Pussy to akurat zjebany klip miał i płytki w chuj, a jedyna głębia którą można dojrzeć to niejedna i niedwie pizdy na tym video.
A co do twórczości zespołu to w sumie wszystkie płytki mi odpowiadają ale z naciskiem na Herzeleid i Sehnsucht a teraz sobie stein um stein leci gdzieś w tle :p
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐BLACK METAL TO KILOF
Klip do "Mann Gegen Mann" to pedaliada, ale wałek zajebisty. "Sonne" ma bardzo ładny klip, bajkowy w sumie. "Pussy" po najmniejszej linii oporu, żeby zaszokować opinię publiczną (stąd miał problemy z youtube, ale już na youporn jest do obejrzenia bez cenzury), ja jeszcze lubię klipy do coveru Depeche Mode "Stripped" i te do "Links 2,3,4" i "Ich Will". Ten do "Heifisch" to nieźle bekowy jest, no i ten do "Ohne Dich" smutaśny i ładnie nakręcony. Ogółem zespół umie w dobre klipy, ale niekoniecznie najwyższych lotów.
"Mein Teil" znowu to srogi wałek, oparty na historii kanibala z dobrą warstwą muzyczną, intrygującym klipem i mocno niepokojącym wydźwiękiem (jak i sama historia).
PanLisek pisze: 6 lat temu
Rammstein miał zawsze dobre teledyski, ale ten nowy jest akurat jednym ze słabszych. Gdzie mu do takich genialnych jak Pussy
A co jest niby takiego genialnego w tym Pussy ?
Krzykliwa obsceniczność i groteska w mainstreamowej ramie, to jest genialne.
Mocny to jest do Mein Teil, i genialny do Haifish, koncepcja z follow-upami do wczesniejszych klipów, ogolnie bekowy klimat mimo ze to pogrzeb i koncowka zawsze mnie rozkurwiala. Pozdro 2Pac.
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐BLACK METAL TO KILOF
PanLisek pisze: 6 lat temu
Rammstein miał zawsze dobre teledyski, ale ten nowy jest akurat jednym ze słabszych. Gdzie mu do takich genialnych jak Pussy
A co jest niby takiego genialnego w tym Pussy ?
Krzykliwa obsceniczność i groteska w mainstreamowej ramie, to jest genialne.
O kurwa.
GRINDCORE FOR LIFE
deathwhore6 lat temu
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej
deathwhore
Poza jakimiś dwoma - trzema hitami, które można puścić, ale bez większego zachwytu, to zawsze był gówniany zespół dla dzieci.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
E tam zaraz dla dzieci, dobre nuty mają, jako wpadająca w ucho muzyka z pazurem jest to zacna kapela, choć wiadomo, że ostatnie albumy to była nuda dla gimnazjalistów i ewentualnie emerytów.
Jak wchodzi z ich debiutanckiego albumu kawałek Rammstein w Zagubionej autostradzie Lyncha to jest chyba najlepsza scena w tym filmie (jednym z jego najlepszych)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Uprzejmie donoszę (jak widać bez spiny i ujadania konkretnych środowisk kolejne wideło chyba nie wywołało jakichś większych kontrowersji i nie wywołało dyskusji na forum):
Mnie oba nowe wałki siadły, jak również klipy do nich. Rammsztajny znowu chcą szokować, prowokować i poumieszczali sporo fajnych smaczków i detali we wspomnianych klipach. W Radio np. flagi UE przerobione w kolorach Czerwono-Żółtych
Ramsztajn to takie moje guilty pleasure. Jest to komercyjne a jednoczesnie jakos niepokojace mechaniczne granie. Nawet bardziej organiczny Rosenrot lubie i te typowo niemieckie haimat melodie jakie sie tam przewijaja.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Bo "Rosenrot" to też dobry album, choć od "Reise, Reise" poziom zaczął spadać, a już "Liebe ist für alle da" jest słabe. Liczę, że nowy album przynajmniej na poziomie wspomnianego "Rosenrot" będzie. Tak czy inaczej "Mutter" najlepsze i chuj.
