No ale ja to tam, jak wiadomo, Sepultury szczególnie nie poważam, a jak tak sobie posłuchać, co w '89 grało Sarcofago na Rotting czy w '91 na The Laws of Scourge...
STOP- płyty bez Maxa, bez polotu, tragiczne aranżacyjnie. Chaos dla mnie to hiper zajebisty album. Roots to tego rozwinięcie. może i z naleciałościami innych bandów, ale wcześniej była łatka drugiego Slayer.Sepultura nagrała jeszcze dwa albumy, które ledwo zwróciły się Roadrunnerowi a to spowodowało, że Monti powiedział panowie wypierdalać.
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Wygląda na to, że też wzięli tytuł płyty od kawałka Amebix.Myślę, że duch Sepultury pojawił się jeszcze w szczątkowej postaci w chilijskim Criminal
Ludzie znów zaczęli grać nu-metal? Myślałem, że najpierw doczekamy się revivalu grunge'u.zaczynają wykazywać naleciałości core, nu-metal i cholera wie, co jeszcze
The long awaited documentary ( z 2017 - Rysio)about Sepultura's incredible journey from Brazil to the world.
To przesłuchaj jeszcze raz Arise a potem Chaos A.D.