Dzięki dziękuję. Nie powiem, trochę się podnieciłem. Właśnie słucham i jestem wręcz zdziwiony stanem i jakością dźwięku. Właściwie zero jakichkolwiek mankamentów.
A Ceremony była przez długi czas moim ulubionym albumem, tak więc trochę rozumiem.
Ciosss, tssss, z epoki + uzupełnienie dyskografii fińskich kamratów
Sodom - persecution mania /steamhammer 87'/
Keres - battle secrets
Keres - skryer of the lighthouse
Ride for Revenge - angels fly low
DiabelskiDom pisze: tydzień temu
Chyba czas zarzucić ciosem.
Samael w pierwszym wydaniu z 1992.
Konkret!
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE