Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

yog pisze: 2 lata temu
Blind pisze: Tak mówisz, bo słuchasz tej muzyki od dawna i generalnie łatwiej Ci ją przyswoić, ale jak ktoś dopiero zaczyna słuchać black metalu albo w ogóle metalu nie słucha, to nawet przy bardziej przystępnym Paracletus wymięknie, gdy zaczną się te ich charakterystyczne chaotyczne zrywy z nieharmonijnymi łamańcami..
No nie wiem ziomuś, akurat Paracletusem się DSO wybiło na salony, więc to chyba nie jest strasznie nieprzystępne granie dla szeregowego fana hard & heavy. Zachwycał się tą płytą lata temu ojciec chrzestny internetowej hipsteriady Anthony Fantano i niejeden ten album potem przytulił na domową półeczkę.
No sporo hipsterskich portali chwaliło swego czasu ten album. Na Paracletus chyba najwięcej spokojnych momentów z sympatycznym post-metalem jest, więc może po prostu przeczekują burzę i wtedy wchodzą te momenty :)
A łysy Fantano to od dość dawna chyba słucha metalu i hc to pewnie też mu o wiele łatwiej.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!

Tagi:
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Co wy z tym tupaniem nóżką, tupać nóżką mogę nawet w rytm rzygania po pijaku, to ma być jakiś wyznacznik?
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Lis pisze: 2 lata temu Co wy z tym tupaniem nóżką
Też się nad tym zastanawiam i czekam na moje dwa konie. ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Moim zdaniem...
Akurat DSO zostało dość mocno rozreklamowane przez różnych ludków na salonach, ale sądzę, że nie z powodu przystępności, bo bez przesady to nie tego typu zespół, a bardziej z pobudek aury tajemniczości, zła i ambitnych struktur muzycznych i tekstowych.
Nie wydaje mi się również, żeby sam zespół postanowił z tego tytułu się wybić i wstrzelić w gusta szerokiej gawiedzi, w tym black metalowych neofitów. Dalej robią swoje, choć już faktycznie z mniejszym rozmachem niż kiedyś. Nie wchodzą z przysłowiowego buta niszcząc konkurencję nowymi wydawnictwami.

A hipsteriada szpera i wyciąga takie smaczki na wierzch. Z drugiej strony dam przykład takiego Watain, które w podobny sposób zostało wywindowane przez osoby, które z gatunkiem za wiele wspólnego nie mają, ale w ich przypadku odnoszę wrażenie, że im to przypasowało. Poza tym satanizm, krew na scenie, ognie i ogólny show robi robotę, a jak wiadomo dzieciaki zawsze do tego lgnęły - patrz Venom kiedyś.

Teraz w ogóle takie czasy mamy - Revenge. Zespół nie ma co ukrywać o specyficznej i dość zamkniętej grupie wielbicieli (kiedyś) i obecnie popularny wśród wielu młodziaków. Nie dalej jak tydzień temu w samym centrum Warszawy widziałem dziewczynę na oko nastoletnią w takiej samej koszulce "Infiltration.Downfall.Death", którą i ja posiadam. Dziwnie...tym bardziej że w takich okolicach sądziłem że będę jedyny w tego typu koszulkach łażący.

Czasy się zmieniają, być może z pobudek ekonomicznych to dobrze. Jest szansa, że zespoły niszowe zostaną dzięki temu nieco bardziej dofinansowane. Więcej biletów na koncerty pójdzie, merchu itp.

Dalej jednak istnieje i ma się dobrze podziemie. Dopóki współczesne nastolatki nie zaczną łazić w koszulkach czy z naszywkami takiego dajmy na to Venefices, że do rodzimego podwórka nawiążę, to myślę że jest git.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie



O skurwysyny...
A little over five years ago, Deathspell Omega returned from Brittany after recording The Furnaces of Palingenesia.

Afterwards, the band started rehearsing to prepare for a series of concerts. Line-up complications eventually doomed the attempt at performing this particular album live.

The following video of the song The Fires of Frustration is an internal working document – the kind produced when musicians are scattered across a continent. The recording device was a smartphone.

While the idea of concerts for Furnaces is now water under the bridge, we can at least divulge a fraction of what we were working on. The performance itself reflects the early phase of a series of rehearsals and, as such, is not flawless.


Aesthetics: Dehn Sora
Sound improvement : Mikołaj Żentara
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

Jest klimat na tym wideo. Niby tylko grają i nic się nie dzieje, ale hipnotyzuje to. Jestem pełen podziwu dla gracji, z jaką panowie wywijają palcami na swoich instrumentach.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Blind pisze: 2 lata temu Jest klimat na tym wideo.
Godflesh "Christbait Rising" vibe.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Kto najbardziej lubi dwa pierwsze pełniaki? :twisted:
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

To co na nich grali darkthrona? Fajne, ale startu nie mają do właściwego DsO.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Ja tam nie słyszę Darkthrone...
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Takie trochę Darkthrone, trochę nie, ja bardzo lubię takie granie i często słucham.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Trochę Darkthrone, trochę Moonblood, trochę Vlad Tepes. Bardzo lubię.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

brzask pisze: rok temu Czy nie lubilem..hm to za duzo powiedziane. Kiedyś wielokrotnie sprawdzając trafiałem pewnie nie na te albumy na które powinienem i dopiero m.in tymi powyższymi Epkami przekonali mnie do siebie...Ale z pełniaków to dalej np nie przepadam jakoś bardzo za Si Monvmentvm.. czy The Synarchy..
Synarchy of Molten Bones rozumiem, bo to bardzo złożona i trudna w odbiorze rzecz, może na początku odrzucić, ale Si Monvmentvm..? Przecież tam się tak dużo dzieje ładnych rzeczy.

Morduję teraz FAS, kurwa jaka to jest niesamowita płyta, te łamańce i piekielny chaos poukładane jednak w tradycyjną rockową strukturę, smutek, tęsknota, koncept relacji z Bogiem, odrzucenie, bezradność, próba zrozumienia natury istnienia, wieczności, grzechu, myślimy że już mamy a jednak nam ucieka, zwiewne idee. Geniusz.

Obrazek

..et Factus est sudor eius sicut guttae sanguinis decurrentis in Terram...
Domine, in pulverem mortis deduxisti me
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Lis pisze: rok temu
brzask pisze: rok temu Czy nie lubilem..hm to za duzo powiedziane. Kiedyś wielokrotnie sprawdzając trafiałem pewnie nie na te albumy na które powinienem i dopiero m.in tymi powyższymi Epkami przekonali mnie do siebie...Ale z pełniaków to dalej np nie przepadam jakoś bardzo za Si Monvmentvm.. czy The Synarchy..
Synarchy of Molten Bones rozumiem, bo to bardzo złożona i trudna w odbiorze rzecz, może na początku odrzucić
Ja bym jednak to zdanie skrócił do słowa: nudna :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Wolę od Paracletus.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Przecież to takie Paracletus, tylko bez fajnych numerów.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

A tam nudna, jest zajebista, krótka, skondensowana i gwałtowna, niczym ta burza z okładki.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

yog pisze: rok temu Przecież to takie Paracletus, tylko bez fajnych numerów.
Paracletus jest bardziej "melodyjny". Dlatego chwycił dużą publikę.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Uwielbiam Paracletus, trochę takie połączenie SMRC z post-rockiem, no i te genialne melodie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Napiszę trzydziesty pierwszy raz, że Apokatastasis Panton to najlepszy kawałek DSO i ukoronowanie tego ich środkowego stylu, podane w bardzo przystępnej formie tańca w spirali zatracenia.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 6 lat temu

kurz

Nie jestem wielkim znawcą DSO, ale Kénôse ma konkretne pierdolnięcie.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2454
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

kurz pisze: rok temu Nie jestem wielkim znawcą DSO, ale Kénôse ma konkretne pierdolnięcie.
Ja też w cale nie jestem kolego, ale badaj następne Epki, - polecam doskonałą Diabolus Absconditus, że się powtórzę, pewnie też ze 31 raz jak yog hehe
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 6 lat temu

kurz

Akurat epki znam dość dobrze i bardzo lubię. Odpowiada mi ich krótka forma, ale w postaci długiego utworu. Podobnie mam z maczugowymi catch thirty three, który wprawdzie jest pełnoprawnym albumem, z podziałem na utwory, ale przez budowę opartą na jednym riffie, jest spójny jak pojedynczy utwór, oraz I, oczywiście.

DSO Diabolous - tak, jest zajebisty, może nawet lepszy od Kenose.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

To są dwa zespoły. Pierwszy ma dwie zajebiste płyty. Druga lepsza. Drugi ma bardzo dobre płyty. Każda inna.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Ten pierwszy ma jeszcze dwie zajebiste Manifestacje. Z czego druga miała być 3 płytą, ale zamiast tego wyszło SMRC. Pierwsza Manifestacja pojawiła się wczoraj w Helltrasher, ale w małym nakładzie.
Dodam jeszcze że tego drugiego DsO moim zdaniem nie da się słuchać w oderwaniu od kontekstu całości.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Vexatus pisze: 2 lata temu Kto najbardziej lubi dwa pierwsze pełniaki? :twisted:
Najbardziej to ciężko powiedzieć, ale pewnie są i tacy. Ja zdecydowanie zawsze byłem wielbicielem obu oblicz DSO. To pierwsze tak samo bardzo lubię i wcale nierzadko do niego wracam, zresztą oba pierwsze pełniaki + obie Manifestacje mam na półce i regularnie odpalam.
Ta surowizna u nich jest skomponowana z odpowiednim smakiem. Mogę zgodzić się swobodnie zarówno z @Lisem i @yogim. To pierwotne granie, nawiązujące do kilku klasyków, ale panowie nawet grają dość odtwórczo robili to na tyle dobrze, że słychać własny pierwiastek. Po drugie im dalej w las, to słychać już pierwsze zalążki dalszej twórczości. Jak ktoś ma trochę czasu i cierpliwości to zachęcam do odpalenia w skupieniu, bo znając późniejsze materiały nie raz może się micha szczerzyć - tu głównie mam na myśli to co ujęte zostało na Manifestacjach.

A co do filmiku wyżej to ciekawa sprawa, bo w życiu nie powiedziałbym, że DSO wpadnie na pomysł zagrania paru koncertów, a dwa, że nawet podejmie jakieś próby w tym kierunku. ALE...wyszło zadziwiająco dobrze, choć statycznie. Oglądałbym w skupieniu, zapewne podobnie jak i większość publiki na takim wydarzeniu. Zawsze sądziłem, że takie kapele jak DSO lub Blut Aus Nord czy też projekty typu Paysage d'Hiver to muzyka tworzona stricte do odsłuchów w samotności, ewentualnie gdzieś w skupieniu na łonie natury. W tym ujęciu warunki sali koncertowej i towarzystwo spoconych jednostek obu płci może znacząco psuć odbiór.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Puppets
Posty: 193
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

Ależ mnie od dobrych 2 tygodni wzięło na DsO. W moim przypadku wchodzi idealnie wszystko od Si Monvmentvm w górę (ze szczególnym naciskiem na EP'kę Kénôse, pełniaki: Fas, Paracletus, The Furnaces i pozostałe EPki, czyli: Diabolus Absconditus, Chaining the Katechon.. no i może minimalnie słabszą, ale nadal trzymającą bardzo w. poziom Drought...

A że ja mam fioła na pkt rysowania i najlepiej mi się "ilustruje" muzyczne fascynacje, to pochwalę się (a co tam) dwoma rysunkami. Jeden z nich to taka moja wariacja okładki DsO do "Manifestations 2000-2001"

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

@raymoont, zajebiste rysunki. Jako że ja nawet prosto kutasa nie umiałem znajomym w zeszytach rysować, to jestem pod wrażeniem jak realistycznie to wygląda - cienie, kolory, wszystko. Momentami to wręcz jak grafika komputerowa wygląda.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Puppets
Posty: 193
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

Dzięki. Nie chcę tu oczywiście offtopować na temat technik rysowania, ale moje rysunki to pikuś przy gościu, którego od lat obserwuję i którym się inspiruję. Jono Dry, używając mokrego grafitu, ołówków, sporadycznie kredek - rysuje takie fotorealistyczne wręcz cuda: https://www.jonodryart.com/

A kolejną okładeczkę DsO chętnie bym zaprojektował.. ;-) Nawet mnie lekko kusi, żeby pchnąć parę swoich rysunków do Noevdia z pytaniem - chociaż wątpliwe, skoro ich okładki projektują już Manual Tinnemans czy Dehn Sora. Zresztą - ja to robię hobbystycznie i amatorsko..
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

raymoont pisze: rok temu A kolejną okładeczkę DsO chętnie bym zaprojektował.. ;-)
Jeszcze wszystko przed Tobą. :) Rysunki super. Gratuluję talentu i umiejętności.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5210
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Te ze strony lepsze, niż dso. Rysuj więcej gołych bab!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

