Awatar użytkownika
Sierra
Fallen Angel Of Doom
Posty: 354
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stąd do wieczności

Sierra

A czytałeś jego inne wypowiedzi? Teksty albo trolla, albo prawdziwka. Albo kogoś, kto pisze permanentnie pod wpływej jakich ciężkokalibrowych mózgotrzepów.
cokolwiek, gdziekolwiek, kiedykolwiek

Tagi:
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Puppets
Posty: 193
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

Sierra pisze: miesiąc temu A czytałeś jego inne wypowiedzi? Teksty albo trolla, albo prawdziwka. Albo kogoś, kto pisze permanentnie pod wpływej jakich ciężkokalibrowych mózgotrzepów.
Jeśli ktoś ma wątpliwości, że to troll-prowokator (tudzież faktycznie ktoś, kto włazi na forum wyłącznie pod silnym wpływem), wystarczy jak poczyta jego "prawilne posty" w wątku o Burzum ;-)
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

To po prostu osoba, która od lat stąd wylatuje, i która usilnie wraca pod nowymi nickami, a że ma na tyle charakterystyczny styl pisania, to od razu wiadomo kto to. Najlepiej zupełnie nie reagować, olewać jego rewelacje, może za kolejne pięć lat mu się znudzi. A tak to podkarmiany, że ktoś zareagował, wraca raz po raz jak bumerang, wylatuje, i koło spierdolenia trwa.

PS. Mayhem wcale się nie skończyło na DMDS. ;)
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
affilicted
Posty: 30
Rejestracja: 10 mies. temu
Lokalizacja: Czestochowa

affilicted

Nowy singiel z nadchodzącej płyty. Po pierwszym odsłuchu chyba bardziej mi się spodobał niż Weep for Nothing. :D

Awatar użytkownika
Sierra
Fallen Angel Of Doom
Posty: 354
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stąd do wieczności

Sierra

@Blind Blindziu, czyli to ten wspominany w szałcie niejaki Koneser?
cokolwiek, gdziekolwiek, kiedykolwiek
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

porwanie w satanistanie pisze: 2 mies. temu Powiem tak: Mayhem A.D. 2025 brzmi jak kompetentny współczesny zespół black metalowy. Taki bez ambicji grania w awangardzie, po prostu robiący swoje na wysokim poziomie. Czyli w sumie dobre to rzeczy, ale wiadomo, że w zestawieniu z magią nazwy i tak nieuchronnie wybrzmią jak wyraz rozczarowania...
Uważam podobnie, dodam że ten upiorny charakter ich muzyki wcale się nie ulotnił, Demon mi się podoba, a taki Black Glass Communion, to jeden z moich ulubionych utworów jakie wyszły pod tą nazwą.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Też nie rozumiem narzekania na Deamon. To jest przyzwoity lp. Kilka razy wyznaczali nowe szlaki w BM. Trudno oczekiwać po tylu latach na scenie, że zrobią wyłom na miarę Grand Declaration of War. Zespół bez słabych punktów w dyskografii. Mnie najbardziej pasuje Everlasting Dying Flame, choć to bonus.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Kogo interesują przyzwoite lp? Mnie nie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

A mnie tak. Nie interesują mnie chujowe. No chyba, że takie zasłużonych kapel. Wtedy i tak daję szansę, za dokonania dawne. Deamon chujowy nie jest, właśnie przyzwoity. Takie 72 Seasons Mejhema.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

W black metalu, to już lepiej nagrać płytę chujową, niż przyzwoitą. Przynajmniej wzbudza jakieś emocje.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
suicidesilence09
Posty: 3
Rejestracja: 2 tyg. temu
Lokalizacja: Hell

suicidesilence09

To jeden z moich ulubionych zespołów, jeśli chodzi o teksty i ogólną koncepcję. Album Deathcrush znajduje się w mojej pierwszej dziesiątce ulubionych metalowych albumów.
If I have to give my life, you can have it.
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Puppets
Posty: 193
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

suicidesilence09 pisze: 2 tyg. temu jeśli chodzi o teksty i ogólną koncepcję. Album Deathcrush znajduje się w mojej pierwszej dziesiątce ulubionych metalowych albumów.
Jak rozumiem Deathcrush to chyba niekoniecznie cenisz za te wspomniane teksty, bo akurat na tej płycie ich poziom bym tak średnio plasował na poziomie wkurwionego 12-latka, który pragnie koniecznie zaszokować babcię ;-) (mimo całej mojej sympatii do Mayhem). Szczególnie taki 'Necrolust' czy jeszcze głupsze 'Chainsaw Gutsfuck' :D
Awatar użytkownika
suicidesilence09
Posty: 3
Rejestracja: 2 tyg. temu
Lokalizacja: Hell

suicidesilence09

Zgadza się. Nie doceniam tych tekstów ze względu na ich złożoność, ale po prostu dlatego, że są trochę kiczowate, haha. Zresztą, nikt zazwyczaj nie słucha black metalu dla głębokich, skłaniających do refleksji tekstów. Zwłaszcza nie Mayhem.
If I have to give my life, you can have it.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5210
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Wręcz przeciwnie, teksty są w BM bardzo ważne, ale ponieważ Mayhem jest zespołem dla brudnych kataniarzy, to ma jakie ma. I spa dla psa !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
suicidesilence09
Posty: 3
Rejestracja: 2 tyg. temu
Lokalizacja: Hell

suicidesilence09

Ciekawe. Akurat tak się składa, że ​​bardziej lubię psy. haha
If I have to give my life, you can have it.
kataton88
Tormentor
Posty: 895
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

To niedobrze, bo Hitler też lubił. Ale czy to znaczy, że słuchałby Mayhem? Oto jest pytanie.
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Puppets
Posty: 193
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

kataton88 pisze: 2 tyg. temu To niedobrze, bo Hitler też lubił. Ale czy to znaczy, że słuchałby Mayhem? Oto jest pytanie.
Adolf wielbił Wagnera (Parsifala w szczególności, do czego nie lubił się zresztą oficjalnie przyznawać.. bo tam symbolika zbyt mało "germańska"), więc mógłby narzekać na ubogą instrumentację i niewielką ilość zmian tonalnych ;)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5210
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Chyba analnych. Ktoś o tak wielkim talencie malarskim na pewno słuchałby NSBM i to bynajmniej nie ze względu na światopogląd !
Obrazek
Ale wróćmy do naszych baranów. Ostatnio było słuchane Debil Teraz Złom Ananas i co jak co kucyki, ale ten płyt w ogóle się nie zestarzał. W ogóle. Żałuję tylko, że Pluj Pigwę Ochlip nie dożył do tego czasu, bo z jego wokalem, to już byłoby arcydzieło, przy którym nawet Wagner mógłby spierdalać w podskokach. Wystarczy posłuchać wszak Lufe im. Lipcy , żeby usłyszeć jaka to była moc ! Noc, noc, noc i obsrany koc.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Puppets
Posty: 193
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

TITELITURY pisze: 2 tyg. temu Chyba analnych. Ktoś o tak wielkim talencie malarskim na pewno słuchałby NSBM i to bynajmniej nie ze względu na światopogląd !
Sorki za kontynuację tego offtopa jeszcze, ale swoją drogą jest to trochę zabawne, że zwyrol Adolf, którego umiejętności "malarskie" były właśnie na poziomie 13-latka kopiującego akwarelami Jelenie na rykowisku, który wielbił wysrywy Zieglera, tandetną do cna architekturę, nie kumał modernizmu, ZUPEŁNIE nie skumał Schopenhauera (czytaj: intelektualnie lotny zbytnio nie był), jednocześnie miał...niezły gust muzyczny właśnie. Z ówczesnych mu dyrygentów preferował przecież Furtwanglera (przez co przymykał oko nawet na to, że Furt pomagał żydowskim muzykom) ponad "aryjskiego" przydupasa Karajana (dyrygencka antyteza podejścia Furta). O Kraussie twierdził, że poza Ringiem, reszta jego wykonań to "koronkowe efekciarstwo", pobodbnie jak partytury Straussa. Z dorobku Rysia Wagnera też na piedestale stawiał (co by nie mówić) najtrudniejsze i najbardziej nowatorskie jego dzieło (właśnie Parsifala). Lubił Bartóka (mimo jego jawnych, antynazistowskich poglądów), czyli dla estetyki "zawieszał poglądy ideologiczne" ;) Był zresztą generalnie jebanym hipokrytą: publicznie banował żydowskich i rosyjskich kompozytorów, ale prywatnie słuchał ich na potęgę. Jego kolekcja płyt (odkryta w 2007) zawierała setki nagrań z żydowskimi i rosyjskimi wykonawcami i kompozytorami (m.in Borodin, Rachmaninow, Kusewicki). Płyty były zużyte od częstego odtwarzania...
TITELITURY pisze: 2 tyg. temu Ale wróćmy do naszych baranów. Ostatnio było słuchane Debil Teraz Złom Ananas i co jak co kucyki, ale ten płyt w ogóle się nie zestarzał. W ogóle. Żałuję tylko, że Pluj Pigwę Ochlip nie dożył do tego czasu, bo z jego wokalem, to już byłoby arcydzieło
Czasami się zastanawiam co powoduje, że właśnie część "klasyków" tak szybko się starzeje, a "De Mysteriis" ma się tak dobrze dziś... Pisanie, że to była radykalnie szczera płyta to trochę taki farmazon. Sporo przypadku się tu wg mnie na ten fakt złożyło. Hellhammer nie tłucze blastów na autopilocie.. on tutaj serio frazuje i jest to nagrane naturalnie. Werbel suchy, zero halowego pogłosu, stopa słyszalna, ale nie "klikająca". Wokal też nagrany naturalnie, blisko mikrofonu, miksowany bez żadnych "ulepszaczy".. gitary panoramowane szeroko. Brak dziwacznych studyjnych tricków. Żadnych syntezatorów, triggerów, arcymodnych wtedy cyfrowych pogłosów i innego gówna. Minimalizm aranżacyjny. Tego się zwyczajnie słucha dobrze i bez zmęczenia.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5210
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Wydaje mi się, że brzmienie, to za mało. I chociaż sam uwielbiam wczesne Emperory, jeśli miałbym podać zespół, który był jednym z kształtujących muzykę, a dziś się zestarzał, podałbym właśnie go. Dlaczego ? Ze względu na kompozycje tych materiałów właśnie. Może za dużo było w nich... muzyki. Tymczasem Mayhem stał okrakiem między amatorką, a talentem, podobnie zresztą jak Darkthrone, którego muzycy mogliby grać lepiej, co udowodnili na Soulside Journey, ale woleli grać trzy akordy na krzyż, jednak w taki sposób, że nie czuć całosci amatorszczyzną. Dlatego w tych kapelach ( i jeszcze w Burzum ) zawarte są patenty muzyczne, z których korzysta się do dzisiaj i stąd ich niesłabnąca popularność.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 1023
Rejestracja: 7 lat temu

mork

raymoont pisze: 2 tyg. temu Czasami się zastanawiam co powoduje, że właśnie część "klasyków" tak szybko się starzeje, a "De Mysteriis" ma się tak dobrze dziś... Pisanie, że to była radykalnie szczera płyta to trochę taki farmazon. Sporo przypadku się tu wg mnie na ten fakt złożyło. Hellhammer nie tłucze blastów na autopilocie.. on tutaj serio frazuje i jest to nagrane naturalnie. Werbel suchy, zero halowego pogłosu, stopa słyszalna, ale nie "klikająca". Wokal też nagrany naturalnie, blisko mikrofonu, miksowany bez żadnych "ulepszaczy".. gitary panoramowane szeroko. Brak dziwacznych studyjnych tricków. Żadnych syntezatorów, triggerów, arcymodnych wtedy cyfrowych pogłosów i innego gówna. Minimalizm aranżacyjny. Tego się zwyczajnie słucha dobrze i bez zmęczenia.
Myślę, że powodem jest właśnie to co wypisałeś tzn. brak cyfrowych "ulepszaczy". To tak jak z filmami: odpalisz LOTR i do tej pory zachwyca, odpalisz Hobbita i efekty, które kiedyś może robiły "wow" teraz co najwyżej dają "meh". The Thing z '82 swoimi plastycznymi modelami sprawia, że ogląda się to ze znacznie większym niepokojem i trwogą niż część drugą z 2011 gdzie niestety postawiono na CGI.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Puppets
Posty: 193
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

Wrzucili kolejnego single'a z nadchodzącej płytki:

Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

raymoont pisze: tydzień temu Wrzucili kolejnego single'a z nadchodzącej płytki:

To już nie jest to, jak miałem 12 lat i byłem w Leipsiś na koncercie z Dedem, to było to.. bo miałem 12 lat.
Czekam na całą płytę, zapowiada się świetnie. Czapka z wozu, kucom lżej i Hajasz szczęśliwy.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem