Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

No cóż. Ci hejterzy to często cymbały powtarzające bzdury, żeby wpasować się w rolę: ja "prawdziwy metal" vs pozerskie kredki.

Z płytami też mi się wydaje, że to nadeszło później. Lata 2000+ to jeszcze czasy kaset w Polsce, piratów CD i bardzo drogich oryginalnych płyt (ale dostępnych), potem nastały czasy torrentów, jeszcze później YouTube i streamingu, które dopiero realnie zaczęły dobijać rynek wydawniczy.

Np. Thornography z 2006 ukazało się w połowie października, a w postaci mp3 na takiej ruskiej stronie wisiała już w lipcu (!).

Ja żadnym wielkim kolekcjonerem nie jestem, ale mam płyt sporo uzbieranych przez dekady słuchania i trochę mi dziwnie, że nowy singiel jest tylko w wersji cyfrowej. Cradle nigdy nie było zespołem, który miał regularne single, ale się zdarzało, np. Honey and Sulphur wyszło na ładnym winylku. A tutaj nic? Czyli mamy czasy, że takiemu Cradle opłaca się wydawać koszulkę na Halloween sprzedawaną wyłącznie online, a nie opłaca się wydawać singla (który przez ponad pół roku byłby jedynym nośnikiem fizycznym dla tego kawałka, nowy album nie jest nawet oficjalnie zapowiedziany) :|
Obrazek

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4852
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Masa fanów takich kapel to ma 2 płyty i osiem koszulek... Stąd potem takie wyniki sprzedaży.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

To akurat nic nowego. Legendy o ludziach, którzy mają kilka koszulek, a dyskografię na pirackich MP3 i nie znają składu kapeli nie wzięły się znikąd ;)

Cradle i MP3 to jest też ciekawa historia coveru Fear Of The Dark. Jakiś dowcipniś to podpisał na torrentach jako COF dawno temu i ludzie przez długie lata powtarzali bzdury, że ten całkiem fajny cover Graveworm to ich dzieło. Do teraz można spotkać ludzi, oczywiście bliżej 5 dych na karku, którzy nie śledzą poczynań Cradle ale mówią, że "ten cover Ironow to im wyszedł". Hallowed Be Thy Name? "Nie, Fear..." :D
Jak to się mówi - to były czasy!
Obrazek
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5123
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Też pamiętam tę wersję :D Trochę tak, jak Sepultura z Pavarottim :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6319
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

dj zakrystian pisze: rok temu 100 tysi w Jueseju i 500 ogólnie. No to szału ni ma.
Zasadnicze pytanie jak to było liczone bo generalnie sprzedaż się liczy w tzw. roku fiskalnym w przypadku muzyki. Filmy ich przychód to jeszcze krótszy okres. Więc pytanie ile sprzedali tych płyt w ciągu roku od premiery a nie przez naście lat.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Justin Hawkins zrobił recenzję nowego kawałka. Spojler - podoba mu się.

Obrazek
Awatar użytkownika
biały86
Posty: 39
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: skup metali kolorowych MIEDZIEX

biały86

Kompletnie nie zgodzę się z krążącą opinią, że to wielki powrót, świetna forma etc. Jakieś recenzje, które mają mi niby udowodnić, że "przecież jest zajebiście". Z czym my w ogóle porównujemy? Może pierwszym 3 LP? Litości!

Ten nowy kawałek promujący, to taki sam kicz jak i inne począwszy od Nimfetaminy, Death of Love et consortes. Biorąc pod uwagę zmienianie wydawcy co płytę winić nalezy zjebanie artystycznej wizji zespołu.
Sam teledysk... pepko-plastikowy badziew w stylu low-rent-die-hard-tim-burton-wanna-be. To jest upadek.
Gdzie to się ma do takiego chociażby from the cradle to enslave w wersji uncensored - ścisły top metalowych teledysków?

Kiedyś aktorki porno i nuty wiejące na kilometr transylwanią, jak w Cruelty. Teraz przefiltrowane homo-nie wiadomo i aktorzy z agencji ciałopozytywnej, a całość wygląda jak współfinansowana z EU.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

No już nie przesadzaj, że zmieniają wytwórnię co płytę, zmieniają co 3 :P Też wspominam tamte lata z sentymentem nie tylko muzycznym, ale jednak nie chciałbym, żeby Cradle zatrzymali się w takim miejscu. Zresztą to też jest pojebane, bo jak wychodziło FTCTE to znam ludzi, którzy byli wkurwieni, że zespół się sprzedał i zrobił kiczowaty, rozrywkowy teledysk do telewizji muzycznej. Przy HGiTH też było źle, bo z kolei nie było keczupu. Ogólnie - zawsze źle.

Czy teraz coś takiego by było OK? Nie wiem, mam wrażenie, że ja nie potrzebuję takich treści, Dani chyba też nie. To było fajne 25 lat temu. Czy potrzeba takiego halloween w stumilowym lesie jak ostatni? Też nie, ale to inny temat. Chociaż mam dziwne wrażenie, że odbiór tego teledysku i kawałka w fanbazie jest nadspodziewanie dobry.

Z nowym kawałkiem i teledyskiem już się polubiłem, ale mam do niego zastrzeżenie takie, że to jest wiercenie w tej samej formule od jakiegoś czasu. Mam wrażenie, że jest jakiś pomysł, który nie może się wykluć. Bo zobaczcie np. to - przecież to z grubsza taki sam pomysł na teledysk, tylko dużo, DUŻO gorsze wykonanie (jako całość, nawet montaż nie bardzo pasuje do muzyki, jest jakby spóźniony o parę sekund):

Obrazek
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4852
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Czy źle, że się pewne pomysły powtarzają? Kurcze, budżet pewnie skromny, estetyka dawno już ustalona, zatem co w tym dziwnego. Najbardziej mnie bawi, że krytykują ci, którzy i tak ich płyt nie kupują i nie chodzą na koncerty. Jaki to ma sens, skoro kapelę już wyrzucili, albo w ogóle nie mieli w ulubionych.
Ja z dużą frajdą obejrzę ich na żywo w Gdańsku.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Nie jest to jakiś wielki problem, po prostu Cradle mieli w moim odczuciu raczej fajne pomysły na teledyski, a tu mamy dwa identyczne. Tak jakby dwa podejście do jednej wizji artystycznej. Ta nowa jest bez wątpienia bardziej udana, w ogóle szczerze mówiąc nie bardziej wiem do czego tam można się przyczepić poza jednym ujęciem na rozpikselowany księżyc. Mówię o tym halloween w stumilowym lesie i to nie jest krytyka, tylko przenośnia. Mam nadzieję jednak, że kolejne obrazy to będzie coś innego niż Dani, las, księżyc i potworki.

A z tą krytyką przez ludzi, którzy mają ich w dupie to nic nowego. Ta jak pisałem wcześniej, to dla mnie element dowartościowywania się jako "metal". Ja też jestem prawdziwy, a nie pozer, ja też jebię Kredki.

Mystic - wspaniale! Po serii klubowych doświadczeń z przyjemnością zobaczę ich na festiwalu. Idealną kompanią tego dnia byłby King Diamond, ale to się pewnie nie stanie.
Obrazek
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

The Screaming Of The Valkyries
Premiera: 21 marca!

1. To Live Deliciously
2. Demagoguery
3. The Trinity Of Shadows
4. Non Omnis Moriar
5. White Hellebore
6. You Are My Nautilus
7. Malignant Perfection
8. Ex Sanguine Draculae
9. When Misery Was A Stranger

Obrazek
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

24 dni do premiery, a tymczasem w sieci pojawił się opóźniony przez pożary w LA, dość krwisty teledysk "To Live Delisiousy". Jak ktoś szuka genezy tytułu, to znajdzie ją w filmie Roberta Eggersa "Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii".

Na początku marca będzie trzeci singiel i teledysk do kawałka "White Hellebore".

Obrazek
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6319
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Śmialiśmy się z tego gówna na SB jakiś tydzień temu. Napalm wysrało całą serię takich samych teledysków tylko zespół się zmienia. Brzmi to koszmarnie plastikowo a w dodatku to ten najgorszej jakości chiński plastik, który nie nadaje się do ponownego przetworzenia. Podsumowując bieda jak chuj.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Co to jest SB?

Teledysk nie z mojej bajki, mogłoby go nie być, ale piosenka jest zajebista i tak też brzmi ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3207
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

TheAbhorrent pisze: rok temu Co to jest SB?

Służba Bezpieczeństwa.
Stoją na straży czystości gatunkowej blek metalu. Hajasz jest oficerem prowadzącym.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Perun82
Master Of Puppets
Posty: 138
Rejestracja: 2 lata temu

Perun82

dj zakrystian pisze: rok temu
TheAbhorrent pisze: rok temu Co to jest SB?

Służba Bezpieczeństwa.
Stoją na straży czystości gatunkowej blek metalu. Hajasz jest oficerem prowadzącym.
ustroje się zmieniają, a niektórzy dalej w komisjach . Za moich czasów czysty black metal musiał być brudny , najbardziej surowy był najbardziej wypieczony w ogniach piekielnych , a prawdziwemu blackowi ojcem musiał być ojciec kłamstwa . Świat stoi na głowie . Co potwierdza fakt , że jakbym słuchał CoF, to ten kawałek by mi się podobał.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4852
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Hajasz pisze: rok temu Śmialiśmy się z tego gówna na SB jakiś tydzień temu. Napalm wysrało całą serię takich samych teledysków tylko zespół się zmienia. Brzmi to koszmarnie plastikowo a w dodatku to ten najgorszej jakości chiński plastik, który nie nadaje się do ponownego przetworzenia. Podsumowując bieda jak chuj.
Ciężko teraz zrobić dobry klip, jak się ma mały budżet, oczekiwania poszły cholernie wysoko. Kiedyś wystarczył zespół grający w piwnicy i było ok. Teraz mini film by niektórzy chcieli... Tylko gdzie to będzie lecieć...
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6319
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Zsamot pisze: rok temu
Hajasz pisze: rok temu Śmialiśmy się z tego gówna na SB jakiś tydzień temu. Napalm wysrało całą serię takich samych teledysków tylko zespół się zmienia. Brzmi to koszmarnie plastikowo a w dodatku to ten najgorszej jakości chiński plastik, który nie nadaje się do ponownego przetworzenia. Podsumowując bieda jak chuj.
Ciężko teraz zrobić dobry klip, jak się ma mały budżet, oczekiwania poszły cholernie wysoko. Kiedyś wystarczył zespół grający w piwnicy i było ok. Teraz mini film by niektórzy chcieli... Tylko gdzie to będzie lecieć...
Ja już pomijam ten kiczowaty obraz bo on jest w 100% w klimacie napalmowych wideo po taniości ale sam kawałek jest totalnie nijaki, bez porywającego klimatu i emocji a gwoździem do trumny tegoż są te smętne zawodzenia tej pulchnej blondyny na klawiszach. Oj widzę ciemność, ciemność widzę. Zbliża się dno.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4852
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Poczekam na całość.
Swoja drogą co to za wokalistka?
ps. @Hajasz masz rację co do Napalm... Jak Century Media w najgorszym okresie...
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Przecież ten kawałek jest przezajebisty i tak też brzmi. Cieszę się niezmiernie, że będzie otwierał koncerty przez najbliższe parę lat. "Existential Terror" słyszałem tyle razy, że mi się przejadł, poza tym były z nim pewne problemy - Cradle nie korzysta z wokali z taśmy, więc chór robiła Zoe, która na starcie była często źle nagłośniona. Kawałek też za długo się rozkręcał i był też za długi na początek.

W przypadku "To Live Delisiousy" jest idealnie - szybkie wejście i jazda. Dani nie startuje wysokim tonem, więc może płynnie wejść w koncert, można poprawić ewentualne problemy brzmieniowe. Publiczność też ma okazję pokrzyczeć tytuł w refrenie, a Donny i Marek grają po solówce na dzień dobry. Tekstowo fajny manifest, który można odczytać jako tu i teraz na występie.

Wiem, że można się przyjebać do wszystkiego, ale tu nie ma do czego, jeżeli ktoś ma odrobinę serca do takiej muzyki. Jak ktoś chce tu brudu i zgnilizny to po prostu pomylił adresy. Sam słucham aktualnie "Inri" Sarcofago, ale przecież nie będę tymi samymi kryteriami oceniał Cradle, Type O'Negative czy chociażby The 69 Eyes.

Teledysk ma tylko jeden mały plus - nawiązanie do (nie)sławnej koszulki i chyba o to tu chodziło. Niestety nie jest to "Babalon AD", w którym pokazano, że pomysł znaczy często więcej niż hajs i litry keczupu. Natomiast nie byłbym aż taki brutalny dla pracy Vincente Cordero, bo poprzedni teledysk uważam za udany. Nie było to nic specjalnego, ale to dobry, wyróżniający się teledysk.

Żałuję, że Cradle skończyli współpracę z Arthurem Berzinshem. Koleś robił zajebiste grafiki (okładki ostatnich 3 płyt + grafiki z książeczki i koszulek) i teledyski. No ale trudno, Dani mówi, że to "nowa era" zespołu, więc i czas Arthura minął.

@Zsamot , masz na myśli blondynę? To Zoe, amerykanka pochodzenia skandynawskiego, śpiewa w zespole od trzech lat. Od dwóch miesięcy żona gitarzysty :D Przemiła kobieta i najlepszy wokal od Caroline Campbell w tym zespole moim zdaniem.

Obrazek
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4852
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Dziękuję za odpowiedź.

Ja jestem hiper dobrze nastawiony, ale nie zwykłem prorokować po jednym kawałku. Mam Kredek wszystkie płyty, no może 1-2 live nie. Zatem czekam. Nie ukrywam, że miałem moment, gdy jakoś mocno straciłem ich z "radaru", ale jednak zawsze miło się wraca. A od kilku lat znów są często w plejlistach. A Twe posty nt. Kredek czytam z przyjemnością. Fajnie widzieć entuzjazm.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6319
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Zsamot pisze: rok temu Fajnie widzieć entuzjazm.
Gorzej kiedy zaciera się granica między entuzjazmem a obsesją a tutaj chyba tak jest bo nie wierzę, że ktoś nie widzi i nie słyszy tego, że jego ulubiony zespół spadł do jarmarcznej wytwórni, która sra teledyskami jak z rękawa i podpisuje papiery z cyrkowymi zespołami. Kij już nawet z tym bo przecież ewidentnie słychać, że facet wokalnie już nie daje rady i jeśli się okaże, że jednak płyta utrzyma poziom ostatnich to nawet zagram na grubym w nowym video Cesarza w Częstochowie. Nawet ten slogan, że to nowe otwarcie brzmi śmiesznie kiedy budżet obcięty o połowę albo lepiej. Nowe otwarcie było w MFN i tu mogę się zgodzić, że to jeden z kilku zespołów, który nagrał dwa debiuty.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Hajasz, nie wiem, czy droczysz się ze mną, ale doczytałem Twoje marudzenie do "wokal nie daje rady" i prawie oplułem monitor :D Przecież koleś ma najlepszy wokal od lat, na żywo nie słyszałem go takim od dwóch dekad. W studyjnych kawałkach też jest świetnie (a nie bywało tak pomimo możliwości studia, np. na DDVA i Mantykorze słuchać problemy, nie jest powszechnie znany fakt, że Daniemu groziła w ogóle utrata głosu w tamtych latach).

No ale nic, włączyłem sobie "To Live Delisiousy" na Spotify żeby sprawdzić, czy miałem omamy no i nie. Kawałek jest zajebisty, odpowiednio drapieżny i przebojowy (a taki mix trudno uzyskać!). Brzmienie jest jakie ma być, Atkins doskonale rozumie brzmienie Cradle. Nie wiem, do czego tu się można przyjebać. Jaki plastik? Jest ciężar i drapieżność w odpowiednich proporcjach, gitary nie są schowane, wokal Daniego nie jest za bardzo wywalony do przodu. No i panowie fajne, klasyczne heavymetalowe sola napisali, proste i wyraziste, tak jak napisałem: na dzień dobry. Na start płyty i koncertu idealny kawałek, lepszy niż "Existential Terror", "Hearbreak & Seance" (który w ogóle nie pasował na owteracz koncertu!) i "Yours Immortaly" (tu akurat piosenka lepsza, ale otwieracz gorszy).

Forget redemption for the time is rife
To face the day and empower the night!
To revel dishevelled in the chaos of life


Wśród fanów zdania są podzielone, ale ja też bardzo lubię pierwszy singiel, Malignant Perfection . Takie gotyckie melodie są zawsze bliskie mojemu sercu, a jeszcze tam jest cytat (złośliwi powiedzą autoplagiat) z "Saffron’s Curse" :D Ten mocniejszy fragment pod koniec trzeciej minuty to z kolei przecież coś z "Dusk...". A jak ten refren pięknie niesie na koncertach! Póki co słyszałem tylko raz, ale coś czuję, że to będzie pewniak w secie na jakiś czas. On All Hallows Eve free the demons from my soul, untethered!

Uwielbiam ten moment, gdy Zoe najpierw wchodzi z chórkiem, a potem I break the gates of chaos neath my heels. Bez tego głupiego chórku byłoby jej trudniej zaśpiewać to jedno zdanie live. Fajnie to wszystko pasuje.

Wiem, że ostatnimi trzema albumami postawili sobie wysoko poprzeczkę, ale jestem spokojny. To będzie zajebista płyta...i to pomimo braku piosenki z Edem Sheeranem :mrgreen:

Jak kogoś interesuje Cradlowa telenowela to jest sporo fot ze ślubu Zoe i Marka w necie. Ślubowali w Arizonie na pustyni, gdzie Zoe mieszka. Był oczywiście Dani i reszta ekipy.
Ciekawostka pozamuzyczna - Zoe dodała nazwisko Marka do swojego, więc teraz nazywa się oficjalnie Zoe Marie Federoff-Smerda :mrgreen: To znaczy, że ma greckie imię, bo rodzicie tak wymyślili, nazwisko typowo skandynawskie skąd pochodzi i teraz drugie nazwisko typowo czeskie :D
A jak to kogoś obchodzi, to zamierzają mieszkać na Morawach, więc gostka radykalnie zmieni klimat.

Obrazek
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4852
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

I to jest post... Szacun. Czytałem z przyjemnością.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

W nowym Teraz Rocku jest wywiad z Danim. Nic specjalnego, nic czego nie mówił w wywiadach dostępnych na YT. Czyli podsumowując:
- Tytuł płyty nie oznacza, że jest ona konceptem. Jego zdaniem jest to bardzo heavy metalowy tytuł, w którym zawierają się treści albumu, które traktują m.in. o życiu, porzuceniu, śmierci, bliskości, obrzędach, pokucie i wampirach. Ponadto zaznaczył, że chociaż chciał zachować eskapistyczny charakter swojej sztuki, to znów przemycił trochę bieżących wydarzeń, bo patrząc na walki Izraela z Palestyną, Rosji z Ukrainą, napięcia wokół Tajwanu i obu Korei ma wrażenie, że los świata wisi na włosku. Zatem Ragnarok, a tytułowy krzyk, to echa końca świata.
- Podczas pisania muzyki chcieli, żeby album był chwytliwy i zostawał w głowie niezależnie od tego, czy piosenka jest szybka, czy powolna. Nie miało być tym razem żadnego intra, outra, instrumentali - po prostu 9 charakterystycznych kawałków.
- Pojawia się temat śmierci, bo Dani przyznaje, że chociaż czuje się wciąż bardzo młodo, to ze względu na wiek "jednym okiem spogląda już w kierunku grobu".
- Na scenie czuje się lepiej i pewniej niż kiedy miał 30 lat, ma też wrażenie, że daje lepsze koncerty (jako uczestnik koncertów na przestrzeni dekad potwierdzam, mam takie samo wrażenie).

Dalej mówi o swojej abstynencji, wspomina historię z aresztowaniem w Watykanie i rozgaduje się o filmach. "Nosferatu" Eggersa mu się podoba, ale woli starsze filmy. Aż dziwne, że nie marudzi na AI w muzyce i streaming i nie wychwala fizycznych nośników muzyki, bo robi to praktycznie w każdym wywiadzie.

Recenzja płyty przychylna - 4 gwiazdki. Filipowski napisał, że płyta jest jak na standardy Cradle "melodyjna i wpadająca w ucho".

