Moim zdaniem nie ma nawet co porównywać najgorszych, miałkich Darkthronów, jakimi są do Dark Thrones i FOAD do Circle the Wagons. Riffy tam są proste, ale hiciorskie na maksa i osobiście te ty-ty-ryryryry z I am the graves of the 80s uwielbiam i nic mi tego nie zabierze! A w zwolnieniu to całkiem mistrz headbangingu ten riff. No i solo cudowne - takie jest moje zdanie. Prostacko, dosadnie, bez fajerwerków, ZABAWA! Jak Motorhead.
UNITED BY HATRED! REVOLT THROUGH HATE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie wiem, może jak ktoś do tej kapeli 100% poważnie podchodzi to ma problem?
a, no i HOPE YOU AWAKEN IN TIME!
Ogólnie jak się podchodzi do blacku na 100% to można nierzadko mieć problem

Sam kiedyś miewałem problemy
Darkthrone od zawsze pokazywali fakensa zarówno labelom jak i swoim fanatyczno zagorzałym fanom na każdym kroku. Przez swoją pokaźną dyskografię przeprawili się przez death, poprzez blacki, crust punki, zahaczając nawet o jakieś hjewi metyle na tych ostatnich wydawnictwach, a to co najbardziej kocham w tym bandzie to to, że co by kurwa nie grali to trza by mieć nieźle słuch zryty żeby nie poznać, że to DT.
Ja najbardziej lubię chyba Under a Funeral, za ten chamsko prostacki norweski klimat ku czci Szatana. Dla mnie ta płytka wybija się ciutkę ponad resztę, a potem to już ciężko wybierać co lepsze. A Blaze, Transilvanian, Panzerfaust...
Ostatnio u mnie mini odrodzenie przeżywa Hate them, z przezajebistym Divided We stand i Rust. Co do tych bardziej punkowych dokonań to nie jestem maniakiem takiego grania, więc się nimi nie zasłuchuję, ba, niektórych to już dobrych pare lat nie slyszałem, ale z tą zabawą a'la Motorhead to mogę się zgodzić. Muza na imprezę z dużą ilością sikowatych browców
