edi_gein
Master Of Reality
Posty: 233
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

Obrazek
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3544
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Ale ładnie się ten album starzeje
Obrazek
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5418
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Cóż rzec ? Kebab z sosem diablo przypomni ci do czego służy dupa, a klasyki polskiego BM , jaki powinien być prawdziwy BM. I tyle.

Obrazek
Obrazek
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1474
Rejestracja: 8 lat temu

Molotow 666

ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5418
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Obrazek

Pojechałem do 2. mieszkania i okazało się, że jednak mam Infernum na płycie. Ja już sam nie wiem, jaką mam muzykę #napółce . Cóż, będę miał dwie, to jedną mogę komuś oddać. Warunkiem - znajomość "Mein Kampf" na wyrywki.

Obrazek

O, a teraz "Głos stali" z autografem Kniazia Warkota z koncertu, na którym byliśmy z Dudusiem w 2018 roku.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
tomder
Master Of Reality
Posty: 283
Rejestracja: 9 lat temu

tomder

Obrazek
Awatar użytkownika
SepticSchizo
Posty: 70
Rejestracja: rok temu

SepticSchizo

Obrazek
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5418
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Obrazek

Nastąpiło zwarcie neuronów w następstwie czego mózg wygenerował termin Krypt, którego desygnatem okazała się być zapomniana już norweska kapela, przeżywająca - o ile nie myli mnie pamięć - swoje pięć minut jakiś czas temu. Długowłose przetłuszcze oblizywały się i mlaskały z ukontentowaniem na dźwięk tego black metalu, lecz jak wszystko dzisiaj, jego popularność okazała się równie efemeryczna jak jego istnienie. Bo choć MA podaje, że zespół jest nadal aktywny, pojawił się z dwoma materiałami na przestrzeni dwóch lat i ucichł. Lecz oto do niego wróciłem i niestety Wacław nie drżał. Popłuczyny po Tsjuder nawet mi wydają się niestrawne. Kompozycyjnie nie odbiega to od Urgehal, Endezzmy oraz innych muzycznych wytworów wyobraźni tych samych ludzi, słyszymy więc po raz kolejny to samo, tutaj tylko zagrane nudno. Nie ma przebojowości , jak trzy ostatnie Urgehale, nie ma nostalgicznego nastroju, który potrafił zbudować tylko Nefas czy to na Angst Skvadron, czy na pierwszym wydawnictwie Endezzmy, tej świetnej epce mającej wytyczyć drogę muzyczną zespołu, lecz przerwanej przez śmierć muzyka. Nie ma dla mnie w Krypt w zasadzie niczego, na czym warto byłoby zawiesić ucho i nawet jeśli faktycznie zespół był kiedyś przez chwilę popularny, to teraz zestarzał się brzydko jak Julia Wieniawa.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3544
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2171
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

Vortex pisze: miesiąc temu Obrazekhostowanie grafik na stronę
Pięknie przypierdoliłeś. Jeden z najlepszych death/thrash metalowych albumów, jakie w życiu słyszałem.
yog pisze: 4 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
TITELITURY pisze: 3 mies. temu Na złość rodzicom dam dupy koledze z brokułem na głowie !
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 87
Rejestracja: rok temu

Pale Szatana

Obrazek

Myślę, że to bardziej synth niż BM, ale ten drugi też szczątkowo obecny. Zwłaszcza w coverze Burzum. Jest to też jedyny utwór na którym pojawia się wokal. Kawałek poprzedzający cover jest drugim gdzie pojawia się wyraźnie gitara. Reszta to jak soundtrack dla jakiegoś starego filmu fantasy gdzie smok mógłby być posklejany z kartonów. To nie zarzut w każdym razie. Taka specyfika... Mi się tam podoba. Zostawiam dla jakiegoś innego fana tego typu grania. Może ktoś znajdzie w tym coś dla siebie. Gdybym miał to do czegoś porównać to kojarzy mi sie z Infernum z Taur nu fuin gdyby stwierdzili, że pójdą bardziej w Dungeon synth. Wiadomo może nieco mniej mrocznie, a bardziej taka baśniowość 2D, ale mi osobiście przywodzi takie skojarzenia. Czy słusznie nie wiem, jak ktoś postanowi sprawdzić to może się do tego odnieść. Z resztą to subiektywne odczucia.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5418
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Obrazek

Parę tygodni temu forum , no przynajmniej ci jego użytkownicy, którzy mają dobry gust, przypomniało sobie o istnieniu islandzkiego black metalu. Na tę okoliczność odgrzebałem zapomnianą perełkę Zhrine i przedkładam Wam, żebyscie i wy ją sobie przypomnieli, ewentualnie poznali. Nie jest to coś, do czego Islandia nas przyzwyczaiła i choć pojawiają się typowe dla tamtejszej sceny dysonanse, zamiast psychodeli a la Worm, czy charakterystycznych np. dla Smarkidagny , cholera nie wiem jak to nazwać, bo nie znam się na muzyce od strony technicznej, "pływających" tremol, dostajemy bardziej atmosferyczny black z domieszką deathu. Całość nie przynosi ujmy swojej ojczyźnie i chyba nawet miała własne pięć minut. Pamiętam, że materiał wywołał falę zachwytów. Zatem sięgnijcie po Zhrine !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3544
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Dzisiaj polskie perełeczki wjechały
Obrazek
Obrazek
"Between Shit and Piss we are Born"
edi_gein
Master Of Reality
Posty: 233
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

Obrazek

Slayer Live Day.
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 87
Rejestracja: rok temu

Pale Szatana

Obrazek


Bohaterowie mojego posta grają black metal wokalnie zalatujacy nieco Darkthrone, a od strony instrumentalnej jest to dosyć zróżnicowane. Mamy momenty bardziej do pomachania banią, mamy trochę typowych blackowych zagrywek z małym paluszkiem (kto obsługiwał gitarę myślę że wie o co biega) no i syntezatory. Syntezatory robią świetna robotę. Od razu mam przed oczyma jakieś stare filmy z czarodziejami, rycerzami, leśnymi stworami i wszelką maścią innych goblinowatych. Duet bo o dwóch czarodziejach jest ta opowieść, ewidentnie celuje od strony wizualnej w estetykę takiego chociażby Curta'n Wall za którym stoi człowiek związany też z Old Nick. Jest to taka estetyka nieco Kellersynth'owa jednak w tych zespołach jest jednak zdecydowanie więcej Blacku. Więc bliżej estetyki nieświadomego ojca założyciela B.S.O.D., który trochę niczym zawodowy osiedlowy ruchacz splodzil całe stado dzieci posługujące się Krieg klawiaturą czasem lepiej, czasem gorzej. Wiadomo jakość nagrań jest nieco lepsza niż w przypadku większości projektów Syna Ciemności, ale jest to tam jakieś pokłosie tego co kiedyś w Saarlandzie się narodziło. W moim mniemaniu przynajmniej. Bo dostrzegam gdzieś to połączenie między tymi zespołami. Nawet jeżeli nie wszyscy wśròd tych kapel są świadomi tego, to genezy upatrywałbym się tam. Więc nie przynudzając dalej to polecam sobie zbadać, mam nadzieję, że mój przydługi post nieco naszkicował do czego to przykleić i na którym cmentarzu trupa wykopują. Ja osobiście lubię ich pomysł na grę. I doceniam użycie syntezatoròw w ten konkretny sposób. Zawsze podobało mi się w Polskim Blacku sposób w jaki używano klawatury. Dodawała ciekawego nastroju takich starych filmów grozy lub taki niewytłumaczalnie mediewalny klimat, bo jak zakładam dawni bardowie nie popierdalali z Casio na plecach. Więc i tutaj jak się można domyślać to nie symfo black, a właśnie taki momentami soundtrack do staroszkolnego filmu grozy. Kto oglądał Dziewiąte Wrota czy inne tego typu rzeczy myślę że zrozumie(żeby nie było. Wiem że Dziewiąte wrota wcale nie sa takie stare)

Edit: Teraz widzę, że jest temat od roku, więc mój opis nieco zbędny, ale temat nie otrzymał zbyt wiele uwagi więc może chociaż mój post podgrzje trochę ten stygnący kotlecik? A może nie.
tomder
Master Of Reality
Posty: 283
Rejestracja: 9 lat temu

tomder

Obrazek
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Obrazek
Piątkowa sesja leśna:) i uchwycona chwilowa przerwa jeśli chodzi o hity Mariusza i Adama - jest zabawa przy numerach z Reign In Blood, Speak English or Die itp
Obrazek
A dziś już były demówki Arckanum i trochę Islandii czyli EPka mało znanego Forsman
+ wyciągnięte na wieczór i jutro dwa najlepsze Dodsengel i Ritual Death.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5418
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Dość mam już natury. Przywiozłem po spotkaniu z nią dwa kleszcze, tym razem jednak w udzie i na pośladku. Dość już mam też wesołkowatego metalu o skocznych rytmach oraz słuchającego go aktywu brudnych kataniarzy, choć bez bicia przyznać muszę, że poznałem dwóch całkiem konkretnych, z którymi o dziwo można było rzeczowo porozmawiać. Ale to "dość" skłoniło mnie do sięgnięcia po materiał dawno niesłuchany, a jak myślę, znakomity w swojej klasie industrialnego black metalu, stojący bardzo wysoko w moim prywatnym rankingu. Technika jest naszym mundurem pisał jeden z najbardziej przenikliwych umysłów XX w. Ernst Jünger, a zatem:

Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 87
Rejestracja: rok temu

Pale Szatana

Obrazek

Wracam z kolejnym postem w stylu, a kogo to obchodzi czym teraz maltretujesz swoje uszy. Głównymi bohaterami posta będą Elektryczni Czarodzieje, ale w zasadzie od kilku dni słucham sobie różnych bardziej ciężkich i wolnych kapel. Jest to jedna z tych które sobie odpalam gdy najdzie mnie na coś z poza ścisłego pojecia ekstremy. Chociaż nie jest to do końca uczciwe zdanie, ponieważ ekstremy mogą być różne. No i tak jak w wypadku EW oni starają się, bądź bardziej starali w przeszłości grać ekstremalnie wolno i ciężko. A to też na uszy co niektórych może być trudne doświadczenie bo wymęczy ich taki lepki od smoły riff ciągnący się pół numeru. Ja jednak mam pewien sentyment do takiego grania, bo pamiętam że za małolata bardzo podobały mi się takie tłuste zagrywki do pomachania banią. Stąd pewnie moje zamiłowanie też do hord typu Hell's Coronation, czy wszelkich wariacji na temat CDG gdzie te średnie i wolne tempa są praktykowane.

I tak leci sobie od kilku dni na zmianę Electric Wizard, Black Tomb czy ojcowie założyciele Black Sabbath i wiele innych których już wszystkich nie będę wymieniał. Wszystko to różni się szczegółami, ale korzeniem jest tempo i odnoszenie się do pewnej wspólnej stylistyki wypracowanej oczywiście przez wymienionych Sabbath'ów.

Oprócz muzyki do której można pomachać głową z poważną miną podoba mi się też ogólny klimat który to tworzy. I nie można tego powiedzieć o wszystkich oczywiście, ale Jus Oborn wspominał w którymś wywiadzie, że całkiem poważnie traktuje okultyzm i praktykowanie magii. Wiem, że dla niektórych dziecinada jednak mam jakieś takie upodobanie w tym kiedy twórca bierze na poważnie to co robi. I nie mogę tego z całą pewnością stwierdzić, ale wydaje mi się że koleś żyje tym i tą estetyką. Taka moja przypadłość, nie lubie czarnoskórych, ale czarnej magii i czarnego metalu nie odmawiam. Właśnie pewnie przez tą szczerość lubię kapele NSBM. Jak to kolega Titek kiedyś wspomniał, a jego zdanie sobie cenię na podstawie tego co czytam. Dzisiejsze społeczeństwo może oswoiło Hollywoodzkiego Diabła, ale jeżeli ktoś traktuje to poważnie to już nie jest to mile widziane tak jak NSBM nie jest mile widziane, ale to już nawet na pełen etat w tym wypadku.

No dobra bo coraz mniej o muzyce, a za dużo o wszystkim dookoła. Bardzo cenię sobie zwlaszcza początek ich dyskografi na czele z CMF i Dopethrone (swoją drogą zawsze zastanawiam się na ile to miała być wariacja na temat Darkthrone). Jednak to co później też kupuje. Może dlatego, że tak jak w BM jest to taka pewna estetyka piwnicy i garażu z wyjebaniem na ładną produkcję bo im więcej pierdzi i im wiecej sprzęgów tym lepiej. Roznica jest taka, że zamiast dymu palonych kościołów czy żymian kadzidło tych grajków jest nabite cannabis i powoduje niezły odlot z obrazami rodem z bad tripa, że wtrącę trochę angielszczyzny. To tyle co chciałem się z Wami podzielić i wystawić na pewien osąd.

Pozdrawiam niezależnie od podzielanej fascynacji czy raczej poczuciu odrazy do takiego grania😁
Ja tymczasem po powrocie do domu chyba obniżę nieco strój i popykam sobie coś w moim osobistym temperamencie flegmatyka jak główni bohaterowie posta Electric Wizard
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1474
Rejestracja: 8 lat temu

Molotow 666

ObrazekObrazek
Evol77
Master Of Puppets
Posty: 170
Rejestracja: rok temu

Evol77

Beasties lowciam. Ich wejscie tutaj to klasyk
tomder
Master Of Reality
Posty: 283
Rejestracja: 9 lat temu

tomder

First od Vertigo, tym razem Niemcy.
Obrazek
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1474
Rejestracja: 8 lat temu

Molotow 666

Obrazek
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5418
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Zajeździłem tę kasetkę. Anima Durnota , to jeden z niewielu polskich zespołów deathmetalowych, którego niecwstyd słuchać.

Obrazek

Dla mnie dyskografia Abygniota kończy się na Satanized..., ale wszystko co przed, to w większosci kwintesencja tego, czego oczekuję po black metalu. Niebanalne kompozycje, umiejętne poslugiwanie się instrumentami w ramach ograniczeń gatunkowych, dobre użycie parapetów jako dopełniacza całosci, no i klimat, klimat, klimat. A stmosfery mroku na Orkblut od groma , począwszy od okładki namalowanej kreską łączącą prostotę z detalem, z której szczerzą się do nas brzydkie mordy, a na czystym wokalu skończywszy. A w środku klasyczne brzmienie - brzęczące gitary i skrzekliwy wokal. Tremolowanka poprzeplatane odrobiną melodii budują tę płytę, flet ją wycisza, a klawisze uwznioślają. Czegóż chcieć więcej, jeśli lubi się black metal ? Może tylko , żeby jakaś foczka z Astarte usiadła ci na twarzy bez majtek. Orcza krew nie jest w moim prywatnym rankingu tak monumentalnie piękną płytą , jak Spustoszenie oraz Hymny nocy, lecz depcze im po piętach. Zgadzam się z Hajaszem, że nie ma czegoś takiego, jak 2. fala BM, ale gdyby istniała, Abigor na tej płycie móglby być jej sztandarowym przykładem.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3544
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Obrazek
"Between Shit and Piss we are Born"
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1474
Rejestracja: 8 lat temu

Molotow 666

Obrazek
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1474
Rejestracja: 8 lat temu

Molotow 666

Obrazek