@raymoont rysunki pierwsza klasa, szanuję mocno. Nie wiem co prawda na ile trafiłyby one w gusta panów z NoEvDia i reszty gagatków z DSO, natomiast zdecydowanie przyciągają wzrok na dłużej. Możesz zresztą spróbować swoich sił i pchnąć coś do nich. Paru naszych krajan zasłużyło się przecież swoimi pracami we wkładkach jak również i na okładkach wielu metalowych zagranicznych hord (i nie mówię tu o tym najbardziej popularnym tj. Bielaku).

PS: Podbijam do tego o czym wspomniał Titek - więcej gołych bab jak najbardziej też na plus.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Puppets
Posty: 193
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

Wędrowycz pisze: rok temu @raymoont rysunki pierwsza klasa, szanuję mocno. Nie wiem co prawda na ile trafiłyby one w gusta panów z NoEvDia i reszty gagatków z DSO, natomiast zdecydowanie przyciągają wzrok na dłużej. Możesz zresztą spróbować swoich sił i pchnąć coś do nich. Paru naszych krajan zasłużyło się przecież swoimi pracami we wkładkach jak również i na okładkach wielu metalowych zagranicznych hord (i nie mówię tu o tym najbardziej popularnym tj. Bielaku).

PS: Podbijam do tego o czym wspomniał Titek - więcej gołych bab jak najbardziej też na plus.
Dzięki wszystkim za miłe słowa. Chcę machnąć jeszcze ze 2 mocno dopracowane rysunki w tym klimacie - ale zdecydowanie ciemniejsze/czarne tło - i wyślę kilka do NoEvDia. Ciekaw jestem ich odpowiedzi (o ile takowej się doczekam). Kto wie. Może będzie taka opcja. Tym bardziej, że chcę to przecież im zrobić totalnie za friko. A co do gołych bab, to przewijały się takie motywy oczywiście. Kobiece ciało to zresztą wdzięczny obiekt do eksperymentowania ze światłocieniem, kreską, fakturą i.. nie tylko ;-)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3399
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Mam kumpla, który z rysunku przekłada się na tatuaże, więc doskonale wiem ile pracy zajmuję taki rysuneczek jak Twoje powyżej. Mnie się podobają, więc nie ma co myśleć tylko wysyłać!!! Wiadomo, że konkurencja jest przeolbrzymia, ale nie ma co sobie odbierać szansy.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 931
Rejestracja: 6 lat temu

Nekroskop

Poczytałem sobie dzisiaj w robocie ten temat i pozwolę sobie odnieść się do dyskusji, jak toczyła się tutaj 5 lat temu.

Padł wyżej zarzut, że za krytykę biblii biorą się dziś zwykli ludzie, podczas gdy do jej interpretacji potrzeba specjalisty. Otóż po pierwsze wydaje się, że utożsamiający mądrość bóg wyszedłby z prostym i zrozumiałym dla zwykłego człowieka przekazem, a nie zaprzeczał sam sobie, a po drugie takie myślenie, że do wydestylowania mądrości drzemiącej w biblii potrzeba wiedzy opartej na dwóch tysiącach lat egzegezy, jest niedorzeczne. To prosty przekaz trafia do ludzi – nie kradnij, nie zabijaj itd. – i to proste nauki Chrystusa o wzajemnym szacunku i miłosierdziu z jakiegoś powodu się przyjęły. Mądry bóg nie zawoalowałby swojego świętego słowa do tego stopnia, że ludzie głowią się nad nim przez wieki.

Padła definicja zła, że to stan braku dobra. Jest to na tyle łopatologiczne ujęcie, że nie sposób mu zaprzeczyć, tak jak np. temu, że łysość to stan braku włosów, albo suchość to brak wody etc. Taka definicja zdaje się jednak sugerować, że zło jest jakimś stanem próżni, które dobro wypełnia, a z tym nie sposób się zgodzić. Bez wątpienia zło jest odrębnym (równorzędnym) bytem, które z dobrem wchodzi przecież w interakcję.

Wolna wola źródłem zła. Pytanie, po co w Edenie bóg zasadził drzewo poznania dobra i zła in the first place, a następnie zakazał Adamowi i Ewie jedzenia jego owoców. Gdyby nie było drzewa, nie byłoby pokusy, a co za tym idzie problemu. Zjedzenie owocu przez człowieka oznacza przy tym, że człowiek miał skłonność do zła jeszcze przed aktem nieposłuszeństwa, a przecież to zjedzenie owocu było grzechem pierworodnym, który rzekomo otworzył ludzi na zło. Gdzie tu więc elementarne logika? Przeczytałem, że wg JPII zasadzenie drzewa było próbą, ale można się zastanawiać, po co mądry bóg miałby wystawiać niedoskonałego przecież człowieka na takie próby.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 6 lat temu

kurz

Wszystko co piszesz kolego @Nekroskop, ma sens i trudno się z tym nie zgodzić. Zakładając oczywiście , że bóg jest mądry i doskonały i dobry i w ogóle spoko gość, to jak miałby wiedzieć, czym jest głupota, doskonałość, czy dobro/zło. Wystawiając człowieka na próbę, dowodzi, że nie jest ani dobry, ani doskonały. Może jest mądry, ale nie mądrością doświadczonego życiem starca, nauczonego przez lata, że jedyne co ma człowiek, to on sam i z tego powodu kochający swoich młodszych kolegów, a tym bardziej koleżanki, tylko mądrością, albo bardziej przebiegłością złośliwego, wiejskiego gnoma.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

A może jest ale zwykle nie miesza się w nie swoje sprawy?
Może człowiek lata mu koło wacka?
Może nie ma żadnego wystawiania na próby - powstaliśmy z jakiejś przyczyny, radźmy sobie lub zdychajmy?

Jak moje koty idą w miasto, to czy ja je wystawiam na próbę gonienia przez psa? A ja i tak przecież ingeruję - głaszczę, karmię...

/////
Wracając do muzyki: DO bardzo szanuję - jeden z najważniejszych obecnie działających zespołów BM. Potężna dyskografia, jasna wizja twórcza.
Muzycznie często ciężkostrawne ale kto mówił, że ma być inaczej? Słucham rzadko, bo większość rzeczy, które od nich lubię najbardziej, kojarzy mi się z chorobą, dusi i przytłacza. Nie da się tego często słuchać, potrzebny jest nastrój i to raczej wstrętny. Ktoś powie, że to kiepska rekomendacja ale jest dokładnie na odwrót! Moi faworyci to Si monvmentvm reqvires, circvmspice , Fas – Ite, Maledicti, in Ignem Aeternum i Paracletus ze wskazaniem na Fas . Słyszałem, że EP'ki i splity jeszcze lepsze...
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

brzask pisze: 11 mies. temu
Thorgal pisze: 11 mies. temu ...
z tym stęchłym, duszącym, chorobliwym brzmieniem, czy może to jednak coś od Dethspell Omega było?
Stawiam na DsO i przezajebisty mini album Diabolus Absconditus - dla mnie absolutny ich top. Wisielczy klimat podbity przesterowanymi gitarami, kurwa no palce lizać
Obrazek
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Nekroskop pisze: 11 mies. temu Bez wątpienia zło jest odrębnym (równorzędnym) bytem, które z dobrem wchodzi przecież w interakcję.
Tutaj muszę zaprotestować. Pomijając kwestię tego, czy zło jest bytem, bezbytem czy odbytem, na pewno nie jest ono równorzędne, ponieważ nie jest samodzielne. Najpierw musi istnieć dobro, któremu zło będzie zagrzało czy je negowało, w drugą stronę to natomiast nie działa. Możesz powiedzieć prawdę i nie potrzebujesz do tego kłamstwa, ale musi istnieć prawda, żeby w ogóle możliwe było wypowiedzenie kłamstwa. Morderstwo jest złe dlatego, że przekreśla wartość pozytywną, jaką jest życie, ale ta wartość jest od kwestii morderstwa zupełnie niezależna. W skrócie - zło to antywartość, czyli jak zabierzesz anty-, to zostanie Ci pierwotna -wartość, ale jak zabierzesz -wartość, to zostaje samo anty-, do niczego nie przyczepione.

Co do reszty pełna zgoda. Pomysł, żeby Bóg komunikował się z ludźmi za pomocą mętnego tekstu napisanego w nieznanym prawie nikomu języku jest niedorzeczny - sądzę, że Indianie uważający, że Bóg przemawia do nich przez pejotl obmyślili to sensowniej - a do rozwiązania problemu pochodzenia zła chrześcijaństwo nawet się nie zbliżyło, proponowane wyjaśnienia są absurdalne.

DsO jest natomiast zajebiste i ma więcej sensu niż chrześcijaństwo.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Thorgal pisze: 11 mies. temu Muzycznie często ciężkostrawne ale kto mówił, że ma być inaczej? Słucham rzadko, bo większość rzeczy, które od nich lubię najbardziej, kojarzy mi się z chorobą, dusi i przytłacza.
Bo ta muzyka jest chorobliwa, stan choroby duszy i umysłu, oderwanie od życia i wyjście w chorobliwą transcendencje. Imo wyjątkowość DsO tkwi właśnie w tym że jest zjawiskiem, a nie rozrywką, sięga do pierwotnej formy muzyki, sakralnej, gdzie dźwięk ma metafizyczny wymiar. Francuzi tam właśnie przenieśli black metal.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Lis pisze: 11 mies. temu
Thorgal pisze: 11 mies. temu Muzycznie często ciężkostrawne ale kto mówił, że ma być inaczej? Słucham rzadko, bo większość rzeczy, które od nich lubię najbardziej, kojarzy mi się z chorobą, dusi i przytłacza.
Bo ta muzyka jest chorobliwa, stan choroby duszy i umysłu, oderwanie od życia i wyjście w chorobliwą transcendencje. Imo wyjątkowość DsO tkwi właśnie w tym że jest zjawiskiem, a nie rozrywką, sięga do pierwotnej formy muzyki, sakralnej, gdzie dźwięk ma metafizyczny wymiar. Francuzi tam właśnie przenieśli black metal.
Tak, mogę się pod tym podpisać. Muzyka jest tu wyrazem dla wyrażenia transcendentnych odczuć, których nie można wyrazić inaczej jak poprzez sztukę. Rzeczy, których nie można poznać ale można przeżyć.
Wspólny wymiar z doświadczeniem mistycznym, religijnym? Nie zaprzeczam.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 6 lat temu

kurz

Thorgal pisze: 11 mies. temu A może jest ale zwykle nie miesza się w nie swoje sprawy?
Może człowiek lata mu koło wacka?
Może nie ma żadnego wystawiania na próby - powstaliśmy z jakiejś przyczyny, radźmy sobie lub zdychajmy?
A może tak, a może nie
A może do, a może re
A może nie daj boże z magikiem się dziś złożę
Dab nam pomoże i znowu się położę
Thorgal pisze: 11 mies. temu Jak moje koty idą w miasto, to czy ja je wystawiam na próbę gonienia przez psa? A ja i tak przecież ingeruję - głaszczę, karmię...
Gruby czarny kot przebiegł mi drogę
A chuj mu w dupę, nawet trzynastego w piątek

W imię ojca, syna, ducha, amen


Aż se chyba coś posłucham od Francuzów
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Ja, subtelnie a kolega tak wprost!
No ale git, rozwiązaliśmy tajemnicę wszechrzeczy na forum metalowym ;)

Ja też dziś się z nimi zmierzę ponownie. W nocy wziąłem się wreszcie za EPki i splity - dziś kontynuacja
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Puppets
Posty: 193
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