"Mutter" jest zajebisty... ale ja wolę "Sehnsucht". Guilty pleasure też dla mnie chociaż ostatnio co raz mniej guilty, bo dobre materiały Rammstein to kawał dobrej muzy z pomysłem... też na siebie w sensie komercyjnym. Kto im zabroni.
yog pisze: 6 lat temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
Sehnsucht lepszy, ostre bangiery tam są, choć Mutter nieco bardziej zróżnicowane i też trzeba przyznać, że pierwsza połowa okrutne hity. Na dwójce Szwabów mnie tylko Buck Dich wkurwia, na Mutter chyba by się więcej nazbierało ostatecznie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
O to to @yog . Ja jak słyszę jakiś utwór z Mutter to spierdalam tak samo jak słyszę jakiś numer z Californication to też spierdalam i mam nadzieję, że nie usłysze tych albumów kilka lat jeszcze. Nowy R+ póki co średniawo, zobaczymy bo to ich ostatni album, więc na pożegnanie może kity nie odwalą.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Sprawdzę najpierw na "pożyczonych" plikach, potem pomyślę. Utwory singlowe ok, zwłaszcza pierwszy. Rewolucji nie oczekuję, a Rammstein miło mi towarzyszy po łażeniu po mieście, nie są to jakieś klimatyczne uniesienia,a ale po prostu chwytliwe utwory. Tylko albo aż.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Właśnie kończę odsłuch nowego Rammstein i powiem tak, jest dobrze, naprawdę dobrze, ale do zachwytów dużo brakuje. Dla mnie to poziom mniej więcej "Rosenrot". Mimo wszystko cieszy mnie, że skończyli z ewidentnie głupawymi melodiami i słychać, że to stary dobry Rammstein. Wokale w "Puppe" również i moją uwagę przykuły Zasadniczo nie mam specjalnie do czego się przyczepić, tyle że jako całość jednak trochę zabrakło żeby dołączył do bdb albumów jak "Herzeleid", "Sehnsucht" czy "Reise, Reise", a do mojego ulubionego "Mutter" wręcz bardzo dużo brakuje.
Mimo to singlowe "Deutschland", "Radio" ale i wspomniany "Puppe" to bardzo dobre kawałki.
Odium Humani Generis
Zsamot6 lat temu
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno
Zsamot
Po 18-20 odsłuchach powiem tak- oj dobrze "siadł" mi ten album. Konkretne pomysły i nawet w tak ciasnym stylu sporo pozornie odegranych patentów ponownie zapodanych. Dla mnie na pewno jeden z lepszych ich albumów. Teraz tylko dorwać w dobrej cenie CD.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Nigdy do mnie nie trafili na dłuższą metę, zresztą na krótszą też. Jako symbol naszych czasów, swoisty katalizator być może tak; bardziej w obrazie połączonym z muzyką.
Ale słuchać ich nie mogę. To nawet nie kwestia języka, tylko kamiennej energii, która z nich emanuje. Trafili do szerokiego grona odbiorców, w jaki sposób to nie wiem.
A czemu by mieli nie trafić? Proste ale w jakiś sposób ujmujące, i z przytupem, weź tu nie machaj głową do takiego sehnsucht:D. A na klipie myślałem że zajebią lorenza na końcu jakieś czarnuchy z włóczniami ale jednak happyend.
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐BLACK METAL TO KILOF
Fajnie nawet im to wyszło. Jak było już zapisane na forum - powrót starego Ramsztajna Ale słysząc "Radio" odbija mi się "Links 2, 3, 4" no i na drugim numerze już miałem sobie odpuścić. Na szczęście dla germanów brnąc dalej w album już "plagiatów" nie dostrzegłem.
Mi też podszedł ten nowy album, mam wrażenie że jest bardziej melodyjnie. Nie trawiłem właśnie ich za bardzo bo wszystko wydawało mi się takie kwadratowe i marszowe, ale jak wlali trochę melodii to fajnie im ten miks wyszedł jak dla mnie.
Czit pisze: 6 lat temu
Kolejny, fajny klip do wałka "Ausländer". Są cycki!! :
Zajebisty klip, zawartość w dzisiejszych czasach o wiele bardziej prowokacyjna niż jakieś oplute krzyże, niechybnie znów wpędzi w konfuzję zarówno lewych, jak i prawych
Vortex pisze: 6 lat temu
Mi też podszedł ten nowy album, mam wrażenie że jest bardziej melodyjnie. Nie trawiłem właśnie ich za bardzo bo wszystko wydawało mi się takie kwadratowe i marszowe, ale jak wlali trochę melodii to fajnie im ten miks wyszedł jak dla mnie.
Masz wrażenie, że jest bardziej melodyjnie ? To masz złe wrażenie bo jest to tak samo melodyjne jak poprzednie albumy. Ich style się nie zmienia od pierwszej płyty. To dalej dżyn, dżyn, dżyn na gitarach, papa pa, papa pa na perkusji plus klawisz i wokal.
Hajasz pisze: 6 lat temu
To masz złe wrażenie bo jest to tak samo melodyjne jak poprzednie albumy. Ich style się nie zmienia od pierwszej płyty.
Bzdura, na pierwszych albumach lecieli zazwyczaj tym samym schematem: rytmiczna zwrotka z deklamacją i minimum melodii (ciężkie riffy lub sekcja plus jakieś elektroniczne plumki) i przeważnie wielce dramatyczny refren, gdzie dopiero melodia pojawiała się na serio. Całe naprawdę melodyjne kawałki zaczęli robić gdzieś w okolicach Reise Reise/Rosenrot, a nowa rozwija właśnie ten kierunek.
No dwie pierwsze to takie najbardziej kwadratowe granie (z czego moim zdaniem "dwójeczka" to najlepszy ich materiał). Od "Mutter" zaczęli ewoluować.
Nowa płyta do posłuchania przy browarku naprawdę zacna. chyba lepsza niż "Rosenrot", a na pewno lepsza niż poprzedniczka.
yog pisze: 6 lat temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
porwanie w satanistanie pisze: 6 lat temu
Bzdura, na pierwszych albumach lecieli zazwyczaj tym samym schematem: rytmiczna zwrotka z deklamacją i minimum melodii (ciężkie riffy lub sekcja plus jakieś elektroniczne plumki) i przeważnie wielce dramatyczny refren, gdzie dopiero melodia pojawiała się na serio. Całe naprawdę melodyjne kawałki zaczęli robić gdzieś w okolicach Reise Reise/Rosenrot, a nowa rozwija właśnie ten kierunek.
Kwadratura koła to się nazywa.
Jeżeli uważasz, że takie Asche zu Asche czy Du riechst so gut są pozbawione melodii to kurwa ręce opadają.
Czego nie zrozumiałeś? Rozumiem, że za Twoich czasów nie praktykowano takich nowomodnych wynaturzeń jak nauczanie dziatwy czytania ze zrozumieniem, ale czas może, by poćwiczyć we własnym zakresie. Swoją drogą - nie podejrzewam Cię o przesłuchanie, nie mówiąc już o faktycznym słuchaniu, większości płyt Rammstein, po co zatem w autorytatywnym tonie pierdolisz o czymś, o czym ewidentnie pojęcie masz piąte przez dziesiąte?
Jest tak, jak pisze Czit: chociaż melodia pojawiała się zawsze, to za początku jechali z zasady mocno mechanicznie i kwadratowo, opierając kawałki na silnych kontrastach rytmiczna zwrotka-melodyjny refren. dopiero z biegiem z czasu zaczęli coraz częściej pisać kawałki mniej skontrastowane i ogólnie melodyjne i pod tym właśnie względem ich płyty różnią się w oczywisty sposób. Ten sam styl, inaczej położone akcenty, a nowa płyta faktycznie może być najbardziej melodyjną w ich karierze.