A zmieniając temat - uwielbiam tego kolesia. Uważam, że spokojnie możne konkurować z Nickiem Barkerem w swoim fachu.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4852
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Baker to prze de wszystkim siła i precyzja plus... osobowość. To, jak po odejściu od Dimmu błąkał się po najdziwniejszych kapelach pokazuje, że chyba łatwego charakteru to on nie ma. Podkupienie Barkera przez DB było chujowe i naprawdę nie postawiło go bynajmniej w dobrym świetle.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Z pełną świadomościa, że pewnie wywołam marudzenia Hajasza, kontynuuję swoje jaranie się przed przyszłotygodniową premierą ;)

Trochę się dzieje.

I. Niemiecki zajebisty magazyn Legacy w nowym (wyprzedanym w dwa dni!) numerze ma Daniego na okładce, 8 stron materiałów i dołączone EP o tytule takim samym jak płyta z 4 (!) utworami. Zamówiłem od razu, ale i tak chciałem po to pędzić za Odrę, bo nie wiedziałem jeszcze wtedy, że nie ma tam żadnego nowego kawałka. Żona popatrzyła na mnie jak na kretyna i jak typowy pantoflarz odpuściłem, wyczekując listonosza. Co na CD? Dwa single i dwa już znane: "She is a Fire" i "Nymphetamine" w wersji live.

W tekstach w Legacy też ciekawie

1. Jest wywiad ze Scottem Atkinsem, producentem zespołu od prawie 20 lat. Wspomina swoje początki z Cradle w 2008, dobrze mówi o Paulu Allenderze, ale wskazuje na jego ograniczenia jako muzyka głównie rytmicznego. Stwierdzając, że Paul to fajny facet podkreśla, że zespołowi przydała się zmiana i Marek z Richardem, ze swoimi umiejętnościami, werwą i świeżym spojrzeniem dali nowe możliwości. Tym bardziej, że on patrzy na Cradle jak na zespół heavy metalowy z naleciałościami zarówno ostrzejszego grania i łagodniejszego grania, więc podstawą muszą być gitarowe harmonie i melodie, a oni to znakomicie potrafią.
Twierdzi, że Zoe Federoff ma na nowym albumie sporą rolę, jak żadna z pań do tej pory. Ponadto mówi, że zespół komponuje przez cały czas będąc w trasie, a pomiędzy trasami, jak siedzą w domach, widzi, jak zapełnia się folder w chmurze z pomysłami na piosenki.

2. Jest także wywiad z autorem grafiki Roberto Diazem. Opowiada, że Dani odezwał się do niego na Instagramie i złapali dobry kontakt. Projekt okładki jest drugą propozycją, bo pierwsza się nie spodobała wokaliście. Diaz ogólnie jest bardzo zadowolony ze współpracy. Opowiada o swoich technikach łączenia klasycznych obrazów z elementami anatomicznymi z książek medycznych i podkreśla, że na żadnym etapie nie korzysta z SI (Dani hejtuje SI w sztuce, więc to pewnie było ważne - to ode mnie, nie ma tego w wywiadzie). Redaktor zauważa, że na okładce nie ma banału, jakiegoś typowego skojarzenia z walkirią. Diaz przyznaje, że stara się unikać stereotypów.

3. Recenzja płyty jest bardzo obiecująca, album ma maksymalną ocenę w recenzji. Recenzent twierdzi, że to jest z miejsca klasyk, że klawisze mają sens, że nie ma pompatyczności i są świetne melodie. W piśmie mają taki ranking, jaki był i u nas np. w MysticArt, w którym każdy z 12 redaktorów ocenia cyfrowo każdy zrecenzowany w numerze album. Na 12 ocen Cradle uzyskali dwie maksymalne i trochę bardzo wysokich i wysokich. Finalnie w rankingu wylądowali na miejscu piątym, a wyprzedziły ich 4 albumy death metalowe (lideruje Benediction), co chyba jest symptomatyczne dla gustu redakcji.

W magazynie jest jeszcze dość długi artykuł o Cradle, ale za to wezmę się innego dnia, bo mój nieużywany od lat niemiecki niestety mi wyparował i zajmuje mi to trochę czasu.

Zamówiłem sobie jeszcze z USA magazyn Outburn, gdzie też jest Dani na okładce i chwalą się gigantycznym wywiadem. Czekam na przesyłkę.

II. Dani w wywiadzie dla Chaoszine na YT powiedział, że "Ex Sanguine Draculae" to jego ulubiony utwór z płyty, a ten zwrot łaciński sobie nawet wytatuował. Taki podpis będzie też miał zespól, na tradycyjnym już zdjęciu grupowym na środku książeczki. To chyba najlepszy podpis zespołu... może od zawsze.

III. Recenzja Angry Metal Guy'a jest dość dziwna https://www.angrymetalguy.com/cradle-of ... es-review/ Recenzent głównie chwali, a na koniec daje 3/5 (po treści recenzji byłem pewny, że da 4/5). No i nie czaję - koleś pisze, że nie lubi tych gotyckich rzeczy, a jara się właśnie tymi gotyckimi kawałkami, wskazując te mocniejsze jako słabsze i... przekombinowane. No bez jaj, Cradle przekombinowane?

IV. Recenzja na MetalTalk z kolei bardzo dobra. Autor opisuje poszczególne piosenki, co szanuję i jemu nic nie wydaje się przekombinowane. https://www.metaltalk.net/cradle-of-fil ... rkness.php

V. Dla formalności, w naszym Teraz Rocku jest wywiad z Danim (nic specjalnego) i mało pogłębiona recka. Ocena 4/5.

VI. Od wtorku dostępny jest singiel "White Hellebore". Rewelacyjny kawałek. Muszę przyznać, że single z nadchodzącej płyty weszły mi dużo lepiej niż z poprzedniej.
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6319
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

TheAbhorrent pisze: rok temu Z pełną świadomościa, że pewnie wywołam marudzenia Hajasza, kontynuuję swoje jaranie się przed przyszłotygodniową premierą ;)
Masz rację, że coś skrobnę ale bardzo krótko bo nie ma się czym jarać.
Jedyny magazyn, który bym kupił widząc na okładce Daniego lub cały zespół to musiałby być Infernal Death albo Sadictic bo tam pytania były grube a nie klasyczna magazynowa sztampa czyli opowiedz o nowym albumie i dlaczego jest to wasza najlepsza płyta.

Już lubię tego gościa, który odważył się jebnąć 3 na 5 za płytę bo na 100% taka właśnie będzie czyli po prostu średnia.

No cieszę się, że podałeś nasz Mystic Art (świeć panie nad jego duszą) za sposób oceniania płyt tylko nie powiedziałeś najważniejszego, że nawet te najgorsze płyty z ostatnich miejsc zawsze recenzował ten, któremu podobała się najbardziej albo co wielokrotnie było w Mysticu stosowane recenzent, którego nie było w oceniających tak więc nawet gówno musi się sprzedać.

Na finito Napalm wysrał trzecie wideo do wspomnianego singla i wygląda mega tandetnie. Brzydka baba, spocony grubas, nie ma cycków ani fugi a gościu zamiast sobie poruchać to się tnie. Boooooring.

Podsumowując ciasto z zakalcem też można zjeść a wiele przeterminowanych artykułów spożywczych po dacie przydatności zjedzonych nie spowodują nawet prysznica z dupy.

I na absolutny koniec to wiem, że to nie będzie chujowy album czy tam mierny (na standardy Napalm pewnie taki mocno średni bo do takiego Feuerschwanz to nawet COF nie podskoczy w statusie wytwórni ale do chuja pana nie ma żadnej opcji aby nagrali najlepszy album, tudzież klasyka, wiekopomne dzieło albo stworzyli nowy styl.

Jak będzie wywiad w Noise to spuszczę wodę w kiblu. Rzekłem.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3207
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Hajasz pisze: rok temuBrzydka baba, spocony grubas, nie ma cycków ani fugi a gościu zamiast sobie poruchać to się tnie.
Cycki są dla pedałów, albo pryszczatych kucy mistrzów rękodzieła, jebać. Ma być ohyda, samodestrukcja i fetor śimierci!
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 637
Rejestracja: rok temu

Thorgal

dj zakrystian pisze: rok temu Cycki są dla pedałów [...]
Obrazek

W temacie cycków i kredek, to jeszcze to (choć to w zasadzie tylko 1 cycek ale się liczy):

Obrazek

W zasadzie po tej EP i kolejnym pełniaku mój kontakt z tym śmiesznym zespołem się skończył.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Akurat jeżeli chodzi o cycki, to nie wiem, czy jest jakikolwiek zespół, który ma ich więcej na grafikach.

Okładki? Z nimi zawsze są problemy więc trzeba uważać, ale to nie powstrzymało ich np. na przykład tutaj, obraz nieocenionego Arthura Berzinsha przygotowany według pomysłu Daniego. Ta okładka jest absolutnie zajebista, na winylu wygląda dużo lepiej niż na kompie (to jest malowidło, nie grafika z Gimpa):
Obrazek

Lub tutaj (też Berzinsh):
Obrazek

Już nie mówiąc o książeczkach i koszulkach, bo tam piersi trafiają regularnie. Przykłady? Pierwsze z brzegu poniżej. A niektórzy wiedzą, że na jednej z całkiem popularnych koszulek z czasów "Nymphetamine" jest i wagina. Pardon, pozłacana cipa.

Obrazek

Obrazek


W czasach DDVA było np. takie coś sprzedawane na trasie:

Obrazek

Dekadę wcześniej z kolei:

Obrazek

Hajaszu, ale umknęło Ci, że piosenka jest zajebista.
Hajasz pisze: rok temu Jak będzie wywiad w Noise to spuszczę wodę w kiblu. Rzekłem.
To jeszcze Noise musiałoby być, a oni mają przerwę ;) Z Dimmu był wywiad niedawno, nawet mam wersję z limitowaną okładką właśnie z Dymnym Burgerem, więc nie sądzę, żeby brzydzili się wywiadem z Danim.
Obrazek
Lis
Moderator globalny
Posty: 2065
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

@TheAbhorrent kiedy ta książka o zespole, wiesz coś o tym?
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Bio Daniego? Prawdopodobnie przyszły rok. Może jakoś to zgra z piosenką z Edem Sheeranem, która leży nagrana już od roku.

Na horyzoncie jest kilka ciekawych rzeczy, m.in. projekt Temple of The Black Moon, w którym śpiewa Dani a grają Rob Caggiano (znany z Anthrax i Volbeat), King ov Hell (Gorgoroth), John Tempesta (The Cult) i Ice Dale (m.in. Enslaved).

Przy okazji:

1. kolejna recenzja, tym razem 10/10 od MetalPlanet https://metalplanetmusic.com/2025/03/al ... valkyries/

2. Może komuś się przyda. Jak ktoś będzie w Londynie, Berlinie lub Mediolanie to ma szansę załapać się na event związany z premierą płyty.
:arrow: 22 marca o 14 w Londynie w HMV na Oxford St. będzie słuchanie i możliwość uzyskania autografu Daniego. Warunek wstępu - preorder płyty na dowolnym nośniku.
:arrow: 20 marca o godzinie 20 w Berlinie w Halford Pub i w Mediolanie w Headbangers Pub będzie pre-listening party (to wieczór przed premierą). Będzie można wygrać płyty z autografami, lub po prostu kupić album i merch.
Obrazek
Lis
Moderator globalny
Posty: 2065
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

A to nie miała być biografia zespołu? Tak zrozumiałem. Wiem że coś takiego już kiedyś wyszło, ale niestety nie ma w języku polskim, a pierdole literature po angielsku. Biografie Daniego też na pewno kupię.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Nie, to bio Daniego, ale Dani naturalnie jest związany z zespołem więc pewnie można tak na to patrzeć. Ma być też tomik poezji. Cześć wierszy już wyszła, jako dodatek do oficjalnego komiksu.

Książki Gospel Of Filth, o której wspominasz, nawet gdybyś nie pierdolił języka Szekspira, nie jest łatwo kupić. Wydanie w skórze (z dodatkowym rozdziałem i masą dodatkowych zdjęć) potrafi kosztować ponad 10 000 zł. Wydanie standardowe różnie bywa, ok 1000 zł raczej na spokojnie. Chyba, że znasz język Niemców, to wyszło w dwóch częściach u nich i można dostać taniej.
Obrazek
Lis
Moderator globalny
Posty: 2065
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Niestety nie znam języka Hitlera, ledwo angielski. Biografia Daniego na pewno spoko, ale fajnie byłoby gdyby wyszła też druga, zespołu, tak pod koniec działalności, sumująca wszystkie te lata, dziwne gdyby czegoś takiego nie zrobili, jakby nie było to jedna z największych nazw w historii metalu, szepnij tam może im słówko ;)
Awatar użytkownika
Hajasz