porwanie w satanistanie pisze: 11 mies. temu Tutaj muszę zaprotestować. Pomijając kwestię tego, czy zło jest bytem, bezbytem czy odbytem, na pewno nie jest ono równorzędne, ponieważ nie jest samodzielne. Najpierw musi istnieć dobro, któremu zło będzie zagrzało czy je negowało, w drugą stronę to natomiast nie działa. Możesz powiedzieć prawdę i nie potrzebujesz do tego kłamstwa, ale musi istnieć prawda, żeby w ogóle możliwe było wypowiedzenie kłamstwa. Morderstwo jest złe dlatego, że przekreśla wartość pozytywną, jaką jest życie, ale ta wartość jest od kwestii morderstwa zupełnie niezależna. W skrócie - zło to antywartość, czyli jak zabierzesz anty-, to zostanie Ci pierwotna -wartość, ale jak zabierzesz -wartość, to zostaje samo anty-, do niczego nie przyczepione.
To chyba też nie jest takie oczywiste - bo owszem, można niby argumentować, że dobro samo w sobie nie potrzebuje zła, by istnieć, ale my – jako ludzie – potrzebujemy kontrastu, by je dostrzec i generalnie potrzebujemy kontrastów/przeciwstawnych sił/wyborów/dialektyki, żeby funkcjonować, rozwijać się i żyć. Gdyby nigdy nie było cierpienia, nikt nie wiedziałby czym jest szczęście i że to właśnie jest szczęście. Gdyby nie było chorób, nikt nie dbałby o zdrowie. Gdyby nikt nigdy nie kłamał, nie istniałoby pojęcie "prawdy". Generalnie żadne zasady nie miałyby sensu, bo życie wg pewnych zasad, zakłada - że coś jest ok, a coś już nie jest ok. Zło i dobro, nawet tak prymitywnie i infantylnie rozumiane jak w opresyjnym chrześcijaństwie to dwie strony tego samego medalu. Awers i rewers (każda wartość powoduje powstanie antywartości. Białe tylko dlatego jest białe - że jest na przeciwległym biegunie względem koloru czarnego).

Ponadto czym właściwie jest to dobro i to zło? Dlaczego niby "mówienie prawdy" jest dobre", a "ukrywanie czegoś, kłamanie" zawsze jest złe, skoro ludzka psychika to nie prosty binarny mechanizm? W katolicyzmie np. funkcjonuje zapis w katechizmie KK i pismach, że wszelkie kłamstwo, bez względu na intencje jest zawsze złe (swoją drogą jak na religię, której podwaliny bazują na szeregu kłamstw, to mocno komiczne, ale to już pomijam). Czyli jeśli ukrywasz np. w domu Żyda, zapuka do Ciebie SS i zapyta, czy go ukrywasz, a Ty powiesz że nie - to z automatu zgrzeszyłeś. To i wiele innych absurdów dobitnie pokazuje, że te wszystkie (przede wszystkim chrześcijańskie/katolickie) koncepcje "zła" i "dobra" są kulawe i są jedynie uproszczeniami (i to dużymi). Dużo bliżej wg mnie wyjaśnienia "zła czy dobra" był Jung (integracja Cienia), Crowley, czy nawet buddyzm. No i w pełni się zgadzam ze zdaniem, że "DsO jest zajebiste i ma więcej sensu niż chrześcijaństwo".
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Mikko Aspa w jednym z psalmów DSO recytuje, że bogiem jest dziwka ukazująca swe oślizgłe, włochate i różowe krocze. Co Panowie myślicie o tym, jest to tak, alebo nie?
Swoją drogą bardzo lubię Diabolus absconditus, przytłaczający klimat choroby i beznadziei, wyszukana forma muzycznego wyrazu, te gitarowe "zająknięcia", coś, czego nigdzie wcześniej nie uświadczyłem. Budowanie atmosfery jest tu cholernie dobre.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 6 lat temu

kurz

Zdecydowanie jest to prawdą, tak samo że jest to dziewica nie ukazująca swej ciemnej, wilgotnej pochwy. Kwestia co kto lubi.

A odnośnie postu jeszcze wyżej, to cóż, każde jajko potrzebuje swojej kury, a każda kura swojego jajka. A może nie?
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5210
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

bogiem jest dziwka ukazująca swe oślizgłe, włochate i różowe krocze.
Laxatus jest bogiem ? Wiedziałem!
przytłaczający klimat choroby i beznadziei, wyszukana forma muzycznego wyrazu, te gitarowe "zająknięcia", coś, czego nigdzie wcześniej nie uświadczyłem. Budowanie atmosfery jest tu cholernie dobre.
Eee tam, tak można napisać o każdej płycie DsO. A poza tym napiszę, że kiedy zaczyna się Fas item... blablablibli blablibli bla bla , to wchodzą takie muzyczne klimaty, że faktycznie czuję się jak ten biedny ziomek z rozprutą otrzewną. Generalnie jednak zespół nie wzbudza we mnie już takich emocji, jak dawniej. Wolę posłuchać pierwszych dwóch płyt, niż tych późniejszych, jeśli akurat najdzie mnie ochota na tę muzykę. A gdzieś tak od "Drought" nie śledzę w ogóle kariery zespołu. Jakoś mi spowszedniało. Miło jednak, że kapela wywołuje dyskusje teolologiczno - filozoficzne. Masaż mózgu zawsze spoko.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

raymoont pisze: 11 mies. temu To chyba też nie jest takie oczywiste - bo owszem, można niby argumentować, że dobro samo w sobie nie potrzebuje zła, by istnieć, ale my – jako ludzie – potrzebujemy kontrastu, by je dostrzec i generalnie potrzebujemy kontrastów/przeciwstawnych sił/wyborów/dialektyki, żeby funkcjonować, rozwijać się i żyć. Gdyby nigdy nie było cierpienia, nikt nie wiedziałby czym jest szczęście i że to właśnie jest szczęście. Gdyby nie było chorób, nikt nie dbałby o zdrowie. Gdyby nikt nigdy nie kłamał, nie istniałoby pojęcie "prawdy".
No tak, ale mówisz tutaj przecież o pojęciach, czyli reprezentacji zjawisk w ludzkich głowach, a nie o samych zjawiskach. Istnieją kultury, w których nie istnieje pojecie czasu - no nie wpadli na to, widać takie pojęcie nie było im do niczego potrzebne - ale przecież nie zmienia to faktu, że funkcjonują w czasie tak samo jak my. Żeby powiedzieć prawdę nie potrzebujesz ani kłamstwa, ani nawet samego pojęcia "prawdy".
raymoont pisze: 11 mies. temu Białe tylko dlatego jest białe - że jest na przeciwległym biegunie względem koloru czarnego.
Nie no, białe jest białe, bo prawie całe spektrum światła odbija, a czarne jest czarne, bo prawie wszystko pochłania. Gdyby jedno z tych zjawisk nie zachodziło, nie miałoby to żadnego wpływu na drugie. Po prostu nie wpadlibyśmy na pomysł'stawiania ich w opozycji.
raymoont pisze: 11 mies. temu Czyli jeśli ukrywasz np. w domu Żyda, zapuka do Ciebie SS i zapyta, czy go ukrywasz, a Ty powiesz że nie - to z automatu zgrzeszyłeś. To i wiele innych absurdów dobitnie pokazuje, że te wszystkie (przede wszystkim chrześcijańskie/katolickie) koncepcje "zła" i "dobra" są kulawe i są jedynie uproszczeniami (i to dużymi).
Wiesz co,to jest rzecz ciekawa, bo widziałem katolicką interpretację dokładnie tej sytuacji i była ona taka, że owszem, takie kłamstwo to zawsze grzech, ale obciąża on sumienie nie tego, kto je wypowiada, tylko tego, kto go do tego zmusił, czyli w tym wypadku ludzi z SS.
raymoont pisze: 11 mies. temu No i w pełni się zgadzam ze zdaniem, że "DsO jest zajebiste i ma więcej sensu niż chrześcijaństwo".
8-)
TITELITURY pisze: 11 mies. temu A gdzieś tak od "Drought" nie śledzę w ogóle kariery zespołu. Jakoś mi spowszedniało. Miło jednak, że kapela wywołuje dyskusje teolologiczno - filozoficzne. Masaż mózgu zawsze spoko.
A warto, zwłaszcza, że nie ciągnęli ciągle tego samego w nowych odsłonach. Zwłaszcza takie "The Furnaces of Palingenesia" powinno Cię zainteresować, jako nieprawdopodobnie metodyczna eksploracja podniesionego do rangi metafizyki ultratotalitaryzmu. Po mojemu jest to całościowo jedno z najbardziej wstrząsających (emocjonalnie, moralnie, konceptualnie) dzieł w całym metalu czy nawet muzyce rockowej w ogóle. Plus muzycznie jest to sztos nieprawdopodobny - godzien uwagi tym bardziej, że zostało to nagrane na setkę.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5210
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Wynudził mnie ten album przeokrutnie. Być może zbyt subtelna muzyka jak dla mnie, ale każdy powód dobry do kolejnego podejścia, np. ta wymiana zdań. ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

@brzask, dziękuję za polecanki!
Dzięki Tobie znalazłem katorżnika! To Mass Grave Aesthetics!
Natomiast Diabolus Absconditus oceniam jako jedną z ich najlepszych rzeczy ever! Totalne wypatrzenie piękna. Nawet tam gdzie jest ono naśladowane, zawiera zawsze jakąś skazę. Istne diabelstwo i absolutny mus!!!