Ekipa z USA, która powstała w połowie lat 90-tych, ale dopiero od niedawna zaczęła wydawać materiały. Mi w łapska wpadł ich zeszłoroczny pełniak. Świetny płyt, jedzie oldskullem pięknym tamtych lat.
TITELITURY pisze: 5 mies. temu
Przez cztery dni ze Zdanem wlaliśmy w siebie wszelakie gorzały, a jak się pije ze Zdanem, to było nie było, musi polecieć US Power lub coś podobnego. No i poleciało to:
Nie pomnę już do jakiej szufladki on to granie wkładał , crossover/thrash , czy jakiejś innej, jednak to nieważne, bo jakby tej muzyki nie otagować, jest to tak chamski wygar, że aż uszy klaszczą z radości o pośladki. Przecież takiej muzyki nie lubię, a polecam, znaczy, że coś w niej być musi. Po prostu jest to tak prymitywne, że nie słychać tej całej nudnej t(h)rashowej polki galopki i pewnie dlatego przykuło moją uwagę na dłużej.
U mnie dzisiaj ich ostatni album
zajebiaszcze granie.
DiabelskiDom pisze: tydzień temu
Słucham właśnie i bardzo dobre to jest.
Fajnie, że to nie nakurwia na złamanie karku, tylko bardziej dostojnie kłusuje. Dość atmosferycznie, bym powiedział nawet.
No ja też słucham…
Wokale i kompozycje robią robotę. Cała atmosfera to astralna podróż przez przestrzeń i niezbadane rejony. Szkoda, wielka szkoda, bo to był bardzo dobry projekt…