winyli (i kaset!) to był naturalny podział. Tak była ta muza nagrywana. Najbardziej genialne dzieła też się charakteryzują takim zróżnicowaniem. Weźmy Paranoid Sabbathów. Jest tam wyczuwalna gołym uchem różnica w brzmieniu i doborze kawałków, mimo że jako całość jest to spójny materiał. Dopiero era CD zmieniła ten sposób nagrywania. Dla mnie naturalny i którego renesans, w jakimś tam nieznacznym stopniu, nadszedł.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Ale mi nie chodziło o brak zrozumienia dla takiego podziału, bo ten jest dla mnie jasny. Miałem na myśli fakt, że obydwie płyty są w całości zajebiste i wydumany podział na strony, rzekomo będące na różnym poziomie jakości jest czymś, z czym się, w przypadku tych płyt, nie zgadzam.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Oj, uczestniczyłby.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

No ciekawe jak to wypadnie na żywo? Ci goście zbliżają się chyba do 70-ki.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Eric Adams to chyba ma już ponad 70, ale bym się za bardzo nie obawiał, bo bym pewnie i tak jego wokalu za dużo nie słyszał, drąc samemu mordę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Faktycznie, Adams 71 lat. Ciekawe czy MA Batio zagra z nimi? Joey deMaio trochę nadgryziony zębem czasu, ale gra nadal sprawnie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Poszła gadka o ManowaR na szołtboksie, to odświeżyłem Triumph of Steel. Nic ta płyta się nie zestarzała. Przede wszystkim, rewelacyjne brzmienie. Indianin jeszcze nie znał pro tools i komputerkowej obróbki dźwięku, dzięki czemu wszystko brzmi naturalnie, ale i potężnie. Struny grubego, choć w zasadzie chudego, bo DeMaio używa specyficznego basu, chłoszczą pozerów bez litości. Na garach nie ma co prawda wąsatego, który chyba wtedy zmagał się z początkiem paskudnej choroby, ale jest godny następca. Rhino okłada gary w sposób bardziej thrashowy. Opus magnum płyty, to prawie półgodzinny Achilles, gdzie jest miejsce i na epicki heavy i thrashowe gonitwy, są też popisy, czy jak kto woli, masturbacje każdego z instrumentalistów. Świetny klimat robią wszystkie efekty, jak szczęk metalu, indiańskie modlitwy, dzwony i galop kucy. Wybitna płyta.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
biały86
Posty: 39
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: skup metali kolorowych MIEDZIEX

biały86

Tryumf - zdecydowanie najlepsza płyta "myślących-że-są-barbarzyńcami"

Nie nazwałbym co prawda Achillesa opus magnum, trochę tam wypełniaczy, niepotrzebne te całe "popisy". Najbardziej jaskrawy to solówka na perkusji sam nie wiem ile minut trwająca i nie wiedzieć po co. Nawet nie wiedziałem do tej pory, że to nie Wałęsa grał, ale nic to nie zmienia.
30min długość utworu też jest myląca. Tak na prawdę to klika połączonych kawałków. W oryginale jest "Extasy & Agony in eight parts" co odpowiada na pytanie ile.
Po co to zlepili? Chyba tylko po to, żeby wkurwiać ludzi przewijających do ulubionego kawałka na diskmenie (tak, się było bananem, się szpanowało diskmenem z tryumfem)

Pełna zgoda co do brzmienia, które dosadniej będę nazywał szczytowym osiągnięciem grupy, powtórzone chyba tylko jeszcze na Lauder than Hell, a zapowiadane na Kings (bo takie np Warriors of the World to już zupełnie nie to)
Płyta najbardziej kompletna pod tym względem. Od łojenia dupska w rytm posępnego groove w Daemon`s Whip, Przez totemiczne łomotanie basem w Spirit Horse, po ryczącego smoka zrobionego gitarami. Nawet ta ballada pod koniec jakoś siedzi w całokształcie, pomimo, że trochę jak z disneja.