Fanom Cannibal Corpse, Dying Fetus oraz OS Brutal DM-u polecam sprawdzić całkiem udany debiut Kolumbijczyków z Mouldered, wydany kilka dni temu przez Satanath Records. @HUMAN something for you!
aaaa to już rozumiem czemu bez postępów ostatnio - muszę do Agatusa albo najlepiej Manilli wrócić, bo najspokojniejszy wtedy jestem, sądząc po efektach
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Na reszcie coś ciekawego. Po m_o_asphodel i I_ritual chyba najmroczniejsza z trzech wymienionych, którą wujek z Irlandii polecał z podnieceniem w głosie...
Ostatnio edytowany przez Nucleator8 lat temu, edytowany łącznie 1 raz.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Epoxx pisze: 8 lat temu
satanic morbid metal z tego póki co najlepsze chociaż to jest 6 liga, więc tutaj muzyka nie rozpieszcza. Brud, smród, zgnilizna i piwnica.
Nie dziele tego na ligi, ale jakby tak miało być to raczej pierwsza dla mnie
Epoxx pisze: 8 lat temu
Dzisiaj noc zapoznawcza z Wulkanaz. Jednoosobowym projektem ze Szwecji, a w przerwach dalej BLIGHT UPON MARTYRED SENTIENCE!
O właśnie, mam też Wulkanaz na liście do sprawdzenia w najbliższym czasie zauważyłem, że Twój gust muzyczny mocno pokrywa się z moim więc zapytam od razu o opinię, zanim sam sprawdzę.
A u mnie starocie Behemocz:
Epoxx pisze: 8 lat temu
Dzisiaj noc zapoznawcza z Wulkanaz. Jednoosobowym projektem ze Szwecji, a w przerwach dalej BLIGHT UPON MARTYRED SENTIENCE!
O właśnie, mam też Wulkanaz na liście do sprawdzenia w najbliższym czasie zauważyłem, że Twój gust muzyczny mocno pokrywa się z moim więc zapytam od razu o opinię, zanim sam sprawdzę.
A u mnie starocie Behemocz:
Obadam to dam znać, jak będzie dobrze to i wątek założę, ale o to się chyba martwić nie muszę. Yog mi llny podesłał i mi się na Raw zebrało i bardzo dobrze póki co się tam bawię. Impetuous ritual też wątek dostanie bo to album w chuj jest konkretny.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Jedyny album Merkstave to doom (chyba wręcz funeral sądząc po tym, co słyszę). Wokal + gitara ten sam, co w Blood Incantation. 3 kawałki, 44 minuty. The Chasmy to oni z pewnością lubili, ale to raczej znacznie prostsze granie, chociaż są obok tych funeralnych beatów perkusji są także wypady w długie, blastowane pasaże. Do tego jakiś wzniosły chórek nad tym wszystkim. To tak po połowie pierwszego, 20 minutowego kawałka mogę powiedzieć. Tempa od super wolnych po szybkie blasty.
edit: a sorry kawałek trwa bardziej 28+ minut, bo drugi nazywa się "Pt. II"
Spectral Lore - III (bite 87 minut):
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha