Molotow 666
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 8 lat temu

Molotow 666

Obrazek
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Powyżej napisałem, że w szwedzkim death metalu pojawiły się 4 dobre płyty. Pomyliłem się. Było ich pięć i właśnie je wymienię, żebyście wiedzieli, które to, a resztę wrzucili kotu do kuwety, niech postawi na nie klocka, bo tylko do tego się nadają. Nie będą wam niepotrzebnie zajmowały miejsca na półce. Uwaga, wymieniam:
1. Tiamat Sumerian Cry;
2. Merciless The Awakening;
3. Entombed Left Hand Path;
4. Entombed Clandestine;
5. Nihilist.

W punkcie piątym celowo nie podałem tytułu, bo chodzi o te wszystkie demówki, które razem wydano, a których właśnie sobie z ukontentowaniem posłuchałem.
Obrazek
Następnie:
Obrazek
I może gdybym lubił life metal, byłbym nadal fanem hehemocza, ale muzyka, w której nie słyszę emocji, tylko szelest szekli, mnie nie interesuje, a w dodatku pajacujący z gipsowym kutasem frontman skutecznie mnie od niej odstrasza, choć staram się zawsze oddzielać artystę od sztuki. Ale dawno, dawno temu, gdy nie było jeszcze mediów społecznosciowych, a Dorota Rabczewska biegała po szczecińskiej dzielnicy Pomorzany ( może stąd "Lasy Pomorza" ? ) i nie miała pojecia o istnieniu in spe Czołowego Polskiego Metalowca, tenże metalowiec grał muzykę z serca i popełnił był dwa zajebiste albumy, których fanem pozostaję do dzisiaj, ponieważ muzycznie nadal się bronią. Na Svanthewidzie i Gromie nie ma może takiego klimatu, jaki zbudowało Sacrilegium na swoim "Wichrze", ale moim zdaniem ten wczesny hehemocz, to był polski zespół BM z lat 90., gdzie najlepiej opanowano obsługę instrumentów. Mamy więc dwie plyty zagrane technicznie dobrze i z pasją. Teraz zostało już tylko technicznie i z sukienkami, nad czym bardzo ubolewam, a co dodatkowo budzi moją niechęć zarówno do Czołowego Polskiego Metalowca, jak i jego wodewilowego zespołu. Ale pierwsze dwie plyty "kvlt erernal".
Obrazek
A demówkę słowackiego black/ thrashowego Necrotos wypusciła w formacie cyfrowym słowacka Tryzna Prod. I jak tylko to odkryłem, tak nabyłem. Fajne byłoby wznowienie na nośniku fizycznym, także pełnej płyty zespołu o dźwięcznej nazwie Ante Portas Tenebrarum, bo to są wszystko pozycje dostępne dość trudno, więc póki co zadowalam się [ przy ] tą demówką "Ogień i Lód", bo Necrotos, to perełka. Podobnie, jak ich czescy koledzy z Tudor, czy Amon Goeth, czuli, że czegoś im w t(h)rash metalu brakuje, więc dowalili do pieca szybszymi tempami i choć na tym demie wciaż slychać polkę galopkę, to już nie tak czystej wody , jak w zespołach, które były wzorem. Naprawdę świetny materiał, polecam, reklamuję, jest moc Panowie i Panie, którzy tu ciągle epatujecie srasz metalem. Posłuchajcie zatem wreszcie dobrego, gdzie uczeń przerósł mistrza.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
dualtombanks
Posty: 6
Rejestracja: miesiąc temu
Lokalizacja: Poznań

dualtombanks

Pierwsza demowka Nihilist, "Premature Autopsy" to przyklad idealnego demo. 3 kawalki, kazdy niemal perfekcyjny, chwytliwy, zroznicowany, a wszystko trwa mniej niz 10min. Szkoda ze chlopaki wiecej tych demowek nie wypuscili.
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 8 lat temu

Molotow 666

Obrazek
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Puppets
Posty: 196
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

TITELITURY pisze: miesiąc temu I może gdybym lubił life metal, byłbym nadal fanem hehemocza, ale muzyka, w której nie słyszę emocji, tylko szelest szekli, mnie nie interesuje
De gustibus itd.. ale jak się okazuje recepcja muzyki to mocno skomplikowana i indywidualna sprawa.. i dobrze rzecz jasna, bo inaczej nie byłoby o czym dyskutować na takim forum jak to nasze ;-) Mi np. brakuje tak antykomercyjnej (jak na okres powstania), intensywnej i wg mnie kipiącej właśnie od emocji płyty jak "Satanica" w ostatnich latach poczynań zespołu (którego ostatni dobry album to Evangelion). Nagranie "Satanica" odbyło się zresztą w dosyć nietypowych okolicznościach, w studiu należącym do "specyficznego" Sławka Łosowskiego, w chujowych warunkach, po kłótni z Inferno (który na jakiś czas opuścił Behemotha, wrócił jak zaczęli nagrania), z nowym basistą, z zupełnie nowymi "inspiracjami" artystycznymi (kilka miesięcy przed wejściem do studia Nergal zachłysnął się pomysłami Azarewicza (tłumacza Crowleya, którego wtedy poznał i który później został z nimi na długo jako "nadworny" tekściarz). Zaczęli pracować nad tą płytą w 98 roku, jeszcze przed podpisaniem kontraktu z Avantgarde Music, która to wytwórnia OCZEKIWAŁA od nich właśnie płyty w stylu "Grom" i powrotu w "norweskie, leśne klimaty" bo "Pandemonium" zbierało średniawe recenzje. Tymczasem oni właściwie zaryzykowali coś zupełnie innego. Jeśli ta płyta to ma być "kalkukacja nastawiona na szekle", to Zenek Martyniuk jest undergroundowym artystą lewicowym ;-) To, że "Satanica" faktycznie okazała się dla nich sukcesem i otworzyła im możliwość koncertowania np. z Satyricon, czy zaproszenie na Wacken, to okazało się dopiero po fakcie.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Satanica, to moim zdaniem jedyna oryginalna płyta w dorobku tej kapeli. Wcześniej inspirowali się Norwegią, później zaczęli grać pod Nile oraz inne modne zespoły. I mówiąc o szeklach, mam na myśli właśnie tę późniejszą twórczosć. O scysjach w zespole nie wiedziałem, może Nergal zgłupiał i nie wiedział,co ma zagrać, więc wreszcie zagrał coś po swojemu. :lol:
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Muszę to napisać, no po prostu muszę. Słuchanie takiej muzyki:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
jest jak zaglądanie w tę pustkę i chaos, który jest wszystkim i niczym jednocześnie, a który wylewa strumienie swojej brudnej brei do naszej rzeczywistości. Łączy te płyty brzmienie i wokal, kompozycyjnie są diametralnie różne, ale cała trójka tak dokumentnie pokurwiona, że nie sposób przejść obojętnie. Za to kurwa kocham metal !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
SepticSchizo
Posty: 45
Rejestracja: 9 mies. temu

SepticSchizo

TITELITURY pisze: miesiąc temu Muszę to napisać, no po prostu muszę. Słuchanie takiej muzyki:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
jest jak zaglądanie w tę pustkę i chaos, który jest wszystkim i niczym jednocześnie, a który wylewa strumienie swojej brudnej brei do naszej rzeczywistości. Łączy te płyty brzmienie i wokal, kompozycyjnie są diametralnie różne, ale cała trójka tak dokumentnie pokurwiona, że nie sposób przejść obojętnie. Za to kurwa kocham metal !
Co to jest to ostatnie? Dzięki z góry.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Jedna z dwóch najlepszych plyt 2006 roku, World Without End Katharsis. @SepticSchizo
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Puppets
Posty: 196
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

Ożeszwmordę. Nie znałem tego. Trafiłem nieco przypadkiem.. i nie przypuszczałem, że Francuzi tak fajnie w blaczurowy deathmetal umio ;) Ależ mi to momentami "Satanicę" Behemotha przypomina. Szczególnie wałek 'Colosseum' (chociaż cała płyta bardzo smakowita). No i wokal jaki osobiście bardzo mi leży:

Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3413
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Świetne thrashydlo prosto z Żywca.
Obrazek
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Obrazek

Twoja stara* traszydło, progresywny bm rządzi ! Kto by pomyślał, że proste tremolowanka i toporne kompozycje w tej blackmetalowej części da się tak pogodzić z pięknymi liniami basu, elektroniką i spokojną melodyjnością ? Ano ziomeczki z Dodheimsgard. I w sumie chuj wie jak to to zaszufladkować. Czy jako progrwsywny bm , skupiając się na tych elementach muzyki, czy elektroniką z elementami bm. Wiem jednak jedno. Gdy wjeżdża kawałek Interstellar Nexus, moje serce bije szybciej.
___________
* pralka oczywiście
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7703
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Przez cały dzień śmigają płyty "Perfection & Permanence " i "Kainskult" oraz najnowsza EPka "A Diadem of Fire" do smaku...

edi_gein
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

Dziś mija dziesięć lat od odłożenia łyżki przez Davida Bowie. W radiu mnóstwo kawałków z różnych lat działalności. Na wieczór u mnie Black Star. Ostatnia płyta. Świetna, znakomita, zajebista. Pożegnanie w wielkim stylu. Dzień przepędzony z Ziggym.
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja: 9 lat temu

yog

U mnie dziś taki kwadrat:

Obrazek

A Wy co, pewnie jakieś Tsjudery i inne Kholdy??
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Ponieważ wojna jest matką wszystkich ludzi, matką która troskliwie piastuje swoje dzieci kąpiąc je we krwi, aby wieczną zachowywały młodość i wzrost, włączyłem sobie pierwej przedstawicieli poezji tyrtejskiej z Anglii:
Obrazek
Następnie, rozbawiony tym zdjęciem:
Obrazek
na którym pokazana jest ludzka naiwność dziewczęcia , które miota się pomiędzy opresją, a iluzoryczną wolnością symbolizowaną tu przez kiczowaty typ człowieka, jaki reprezentuje, a który sprawia, że od swoich przeciwników różni się jedynie formą, lecz nie treścią, postanowiłem pójść dalej tym tropem, więc w moich głośnikach dał się słyszeć głos Wendy:
Obrazek
ponieważ Wendy daje swoją muzyką przepiękny wyraz naiwnej wiary w wolność, którą oczywiscie, jak każdy człowiek ponowoczesny, myli z permisywizmem. Cóż jednak z tego, skoro riffy są tak skoczne, a jej głos tak wyrazisty, że tę muzykę wprost uwielbiam ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 8 lat temu

Molotow 666

Obrazek
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Obrazek

Po czasie i otrzaskaniu się z muzyką tych łysiejących lewaków, album trochę zyskuje. Podrabianie Pink Floyd już tak nie razi, podobnie jak te sztuczne przejścia miedzy death metalem, a progrockiem. Ale one są tam nadal, niestety. Nie jest to zły album, bardzo przyjemnie mi się do niego wraca, szczególnie, gdy mam ochotę na czilałt, ale to już nie to, co wcześniejsza płyta. I bynajmniej, nie twierdzę tak, ponieqaż tamta utrzymana została w sztywnych ramach gatunku. Po prostu tutaj moim zdaniem ten mariaż gatunków niezbyt wyszedł. Ale summa sumarum masa ok muzyka. Lepsza od większości tego całego gówna i działająca na wyobraźnię.
Obrazek
O wiele bardziej wolę jednak ich kolegę z Teksasu. Też jest elektroniczne plumkanie, ale sama muzyka ostrzejsza i bliższa piwnicznemu kapturnictwu, niż klasycznemu life metalowi , jak w przypadku BI, co moim zdaniem działa tylko na korzyść, wszak kosmos jest ogromną przestrzenią, lecz przytłaczającą. I taka też jest muzyka UE. Przytłaczająca, ale przestrzenna. I wiele dzieje się na płytach tej kapeli, tylko trzeba się wsłuchać.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3413
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Kolejna bardzo klimatyczna płyta od Niemca z Ellende "Zerfall" (w tytułowym kawalku to i nawet Berlinem powiało)
Obrazek
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2462
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

ObrazekObrazekObrazekObrazek
Różnorodnie czyli trochę pliczków przez słuchawki w ciągu dnia -
demo Forteresse - Récits patriotiques
debiut Ufomammut - Godlike Snake
demo Moonblood - Nosferatu - postanowiłem co jakiś czas wrzucić jakąś demówkę M. bo nigdy niczego poza albumami nie słuchałem dokładniej. Jak sprawdzę więcej skrobniemy coś w temacie.
no i któryś już raz nowy Peste Noire - On s'en fout - jestem cierpliwy .. no ale nie aż tak by czekać na LP coś między 4-9miechów..wg najnowszego info F.
/Edyta
Obrazek
Dwóch pierwszych nie trzeba raczej przedstawiać.., za to ostatnią Epkę Szwedów ze Swordwielder polecam wszystkim, którzy lubią angielski crust w średnim tempie - doskonały materiał.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
BlackBerry
Posty: 5
Rejestracja: 2 tyg. temu

BlackBerry

Of this flesh
Obrazek
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Naer Sadek rozdarł zadek ?
Obrazek
Gejmund zareklamował, a jak napisał, że Grecja, to poleciałem słuchać, bo mi wiele nie trzeba. Wystarczą naśladowcy starych Varathronów i już jestem wesoły jak skowronek. Tymczasem takiego wała. Ani przez sekundę nie słychać w tym grania na grecki sposób i gdyby ktoś mi powiedział, że ten zespół jest z Republiki Południowej Afryki, to też bym uwierzył. Faktycznie próbuje grać pod DsO, ale jak oszuścik. Czuję sztuczność tych dysonansów, zresztą często całe to "połamane" granie opiera się na lataniu palcami po gryfie od góry do dołu. Czuję tu naśladownictwo, zespół do perfekcji opanował sztukę mimikry, ale nie potrafi oddać ducha tego, co nagrywa kapela myszki Mikki. Tak, jakby próbował robić to na siłę, żeby tylko być ekstremalnym i ten brak szczerości niestety słychać. A kiedy nie słychać ? Np. w pierwszym i ostatnim kawałku. Wtedy, mam wrażenie, dopiero muzycy grają, co czują i wówczas to faktycznie robi się zajebiste. Trudno z punktu widzenia techniki coś tej muzyce zarzucić, produkcja też jest tu krystalicznie czysta i słychać dźwięk każdej struny, ale kończy się ta płyta, a ja mam poczucie, że oto wpierdoliłem jakiegoś hamburgera z kartonu, czuję się napchany, bekam i pierdzę, ale za godzinę znów bedę głodny. I przy pierwszych odsłuchach nawet dałem się na to nabrać, ale później przyszła ta smutna refleksja, że to kolejna odsłona bezpiecznego black metalu, gdzie ludzie bawią się w muzykę, zamiast ją grać. Zdjęcia mają srogie, to nie zdziadziały facet w spranym podkoszulku, ani kaszkieciarz z umalowanymi paznokciami, ni fircyk w marynarce, ale muzyka już tak sroga nie jest. Jeszcze tam kiedyś sobie tego posłucham, wrócę, porównam z wcześniejszymi wydawnictwami dlatego, że prącie panie borze nie jest to niemożebne gówno, które należy jak najszybciej wyjebać do kosza, aby nie śmierdziało, ale po tych paru odsłuchach przeszła mi ochota na więcej, podobnie jak przeszedł początkowy zachwyt. A najlepiej by było, gdyby muzycy poszli własną drogą.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja: 9 lat temu

yog

A widzisz, ja mam to samo odczucie słuchając tak lubianego przez Ciebie Serpent Noir.

U mnie od wczoraj dysko Windir, po parę razy każda.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
BlackBerry
Posty: 5
Rejestracja: 2 tyg. temu

BlackBerry

Wolves in the throne room -Mountain Magick
tomder
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 8 lat temu

tomder

To jest black metal totalny
Obrazek
Awatar użytkownika
SepticSchizo
Posty: 45
Rejestracja: 9 mies. temu

SepticSchizo

Obrazek
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Ta, muszę wreszcie kupić to nowe Ad Hominem. @tomder ile masz sciany kolankowej i jaki kąt nachylenia dachu ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
tomder
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 8 lat temu

tomder

TITELITURY pisze: 2 tyg. temu Ta, muszę wreszcie kupić to nowe Ad Hominem. @tomder ile masz sciany kolankowej i jaki kąt nachylenia dachu ?
Złudzenie optyczne przez klape gramofonu 😀
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

:lol: Faktycznie.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
edi_gein
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

tomder pisze: 2 tyg. temu To jest black metal totalny
Obrazek
Dual z Ortofon i wzmak Sony. Tyle widać. Kolumny?
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
tomder
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 8 lat temu

tomder

edi_gein pisze: 2 tyg. temu
tomder pisze: 2 tyg. temu To jest black metal totalny
Obrazek
Dual z Ortofon i wzmak Sony. Tyle widać. Kolumny?
Kolumny - MAGNAT Monitor Supreme 1002 plus kable melodika
edi_gein
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

Może to nie ten wątek ale pytanie jak to gra? Połączenie Sony z Magnatem w wersji analog?
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
tomder
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 8 lat temu

tomder

edi_gein pisze: 2 tyg. temu Może to nie ten wątek ale pytanie jak to gra? Połączenie Sony z Magnatem w wersji analog?
Dobrze, czytelnie. Mają sporo środka, góra nie jest nachalna. Dół potrafi zaskoczyć.

Jeśli chodzi o dźwięk to sporo też zależy od winyla, gdzie został tłoczony.

Winyle z epoki brzmią bardzo dobrze, natomiast niektóre wznowienia to tragedia. Na całe szczęście mam takich płyt mało.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Pamiętam, pod jakim wrażeniem byłem surowego brzmienia i agresji na Extinctionist. Do dzisiaj uwielbiam. Tym bardziej zacierałem łapki na "Katabazę" i pamiętam, jaki poczułem zawód, kiedy okazało się, że ten sam zespół mógł wydać na świat tak różne płyty. Dwójka okazała się być całkiem nijaka, jakby pozlepiana z patentów skrojonych pod uszy gawiedzi, przewidywalna do bólu, jednym uchem wpadająca, a wypadająca drugim, ginąca w tłumie sobie podobnych. Długo, długo do niej nie wracałem, aż dziś coś mnie naszło i... nadal uważam, że taka jest. Absolutna muzyczna porażka.
Obrazek
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
BlackBerry
Posty: 5
Rejestracja: 2 tyg. temu

BlackBerry

Obrazek
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 624
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Wieczorny set:
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja: 9 lat temu

yog

oj tego mayhemic truth to choć reedka to pozazdrościć i tak, cudo
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 624
Rejestracja: rok temu

Thorgal

yog pisze: tydzień temu oj tego mayhemic truth to choć reedka to pozazdrościć i tak, cudo
Jak się pospieszysz to zgarniesz ostatnią sztukę z wolfspella 😉
Nawiasem mówiąc pierwsze Morrigany też są świetne.

Kolejny dzień wzięło mnie na muzę bardziej pokręconą oraz folkowy klimat:
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Przypadkiem wpadłem na YT na ten nowy wałek Immolation, który ku memu zdziwieniu okazał się tak dobry i tak mi się spodobał, że odczułem kompulsywną potrzebę posłuchania muzyki zespołu. Wiecie, jak z tym Murzynem, co chciał spróbować kaszanki i tak mu zasmakowała, że z rozpędu wpierdolił własną rękę po łokieć.

No i padło na najlepszą w moim prywatnym rankingu płytę od wielu, wielu lat, którą popełnił kwartet Ross Dolał, Robert Vagina, Steve Sałata oraz Debil Taylor:
Obrazek
Bo najlepsze w moim prywatnym rankingu płyty Immolation, to te ciężkie, mroczne i pompatyczne, które nie uciekają przed rytmicznością na rzecz jakichś tam bardziej skomplikowanych łamańców gitarowych. I taka jest moim zdaniem Majesty and Decay z tym przechuj kawałkiem Glorious Epoch, który uwielbiam zupełnie jak Michałki z Wawelu w białej czekoladzie i z orzechami.

I mimo, że zespół gra od wielu lat to samo, nie nagrywa zawsze takich dobrych płyt. Po M&D przyszła słabiuśka Kingdom of Conspiracy pełna słabych riffów, potem o niebo lepsza Atonement, który mnie kupił od pierwszego odsłuchu, a następnie płaskie niczym aktorka grająca rolę worka bokserskiego w "Domu dobrym" Smarzowskiego Acts of God. Zatem można grać w kółko to samo, ale za każdym razem inaczej, a ten kawałek z nadchodącej płyty daje nadzieję, że nowojorscy muzykanci znowu porozstawiają po kątach oldschoolowych, nastoletnich wąsaczy.
Battles will rage
Violence will flow
Repeating the past
A tragic path once more
Immolation, to także jedne z najlepszych "liryków" w tym gatunku muzyki.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Brudne kataniarze słuchają tylko disco metalu, żyjąc w błogiej nieświadomości tego, do czego służy mydło oraz szampon. Ale przede wszystkim nie używają mózgu, ponieważ lubiana przez nich prosta muzyka o piciu piwka, sraniu na klatę, czy mokrych snach podobnych im walikoników o składaniu dziewic w ofierze szmatanowi, nie wymaga jego używania. Na szczęście nie każdy metal taki jest. I tu przybywa na pomoc Wasz ulubiony użytkownik Forum, który tłumaczy co jest pięć, abyście nie byli jak ci brudni kataniarze kręcący makowca do jakiegoś gównianego zespołu pokroju Obituary. Tym razem pozwoli Wam lepiej zrozumieć ostatnią płytę Nokturnal Mortum, której właśnie słucha:
IŚCIZNA, die Wahrheit – słowo „iścizna” jest dawnym, polskim słowem określającym prawdę rzeczywistą albo rzeczywistość prawdziwą. Oznacza ono, podaje Linde: 1. „istą prawdę, rzetelność”; 2. „własność” – to znaczenie ilustruje Linde zdaniem z dzieła Jakuba Kazimierza Haura Skład abo skarbiec znakomitych sekretów oekonomii ziemiańskiej: „Każdy swojej iścizny jest własnym panem”; 3. „sumę główną pieniężną do zapłaty z wyroku sądowego, oprócz kar pieniężnych, odsetek etc.”. Słowo „iścizna” znikło z języka, wyparte przez słowo „prawda”. Pozostał po nim jedynie przymiotnik „istny” albo „isty” (ten chłopiec, można powiedzieć, to istny diabeł) oraz czasowniki „uiścić” (opłatę) i „ziścić się” (kiedy mówimy o marzeniach – na temat innych sensów tego czasownika por. wyżej hasło Iścić, zaiścić, przeiścić).

Słowo „iścizna” w znaczeniu „prawdy rzeczywistej” znikło nie tylko z polszczyzny, lecz także ze wszystkich języków zachodniosłowiańskich. We współczesnym słowackim istina znaczy „kapitał stały”. To słowo zachowało się natomiast w językach południowosłowiańskich i wschodniosłowiańskich. Rosjanie mówią: истина, po ukraińsku można powiedzieć, że Істина, тобто квінтесенція Правди! – Iścizna jest kwintesencją Prawdy!
za: https://machinamysli.org/slownik-pojec- ... eideggera/

Obrazek
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 343
Rejestracja: 7 lat temu

Astral



Poleciało dzisiaj. Słabizna.
tomder
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 8 lat temu

tomder

Obrazek
tomder
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 8 lat temu

tomder

Obrazek