Item ma oznaczenie 14+ z powodu ryzyka połknięcia i zakrztuszenia się. Połowa Amerykanów jest upośledzona umysłowo i choć czasem zapominam po kim to mają to wystarczy że popatrzę na coś takiego i z miejsca mi się przypomina...
który cenię.. No i biorąc pod uwagę, żę 'Fear, Emptiness, Despair' to jedna z pierwszych nazwijmy to kaset cięższego kalibru, jaką dorwałem za małolata..to czuje do nich spory szacunek i sentyment - no to tak cofając się daleko wstecz haha. Nowszych rzeczy muszę posłuchać bo jestem z nimi tu daleko w tyle.

Absolutnie muszę się zgodzić z Tobą. Racja autentyczność to ich wyróżnia.Zsamot pisze: 2 lata temu Po prostu szacunek wobec fanów. Dlatego są dla mnie bogami. Totalnie autentyczny band. Z przyjemnością bym ich obejrzał. Zawsze to jest na pełnej kurwie show.
From Enslavement To Obliteration. Płyta bardziej dopracowana muzycznie od Scum, no i z Harrisem. Dla mnie to jest kwintesencja grupy. Harmony też zajebioza, ale tak jak piszesz, trochę chyba załapali florydzkiego flow. FETO to czysty brytolski melodyjny wpierdol bez żadnych ograniczeń. Moja ulubiona ich płytka.dj zakrystian pisze: 2 lata temu Apogeum Napalmy osiągnęły na kultowym Harmony Corruption. Tylko to już czysty death metal i jednocześnie pomnikowa płyta gatunku.
Otóż to. Ja również Napalmów uwielbiam, bo przy swoim zaangażowaniu, szacunku do fanów (co słusznie podkreśliłeś), niesamowite jest też to - że pomimo ponad 40 lat bycia na scenie, ta ekipa nie wydała ani jednego gniota. A czysto teoretycznie band z ich stażem i renomą mógłby zacząć "odcinać kupony" od tego co już osiągnęli... ale nie oniZsamot pisze: 2 lata temu Po prostu szacunek wobec fanów. Dlatego są dla mnie bogami. Totalnie autentyczny band. Z przyjemnością bym ich obejrzał. Zawsze to jest na pełnej kurwie show.
Oni mają o tyle łatwiej, że przy rotacjach w ich składzie równie dobrze można mówić o 3, 4 różnych zespołach.raymoont pisze: 2 lata temu niesamowite jest też to - że pomimo ponad 40 lat bycia na scenie, ta ekipa nie wydała ani jednego gniota.
Otóż to.Hajasz pisze: 2 lata temu Pitu Pitu nie przesadzaj. To, że z oryginalnego składu nikt nie pozostał nie oznacza to 10-ciu składów. Praktycznie od UB skład jest bez zmian.

Z tą girą to ma co jakiś czas problemy, kilka razy już miał jakieś kontuzje. Czasem kuleje, a ze dwa występy kiedy siedział na stołku z unieruchomioną nogą też już widziałem ( na youtube oczywiście, bo w Polsce to skakał i biegał jak pojebion ).raymoont pisze: 2 lata temu Barney to jest jednak cholerna "maszyna"... Facet złamał kostkę, a i tak dał czadu na koncercie w Paryżu w ostatnią niedzielę...