Awatar użytkownika
SepticSchizo
Posty: 59
Rejestracja: rok temu

SepticSchizo

Dwa strzały z Finlandii (zaczerpnięte od pewnego znanego recenzenta na YT). Bardzo dobre materiały.

Awatar użytkownika
mentally murdered
Master Of Puppets
Posty: 122
Rejestracja: rok temu

mentally murdered



Awatar użytkownika
mentally murdered
Master Of Puppets
Posty: 122
Rejestracja: rok temu

mentally murdered


tomder
Master Of Reality
Posty: 255
Rejestracja: 9 lat temu

tomder

SepticSchizo pisze: 4 mies. temu Dobre, klasyczne granie 8-)
Astral Spear
Obrazek
Odkryłem wcześniej ale dziś posłuchałem szczegółowo i jest to bardzo dobra rzecz

Kolejna rzecz z naszego podwórka. Tu wszystko się zgadza, mocna pozycja dla fanów bm okraszonego punkiem.
tomder
Master Of Reality
Posty: 255
Rejestracja: 9 lat temu

tomder

Astral spear widnieje na MA jako split -up. Wielka szkoda. @DiabelskiDom wiesz coś o tym?
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5057
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Nie mam pojęcia, ale pod koniec lutego będę się widział z jednym z muzyków, to postaram się dowiedzieć :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3509
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Ekipa z USA, która powstała w połowie lat 90-tych, ale dopiero od niedawna zaczęła wydawać materiały. Mi w łapska wpadł ich zeszłoroczny pełniak. Świetny płyt, jedzie oldskullem pięknym tamtych lat.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
mentally murdered
Master Of Puppets
Posty: 122
Rejestracja: rok temu

mentally murdered

Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3509
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Szajtan pisze: 3 lata temu Bolt Thrower gubi się w mrocznych podziemiach i przypadkiem spotyka Dismember. Efektem jest to świetne demo Hedonist.
W zeszłym roku ukazał się pełniak "Scapulimancy".
Obrazek
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5057
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Hedonist bdb, potwierdzam.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3509
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

TITELITURY pisze: 7 mies. temu Przez cztery dni ze Zdanem wlaliśmy w siebie wszelakie gorzały, a jak się pije ze Zdanem, to było nie było, musi polecieć US Power lub coś podobnego. No i poleciało to:

Nie pomnę już do jakiej szufladki on to granie wkładał , crossover/thrash , czy jakiejś innej, jednak to nieważne, bo jakby tej muzyki nie otagować, jest to tak chamski wygar, że aż uszy klaszczą z radości o pośladki. Przecież takiej muzyki nie lubię, a polecam, znaczy, że coś w niej być musi. Po prostu jest to tak prymitywne, że nie słychać tej całej nudnej t(h)rashowej polki galopki i pewnie dlatego przykuło moją uwagę na dłużej.
U mnie dzisiaj ich ostatni album
Obrazek
zajebiaszcze granie.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5057
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

tomder pisze: 3 mies. temu Astral spear widnieje na MA jako split -up. Wielka szkoda. @DiabelskiDom wiesz coś o tym?
Nieporozumienia między członkami kapeli.
Panzer Division Nightwish
tomder
Master Of Reality
Posty: 255
Rejestracja: 9 lat temu

tomder

DiabelskiDom pisze: 2 mies. temu
tomder pisze: 3 mies. temu Astral spear widnieje na MA jako split -up. Wielka szkoda. @DiabelskiDom wiesz coś o tym?
Nieporozumienia między członkami kapeli.
Dziękuję za pamięć.
Szkoda, zostanie mi na pamiątkę koszulka i płyta…
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5057
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Słucham właśnie i bardzo dobre to jest.

Obrazek

Fajnie, że to nie nakurwia na złamanie karku, tylko bardziej dostojnie kłusuje. Dość atmosferycznie, bym powiedział nawet.
Panzer Division Nightwish
tomder
Master Of Reality
Posty: 255
Rejestracja: 9 lat temu

tomder

DiabelskiDom pisze: 2 mies. temu Słucham właśnie i bardzo dobre to jest.

Obrazek

Fajnie, że to nie nakurwia na złamanie karku, tylko bardziej dostojnie kłusuje. Dość atmosferycznie, bym powiedział nawet.
No ja też słucham…
Obrazek
Wokale i kompozycje robią robotę. Cała atmosfera to astralna podróż przez przestrzeń i niezbadane rejony. Szkoda, wielka szkoda, bo to był bardzo dobry projekt…
Awatar użytkownika
SepticSchizo
Posty: 59
Rejestracja: rok temu

SepticSchizo



Nachtgnawer - Medieval Devourer
tomder
Master Of Reality
Posty: 255
Rejestracja: 9 lat temu

tomder

SepticSchizo pisze: miesiąc temu

Nachtgnawer - Medieval Devourer
Dobre i mocne, mocne i dobre!
Awatar użytkownika
SepticSchizo
Posty: 59
Rejestracja: rok temu

SepticSchizo



Nächtlich - Exaltation of Evil

Zespół zasługuje na zalożenie tematu w dziale BM, niestety jestem na to zbyt leniwy. Niemniej jednak, polecam z całego serca. @tomder na pewno znaju.
tomder
Master Of Reality
Posty: 255
Rejestracja: 9 lat temu

tomder

SepticSchizo pisze: miesiąc temu

Nächtlich - Exaltation of Evil

Zespół zasługuje na zalożenie tematu w dziale BM, niestety jestem na to zbyt leniwy. Niemniej jednak, polecam z całego serca. @tomder na pewno znaju.
Znam i mam kilka pozycji, bardzo lubię
Obrazek
Awatar użytkownika
SepticSchizo
Posty: 59
Rejestracja: rok temu

SepticSchizo



Kveldstimer - Cursed Oak

Projekt ludzi udzielających się w znanych i lubianych zespołach z US i Islandii. Bardzo klimatyczne granie -dużo klawiszy, ale wszystko w dobrym guście. Wokal zajebisty taki wyrzyg troche ala Necro, lub ten z Wolfenburg.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5366
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Kiedy już poczujecie przesyt dzwiękami Sznura na zapętleniu, gdy znudzi Wam się fajnotraszyk Abuser do Familiady, schabowego z ziemniaczkami i mizerii, wtedy możecie puścić sobie Capę Pretę, portugalsko - brazyliski konglomerat blackmetalowy, który być może rozjebie Wam kapę. Jestem już za stary, aby w każdym zespole "słyszeć diabła" , jednak ta muzyka wywołała u mnie uczucie dawno nieodczuwane szaleństwa zawartego w dźwiękach. Duża w tym zasługa wokalisty drącego się do mikrofonu jak kibol na meczu, jednak reszta również robi swoje. Nieprzesadnie melodyjnie, jak Watain na pierwszej płycie, gra ten zespół, choć i to porównanie nie jest do końca calne, bo muzyka CP brzmi jednak inaczej. Trochę tu solówek, nie tak cukierkowych jednak, żeby odrzucać, trochę prostej melodyki oraz dużo szaleńczego tremolowania, mimo, że tempa są w utworach średnie i nikt tu nie leci na łeb na szyję popisywać się umiejętnością szybkiej gry na perce. Ale jest w tym szaleństwo, ów bliżej nieokreślony "feeling" , który sprawia, że jedne zespoły po prostu grają, a inne wywołują gęsią skórkę. Capa Preta zalicza się do tej drugiej kategorii. Jedna z najlepszych rzeczy, które usłyszałem w tym roku. Może nawet założyłbym temat, ale po pierwsze, to właściwie debiut, a po drugie zdaję sobie sprawę, że rzucam perły przed wieprze, więc zaraz jakiś psychofan Hate, czy innego Belphegora napisze, że nuda. Ale dla tych z nieco bardziej wysublimowanym gustem, znających się na muzyce:
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.