Jak byłem młodszy to miałem podobne zdanie, potem całkiem przestałem słuchać Gorgorothdarnoksss pisze: 2 lata temu To ja będę kontrowersyjny bo za najlepszy materiał tego bandu uważam Ad Majorem Sathanas Gloriam. Debiu i dwójka spoko ale bez jakieś obsrywki. Generalnie uważam, że jeśli chodzi o te klasyczne zespoły fali bm z Norwegii to Gorgoroth jest bardzo przehajpowany.

Hahah, dobre!yog pisze: 2 lata temuJak byłem młodszy to miałem podobne zdanie, potem całkiem przestałem słuchać Gorgorothdarnoksss pisze: 2 lata temu To ja będę kontrowersyjny bo za najlepszy materiał tego bandu uważam Ad Majorem Sathanas Gloriam. Debiu i dwójka spoko ale bez jakieś obsrywki. Generalnie uważam, że jeśli chodzi o te klasyczne zespoły fali bm z Norwegii to Gorgoroth jest bardzo przehajpowany.![]()
Chuja a nie jesteś kontrowersyjny!!! Najzwyczajniej nie masz pojęcia o twórczości Gorgoroth. Skoro debiut i następny to takie se to tak jakby powiedzeć, że Darkthrone na dwójce i trójce gra szanty.darnoksss pisze: 2 lata temu To ja będę kontrowersyjny bo za najlepszy materiał tego bandu uważam Ad Majorem Sathanas Gloriam. Debiu i dwójka spoko ale bez jakieś obsrywki. Generalnie uważam, że jeśli chodzi o te klasyczne zespoły fali bm z Norwegii to Gorgoroth jest bardzo przehajpowany.
Prawdopodobnie też zbytnio nie słuchał tych materiałów, o których się tak ochoczo wypowiada. W zasadzie tożsame z tym, że kiedyś coś tam włączył, aha, odhaczone
Tak. Na ten moment to jedyna płyta Gorgoroth do której raz na ruski rok chce mi się wracać.DiabelskiDom pisze: 2 lata temu Do pierwszych materiałów dorzucam Incipit Satan, który zarówno na tle dyskografii, jak i na tle ówczesnego black metalu wyróżnia się dość mocno jakością i poziomem.
Cieszę się, że zasadniczo się zgadzamy, a o gustach jak wiadomo się nie dyskutuje. Bardzo dobre typy zapodałeś i również szanuję, a że norweski black metal to mój konik, to stąd też może nieco wyczulony jestemdarnoksss pisze: 2 lata temu Myślę, że wniosek jakoby pierwsze płyty Gorgoroth były klasykami esencjonalnymi dla gatunku nie jest daleko idący i jak najbardziej prawdziwy. Mimo wszystko dla mnie z tamtego okresu jest na kopę płyt ciekawszych. Coby wymienić pare: debiut Ancient, pierwsze albumy Gehenna, album Kvist itp. Tych bardziej oczywistych nie wymieniam bo nie widzę sensu. Osobiście dwie pierwsze płyty Trelldom czyli innego projektu Espedala cenie sobie bardziej.
Ja też bym nie uznał za klasyk, subiektywnie bardziej mi się podobają te płyty, które wymieniłem od starego gorgorotha. Przynajmniej jeśli chodzi o jedynkę, nie pamiętam już za bardzo drugiej i trzeciej płyty. Muszę sobie odświeżyć.Wędrowycz pisze: 2 lata temuTrelldom uważam za średni zespół. Lubię drugą i trzecią płytę, ale żaden z ich albumów nie uznałbym za klasyk norweskiego black metalu.
Maciek ty jakbyś się zapętlił w tym rozumowaniu. Skoro taka teza to ileż tych norweskich dojebanych blacków wyszło do tego 1994 roku, że Gorgoroth miał z czego kopiować? W tym stylu to tylko ukazały się trzy czarne Darkthrony, dwa i pół Burzuma, jeden Immortal coś od Mayhem. Powtarzam w tym stylu. Można jeszcze doczepić demo Carpathian Forest i Azhubham Haani, Dimmu Borgir. Tak więc co tak bardzo skopiowali? Jeśłi jako black metalowiec nie potrafisz rozróżnić kiedy gra Darkthrone, Burzum czy Gorgoroth to zdaj sprzęt i wróć na wiosnę.yog pisze: 2 lata temu Według mnie jest to wtórne granie. W 1994 roku już wystarczająco dużo tego totalnie dojebanego blackmetalu nawychodziło, żeby Gorgoroth miał kogo kopiować.
Jestem ciekawy na których wydawnictwach takich zespołów, które w pierwszej kolejności budowały tą scenę, jak np. Darkthrone albo Immortal można wg Ciebie stwierdzić te eksperymenty.yog pisze: 2 lata temu Rozróżnić potrafię, gdyż od razu słychać, co jest oryginalnym graniem, a co nie
Jeśli ktoś lubi, to spoko, dla mnie Gorgoroth nie jest zespołem, który wniósł coś szczególnie wartościowego w norweską scenę. Wręcz przeciwnie, znormalizował jechanie na sprawdzonych motywach, podczas gdy kapele, które tą scenę zbudowały w pierwszej kolejności, eksperymentowały.
Nawet jeśli muza nie chwyta na tyle co Burzum czy wczesny Mayhem, bo to indywidualne odczucia każdego z nas, to wniósł i Hajasz ma rację.yog pisze: 2 lata temu Gorgoroth nie jest zespołem, który wniósł coś szczególnie wartościowego w norweską scenę. Wręcz przeciwnie, znormalizował jechanie na sprawdzonych motywach
Nie nazwałbym tego eksperymentowaniem tylko chęcią przeciwstawienia się death metalowym dźwiękom. Chłopaki w naturalny sposób odnalazły siebie w chłodnym i na swój sposób prymitywnym brzmieniu. To nie metoda prób i błędów a celowe pójście pod prąd
Espedal wciągnął ich na wyższy poziom, do mainstreamu. To taki Michał Szpak black metalu. Pisałem już, że początkowy Gorgoroth, to niezłe granie, ale gdzie im do Darkthrone?
Mogę się wymienić za świeże wiejskie jaja i kubeł węgla.deathwhore pisze: 2 lata temu Jak będziesz miał demo, to dopiero będziesz mógł postować i prostować! Oj, ale byś wtedy prostował! Jeszcze z poziomu autorytetu "słucham ich od demówki"!
I to jest formalnie prawda, ale w sumie czy to nie takie właśnie kapele, czyli te, które z grania eksperymentujących pionierów wyciągają wspólny mianownik i patenty tych pionierów normalizują, przenosząc je do puli ogólnie dostępnego języka muzycznego, odpowiadają za to, że gatunek przybiera (na dobre i złe) określoną formę?yog pisze: 2 lata temu Jeśli ktoś lubi, to spoko, dla mnie Gorgoroth nie jest zespołem, który wniósł coś szczególnie wartościowego w norweską scenę. Wręcz przeciwnie, znormalizował jechanie na sprawdzonych motywach, podczas gdy kapele, które tą scenę zbudowały w pierwszej kolejności, eksperymentowały.
Zgadza się.porwanie w satanistanie pisze: 2 lata temu Gorgoroth to w sumie taki modelowy reprezentant drugiej fali black metalu drugiej fali![]()
Dokładnie to samo można powiedzieć o nawet pierwszych pięciu albumach Gorgoroth począwszy od zimnego i surowego Pentagram poprzez intensywny w mocy Antichrist po surowiznę Under The Sign..., którą to Darkthrone pokazuje dopiero na Goatlord. Dalej jeszcze wypełniony po brzegi chaosem Destroyer i największy sukces komercyjny w postaci Incipit Satan. Zestawiając to z Darkthrone mamy dwa zespoły w podobnej stylistyce ale jeden gra w niezmiennym składzie podczas kiedy każda z pierwszych pięciu płyt Gorgoroth to inny skład.yog pisze: 2 lata temu Na każdym albumie z 2, 3 i 4 Darkthrone słychać zmianę rozkminki twórców, gdzie A Blaze in the Northern Sky jest najbogatszy w środki, moim zdaniem eksperymentalny z tym przeplataniem deathu, blacku, doomu, losowymi okrzykami Fenriza itp. wstawkami, a Transilvanian Hunger miał być na czerwonym nawet podczas ciszy.
Pogan696 pisze: Pierwsze 3 płyty jeszcze jak ja cię mogę, ale porównywanie Gorgoroth do Mayhem, Burzum, Satyricon, Datkthrone, Immortal i innych oraz włączanie ich do klasyki? Bez... kuźwa …przesady! To co oni zagrali na debiucie to było już zagrane wiele razy, tylko, że Gorgoroth miało chyba więcej hajsu na lepszą produkcję (pewnie z pobić, kradziejstwa i napaści seksualnych).
Emperor.co też takiego grano wcześniej co brzmi jak true black metal made in Norway a ukazało się przed październikiem 1994 roku.
Gorgoroth lepszy!TITELITURY pisze: 2 lata temu Emperor.Ale wy jesteście jebanymi pedałami, które nie czczą wczesnego Emperor, dlatego tracicie czas na trzeciorzędny Żorżorot.
Espedaly też?