Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

yog pisze: 7 lat temu A co tam za straszne defspelomegowe saj-faj dystopie?
Taki Rok 1984, tylko bardziej. Zaczyna się od bardzo niskiego C, a potem tylko każdy kawałek jeszcze bardziej wgniata w glebę.

No i w sumie żadne saj-faj, raczej bardzo gruntowne drążenie ogólnego mechanizmu.

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6321
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

porwanie w satanistanie pisze: 7 lat temu Wstrząsający album, to właśnie jest black metal.
Transylwański Głód to jest kurwa wstrząsający album i to jest black metal a nie miętolenie żółtego gumowego kaczora i udawanie, że zna się praktyki BDSM.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

Hajasz pisze: 7 lat temu
Transylwański Głód to jest kurwa wstrząsający album
Teraz już nie bardzo, choć wiadomo, na zawsze w naszych sercach.

Na dziś to DsO ma w tym temacie najwięcej do powiedzenia, a kto nie kuma, ten zaspał
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

porwanie w satanistanie pisze: 7 lat temu
yog pisze: 7 lat temu A co tam za straszne defspelomegowe saj-faj dystopie?
Taki Rok 1984, tylko bardziej. Zaczyna się od bardzo niskiego C, a potem tylko każdy kawałek jeszcze bardziej wgniata w glebę.

No i w sumie żadne saj-faj, raczej bardzo gruntowne drążenie ogólnego mechanizmu.
No gdzieś tam pod koniec wysłyszałem jakieś przemówienia Wielkiego Brata i tak myślałem ;) Zresztą klimat jest taki dosyć no nie wiem, szaro-betonowy. Myślałem jednak, że nieco poszli dalej, roztoczyli czarną przyszłość, która przez nich spisana niechybnie zamieni się w rzeczywistość i sami w ten sposób przyłożą się do ostatecznego upadku człowieka.

Transilvanian Hunger urocze melodyjki, ale nie wstrząsnął chyba nikim przez ostatnie 20 lat co najmniej ;) Ba, mój szwagier sobie kiedyś postanowił tytułowy kawałek odpalić na domówce u typa, którego nawet nie znał. Dodam, że nie jest żadnym blackmetalowcem, tylko go naszła taka ochota, żeby akurat tego posłuchać i nie pomyślał, że bogu ducha winnym obecnym może coś z tym nie grać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6321
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

porwanie w satanistanie pisze: 7 lat temu Na dziś to DsO ma w tym temacie najwięcej do powiedzenia, a kto nie kuma, ten zaspał
W tym temacie czyli jakim? W black metalu?
Chryste przecież to nawet nie jest black metal !!!
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

...czyli jak mówiłem: Waść spoczął i zaspał.
Gotfryd z Bouillon
Posty: 7
Rejestracja: 7 lat temu

Gotfryd z Bouillon

yog pisze: 7 lat temu A co tam za straszne defspelomegowe saj-faj dystopie?
Wole to niż biedaeseje próbujące obalić 2000 lat teologii chrześcijańskiej.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1719
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator

porwanie w satanistanie pisze: 7 lat temu Chciałem tylko dodać, że jak wczoraj przysiadłem nad tym albumem z tekstami - swoją drogą: rozumiem, że te dostępne na MA są spisane z książeczki czy coś w tym rodzaju, bo ewidentnie część z nich jest dużo dłuższa, niż partie faktycznie zwokalizowane - i zostałem ze szczętem zmiażdżony. Wstrząsający album, to właśnie jest black metal.
Nie, to jest pseudo post-metal śmiało mogący lecieć sobie w radiu, którego deathwhore tak namiętnie słucha. Brutalności na FoP tyle co u Marii Peszek, mroku zaś tyle co w odcinkach Scooby Doo. Lepiej już naprawdę odpalić sobie Tsjuder czy Gorgoroth czy jakąkolwiek kopię Burzum niż szukać black metalu na ostatnich wypierdach DsO.
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7939
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Gotfryd z Bouillon pisze: 7 lat temu
yog pisze: 7 lat temu A co tam za straszne defspelomegowe saj-faj dystopie?
Wole to niż biedaeseje próbujące obalić 2000 lat teologii chrześcijańskiej.
Qrde, już Cię lubię. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18421
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Nucli, skup się trochę jak tego black metalu słuchasz :) Przecież jak by takie 1523 leciało w radiu to by ludzie myśleli, że zapowiadają apokalipsę, jak to z transmisją Wojny światów i atakiem Marsjan było. Co do tego porównania z cjuderami czy gorgorociami, to oni sobie krzyczą, że są legion, a ta nowa płytka DSO ciebie uczy, że Ty jesteś legion. Dla mnie jednak - wciąż bez zachwytów nad nowym DSO - porównanie jak szkolne jasełka do sztuki w poważnym teatrze ;)

Co do płytki jeszcze bym chciał dodać, że od wymienionego przeze mnie kawałka się jakby rozkręca i grają tam trochę taki jazz/post-black, jakby w knajpie siedzieli i wieszczyli zagładę. W tej drugiej połowie dobre, choć do usrania powtarzane te riffy, to jednak one są z gatunku takich rozdzierających od środka, jak ten w Sacrificial Theopathy. I jako takie kolejne razy wymierzane słuchaczowi, mimo tej powtarzalności, każdy smakuje coraz mocniej. Chyba uznali, że ostatni kawałek na Paracletus im bardzo wyszedł (nie pomylili się) i postanowili pół płyty zagrać na takich riffach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

Nucleator pisze: 7 lat temu [
Nie, to jest pseudo post-metal śmiało mogący lecieć sobie w radiu, którego deathwhore tak namiętnie słucha. Brutalności na FoP tyle co u Marii Peszek, mroku zaś tyle co w odcinkach Scooby Doo. Lepiej już naprawdę odpalić sobie Tsjuder czy Gorgoroth czy jakąkolwiek kopię Burzum niż szukać black metalu na ostatnich wypierdach DsO.

:D

Grubo. Porada na przyszłość: najpierw jednak posłuchaj materiału, potem pisz. Tsjuder czy nowsze płyty Gorgoroth to przecież w zestawieniu z DsO muzycznie bezpieczne, przyjemne patatajce, tekstowo zaś przeważnie randomowe mielenie obowiązkowych elementów z podręcznika skandynawskiego black metalowca.

Serio:

Here is a blessing for the Children of the Light, the harbingers of the Great Cleansing:

Your ability to ask the right questions shall be unequalled under this Sun, for you are our Children. Your answers, however, shall be fraught with imperfection, infected by the purulent rot of your vanity.

Here is a curse for the Children of the Light, the harbingers of the Great Cleansing:

You shall defiantly insist on absolute infallibility. Such hubris will cause pain of a magnitude unseen before, ridiculing all barbarian conquests throughout the ages hitherto.


vs.

Death Destruction Evil
I bringer of chaos
The demon in your soul
Mindfucking evil


:)

???

Ja rozumem, że ktoś może lubić takie programowe upośledzenie, sam je lubię, ale miejmy trochę szacunku dla tego całego black metalu i nie wmawiajmy sobie, że w takich bzdurach musi się zamykać.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 6036
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Co tu się wypisuje? A na mnie krzyczą za stwierdzenie, że Napalm Death nagrało pozytywny, wakacyjny album do poskakania.
Ostatnio edytowany przez pit 7 lat temu, edytowany łącznie 1 raz.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

pit pisze: 7 lat temu że Napalm Death nagrało pozytywny, wakacyjny album do poskakania.
Fajnie, będą mogli puszczać w radiu na zmianę z DsO 8-)
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

porwanie w satanistanie pisze: 7 lat temu
Nucleator pisze: 7 lat temu [
Nie, to jest pseudo post-metal śmiało mogący lecieć sobie w radiu, którego deathwhore tak namiętnie słucha. Brutalności na FoP tyle co u Marii Peszek, mroku zaś tyle co w odcinkach Scooby Doo. Lepiej już naprawdę odpalić sobie Tsjuder czy Gorgoroth czy jakąkolwiek kopię Burzum niż szukać black metalu na ostatnich wypierdach DsO.

:D

Grubo. Porada na przyszłość: najpierw jednak posłuchaj materiału, potem pisz. Tsjuder czy nowsze płyty Gorgoroth to przecież w zestawieniu z DsO muzycznie bezpieczne, przyjemne patatajce, tekstowo zaś przeważnie randomowe mielenie obowiązkowych elementów z podręcznika skandynawskiego black metalowca.

Serio:

Here is a blessing for the Children of the Light, the harbingers of the Great Cleansing:

Your ability to ask the right questions shall be unequalled under this Sun, for you are our Children. Your answers, however, shall be fraught with imperfection, infected by the purulent rot of your vanity.

Here is a curse for the Children of the Light, the harbingers of the Great Cleansing:

You shall defiantly insist on absolute infallibility. Such hubris will cause pain of a magnitude unseen before, ridiculing all barbarian conquests throughout the ages hitherto.


vs.

Death Destruction Evil
I bringer of chaos
The demon in your soul
Mindfucking evil


:)

???

Ja rozumem, że ktoś może lubić takie programowe upośledzenie, sam je lubię, ale miejmy trochę szacunku dla tego całego black metalu i nie wmawiajmy sobie, że w takich bzdurach musi się zamykać.
Jakbym pił alkohol to przyjechałbym do Ciebie z flachą jakiejś drogiej gorzały tylko po to, żeby się stuknąć kieliszkiem.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

Na tę okoliczność przełamałbym swoją odrazę do wódy 8-)


Kurde, zaraz się okaże, że DsO to taki nibyblackmetal dla takich, co to wódeczki się nie napiją...
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 351
Rejestracja: 8 lat temu

Astral

Są tu jakieś Złote Wary czy coś? Panowie @Nucleator i @Hajasz zasłużyli swoimi opiniami w tym temacie :D
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5457
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY


Wole to niż biedaeseje próbujące obalić 2000 lat teologii chrześcijańskiej.
Brawo, brawo Arturku!

Jak dla mnie, to teksty DsO są grafomanią. Coś jak te wszystkie Deluzy w filozofii. Popierdoli, popierdoli, wypada pogłaskać podbródek i pokiwać głową, ale można się też pośmiać. Tymczasem wiadomix, że nie ma Hitlera, nie ma metalu. Muzycznie, im dłużej słucham tej płyty, tym więcej mam skojarzeń z KSM. Myślałem, że się przełamie i zmienię podejście, ale nadal to samo. Do 20 minuty fajne, potem nuda do 40 i ostatni kawałek, żeby się obudzić i wymienić płytę w odtwarzaczu. Tak, tam jest świetny bas, te dysonanse dobrze wplecione w resztę, słowem ma to ręce i nogi. Ale, jak powiedział pewien kosmita z filmu "Battle Beyond the Stars" jedząc hot doga, którego dostał od Kosmicznego Kowboja, "w tym nie ma psa". Ostatnio już drugi raz mogę odwołać się do filozofa ( tym razem z prawdziwego zdarzenia) Arystotelesa i powtórzyć za nim, że całość, to więcej, niż suma jej składników. Dostałem płytę zaledwie dobrą, a powinna zerwać moje klapki kuboty.

Deathwhore, z PWS chcesz pić wódkę, a ze mną nie. :( Czy to dlatego, że jestem heteroseksualny?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Ja całkowicie rozumiem, że komuś może subiektywnie DSO się nie podobać, bo woli klasyczny w formie black metal. Z drugiej strony negowanie kapeli, że niby nie jest black metalem to jakiś kurwa żart. Panowie wstrząsnęli mocno sceną w 2004 r. i robią swoje dalej. Dbając przy tym o odpowiedni poziom enigmatyczności pod kątem wizerunkowym czy też udzielania wywiadów. Szanuję ich za to w chuj, bo nie robią szopki, jak większość znanych i powszechnie lubianych w gatunku. Dodatkowo muzycznie poszerzają ramy gatunkowe, bo lecą w progresywne tony w wielu momentach, choć sam start kapeli był typowym surowo-melodyjnym black metalem bez dodatków.
Zgadzam się zatem w pełni ze zdaniem kolegi @porwanie w satanistanie, bo niektórzy przespali po prostu DSO i nie docenili jego wkładu w gatunek. Ja wielokrotnie nie lubię różnych znanych kapel, ale doceniam obiektywnie ich wkład w rozwój danego gatunku. Niektórzy jednak jak widać wolą stanowić beton. Cóż, ich sprawa.
Aha i dodam też, że jak ktoś tak bardzo wkręca się w black metal to zarówno Mayhem, Burzum, Gorgoroth, Paysage d'Hiver, Emperor, Tsjuder, Katharsis, Master's Hammer czy właśnie DSO albo Blut Aus Nord można słuchać równocześnie bez spiny. Black metal to nie tylko "Transilvanian Hunger" kolego @Hajasz, a jako osoba która przeszła przez jego rozwój od początku powinieneś o tym wiedzieć już od dawna.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

TITELITURY pisze: 7 lat temu Tymczasem wiadomix, że nie ma Hitlera, nie ma metalu.
Psikus polega na tym, że akurat na tym albumie DsO jest Hitlera najwięcej, to jest przecież systematyczna i ostateczna wiwisekcja wszelkiej totalitarnej dystopii :)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5457
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Ach no tak, nie usciśliłem w kontekście tej płyty - o Hitlerze w samych superlatywach. :D
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

:twisted:

Swoją drogą - jak patrzę na teksty twórców tego nurtu, jak na ten przykład My Dreams of 8 SW, to wychodzi mi, że umysł takiego Werwolfa należy do tej dokładnie klasy wyrobów, jakie opisuje narracja na nowym DsO.

Wracając natomiast do poprzednich płyt i kwestii chrześcijańska teologia vs. DsO: sorry, ale tu też, w świetle ludzkiego rozumu i godności (bądź jej braku), grafomania DsO wygrywa z produktami nieporównanie lepszej klasy takimi jak tomizm i wszelkie pokrewne nurty, ponieważ uderza dokładnie w ten punkt, w którym chrześcijaństwo od początku samo się orze i orać się przestać nie może. Tu też zatem DsO strzela celniej, niż standardowy black metal.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

TITELITURY pisze: 7 lat temu
Deathwhore, z PWS chcesz pić wódkę, a ze mną nie. :( Czy to dlatego, że jestem heteroseksualny?
Bo za często powtarzasz, że jesteś i brzmi to jakbyś sobie wmawiał i sam starał się przekonać. Niestety. Przykro mi.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4200
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

A tego panowie słuchali ?
This album is much more memorable and pleasing to listen to compare to the recent DSO albums...
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

Nie słuchali, ale chętnie sprawdzą ;)

Aczkolwiek, fortunnie, ostatni album DsO też jest more memorable and pleasing to listen to compare to the recent DSO albums..
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5457
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

tomizm i wszelkie pokrewne nurty, ponieważ uderza dokładnie w ten punkt, w którym chrześcijaństwo od początku samo się orze i orać się przestać nie może.
:?:
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

No, problem istnienia, czy raczej zaistnienia zła. Chrześcijaństwo nigdy nie zdołało przedstawić tu żadnego wyjaśnienia, które nie obrażałoby ludzkiej inteligencji.

Co nie oznacza, że nie budowało nad tą trumną całych katedr złożonych z najmisterniejszych wywodów.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5457
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

W chrześcijaństwie zło jest brakiem dobra. Ot, jak dziury w serze. Dla mnie to bardzo dobra teodycea, znacznie lepsza od jakichś gnostyckich diabełków.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Czyli zło jest naturalne i niezbędne?
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5457
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

W tym sensie jest brakiem pełni. Tak to rozwinął św. Tomasz za tym, który to wymyślił, św. Augustynem. Będąc złym, nie realizujez pełni swojego człowieczeństwa. Zło też nie może istnieć bez dobra, na którym rośnie jak pieczarki na gównie. Nie jest więc niezbędne, ale też się go nie wykorzeni ze względu na upadłą ludzką naturę, choćby nie wiem ile wolności dać ludziom, ile edukacji, pieniędzy, czegokolwiek. Tak to sobie wyobrażają katolicy.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

TITELITURY pisze: 7 lat temu W chrześcijaństwie zło jest brakiem dobra. Ot, jak dziury w serze. Dla mnie to bardzo dobra teodycea, znacznie lepsza od jakichś gnostyckich diabełków.
Tylko że to nie jest żadna teodycea, bo nijak nie wyjaśnia przyczyn takiego stanu rzeczy. Jeżeli masz na początku omnipotentne dobro, które tworzy dobre istoty, na które oddziałuje tylko dobro, to przyczyna odrzucenia go przez te istoty wymaga wyjaśnienia.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7939
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Właśnie pierwszy raz mierzę się z "The Furnaces of Palingenesia" i jak na razie jest całkiem spoko... Jestem w połowie płyty i dla mnie to brzmi jak typowy album Deathspell Omega z typowymi dla nich pogiętymi riffami, dysonansami i specyficzną melodyką. Absolutnie niczym mnie ta płyta nie zaskoczyła, może poza nastrojowym "1523". :) Bardzo fajna płyta. Podoba mi się. Co do konceptu i tekstów to się nie wypowiem, bo muzyki słucham dla muzyki. :)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5457
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY


Jeżeli masz na początku omnipotentne dobro, które tworzy dobre istoty, na które oddziałuje tylko dobro, to przyczyna odrzucenia go przez te istoty wymaga wyjaśnienia.
Tu wydaje mi się, odpowiedź jest prosta i jest nią wolna wola.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

Nic podobnego, nie ma tak dobrze. Wolna wola jest warunkiem koniecznym, ale w żadnym razie nie przyczyną. To, że możesz wydłubać sobie oko łyżką, nie oznacza, że to zrobisz, prawda? I gdybyś jednak zrobił, otoczenie prawdopodobnie byłoby zainteresowane jakimś wyjaśnieniem.

Gnostyckie diabełki, koncepty takie jak u Junga, gdzie mamy Szatana jako wykolegowanego z Czwórcy, czy wreszcie przetworzenie tych motywów przez DsO na pieśni o mrocznej twarzy Boga wypadają IMO o wiele sensowniej.

Chrześcijaństwo kieruje się to z gruntu dziecinnym pragnieniem jednoczesnego mania ciastka i zjedzenia ciastka: OK, mamy tu niepojęty Absolut, ale zastrzegamy sobie, że nasz Absolut absolutnie nie odpowiada za żadne sytuacje, które nam się nie podobają.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5457
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Dla mnie nie wyglądają, ponieważ to zwykle tworzenie bytów ponad potrzebę. Zaraz pojawiają nam się jakieś zle demiurgi, archonci, poziomy nieba oraz inne bzdety. Tymczasem wprowadzenie wolnej woli pozwala temu wszystkiemu poderznac gardło i tłumaczy istnienie zła na świecie równie dobrze. I wydaje mi się, że jako przyczyna sprawdza się dobrze. Ludzie wydłubują sobie oczy nagminnie i to jest ich wybór. A tłumaczenia biorą się z poczucia, że jednak coś z tym wyborem jest nie halo, ponieważ w świecie mamy alternatywę, co pozwala na wybór wartości poprzez odróżnianie zła od dobra. W idealnym świecie jakichś gnostykow, gdzie zły bóg trzyma za mordę złych ludzi, wydlubanie sobie oka łyżka zapewne przeszłoby bez echa. "A chuj tam, takie życie." Wygodne. Za wygodne. Bardzo współczesne.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

TITELITURY pisze: 7 lat temu Tymczasem wprowadzenie wolnej woli pozwala temu wszystkiemu poderznac gardło i tłumaczy istnienie zła na świecie równie dobrze. I wydaje mi się, że jako przyczyna sprawdza się dobrze.
No nie bardzo, w sferze przyczynowej nie tłumaczy przecież niczego. Sama możliwość nie jest motywacją ani powodem.
TITELITURY pisze: 7 lat temu A tłumaczenia biorą się z poczucia, że jednak coś z tym wyborem jest nie halo, ponieważ w świecie mamy alternatywę, co pozwala na wybór wartości poprzez odróżnianie zła od dobra.
W świecie istot stworzonych przez dobrego Boga ku dobru nie ma żadnego uzasadnienia dla ich świadomego wyboru odejścia od to dobra, ponieważ to dobro, które Bóg im zapewnia, jest dla nich w pełni satysfakcjonujące i nie istnieje lepsza alternatywa.

TITELITURY pisze: 7 lat temu Dla mnie nie wyglądają, ponieważ to zwykle tworzenie bytów ponad potrzebę.
Czy ja wiem? Jak dla mnie tym bytem ponad potrzebę jest właśnie osobny od Boga i odpowiedzialny za całe zło szatan. Dawniejsze religie miały w swoim Absolucie i dobro, i zło - taki na ten przykład Zurwan. Chrześcijanie postanowili swoje bóstwo całkowicie z niego oczyścić, robiąc z rozsądku ladacznicę.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5457
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Przyczynowość tłumaczy się tu grzechem pierworodnym, a już poza sferą mitologii, naturą ludzką. Zło jest też łatwiejsze. Łatwiej kraść, niż pracować, przyjemniej obracać na boku nastolatki, a potem wracać do starej żony, wrzucić jej brudne gatki do pralki, itd. Dlatego ludzie wybierają zło, myląc je z dobrem. Poza tym sądzę, że sama wolność woli jako taka, również może być przyczyną, ponieważ dając możliwość już otwiera człowieka na zło. Wolność zakłada możliwość wyboru, w tym przypadku pomiędzy złem, a dobrem. Bez niej bylibyśmy albo tylko dobrzy, a więc nie znalibyśmy w ogóle takiego pojęcia jak zło, skutkiem czego nie mogłoby istnieć, albo odwrotnie, ale wtedy też nie byłoby zła, ponieważ zły z natury człowiek w złym z natury świecie, traktowałby je jako bezalternatywną oczywistość. Zatem bez wolnej woli nie ma zła, bez zła natomiast nie jest możliwe złe działanie.

Z szatanem w porównaniu do bóstw łączących w sobie obie cechy lub całym panteonem takich bytów, jest taki bajer, że nie jest jednak równy temu swojemu tacie. Nie jest samoistny, a to zasadnicza różnica w porównaniu z resztą, która sprawia, że porównywanie go z jakimś "złym demiurgiem" nie ma sensu. Tak go traktuje ortodoksyjna teologia, co sobie o tym myślą współcześni katolicy robiący ze swojej religii New age, tego nie wiem, ale u nich może rzeczywiście jest to już obdarzony wolną wolą ( anioły, przypominam, wolnej woli nie mają, podobnie jak demony) facio w gajerku, prowadzący klub nocny w Los Angeles. ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1835
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

TITELITURY pisze: 7 lat temu Przyczynowość tłumaczy się tu grzechem pierworodnym
...który nie jest tu wytłumaczeniem, bo on sam takowego wymaga.
TITELITURY pisze: 7 lat temu a już poza sferą mitologii, naturą ludzką.
Pierwotna natura ludzka musi być w teologii chrześcijańskiej dobra. Niedoskonała, lecz dobra i lgnąca ku dobremu.
TITELITURY pisze: 7 lat temu Zło jest też łatwiejsze.
Ale na dłuższa metę z założenia nieopłacalne. A jeżeli jakaś istota przedkłada tu metę krótka nad długą, to znaczy, że brak jej dobra, jakim jest rozum i właściwy zasób informacji.
TITELITURY pisze: 7 lat temu Poza tym sądzę, że sama wolność woli jako taka, również może być przyczyną, ponieważ dając możliwość już otwiera człowieka na zło.
No nie, to jest ciągle jedynie warunek konieczny. Całe to otwarcie na zło jest tutaj ciągle jedynie możliwością, a nie otwarciem w sensie aktu woli, a o niego przecież chodzi.
TITELITURY pisze: 7 lat temu Wolność zakłada możliwość wyboru, w tym przypadku pomiędzy złem, a dobrem.
...gdzie to pierwsze definiujemy, przypomnijmy, jako brak dobra. Czyli mówimy oo dobrowolnym, bez jakiegokolwiek impulsu z zewnątrz, odrzuceniu realnie doświadczanego dobra w imię... czego?
TITELITURY pisze: 7 lat temu ponieważ zły z natury człowiek w złym z natury świecie, traktowałby je jako bezalternatywną oczywistość
To akurat raczej chyba niemożliwe, ponieważ zło jest ze swej natury niesamodzielne, jak sam napisałeś - nie może istnieć bez dobra, na którym rośnie jak pieczarki na gównie. Może istnieć prawda bez kłamstwa, ale kłamstwo bez prawdy jest niemożliwe, zło musi czemuś, jakiejś wartości pozytywnej, zagrażać.
TITELITURY pisze: 7 lat temu Zatem bez wolnej woli nie ma zła, bez zła natomiast nie jest możliwe złe działanie.
No.. tak. Ale wolna wola w żaden sposób tego zła sama z siebie nie generuje. Znów: warunek konieczny, ale niewystarczający.

TITELITURY pisze: 7 lat temu anioły, przypominam, wolnej woli nie mają, podobnie jak demony
Eee, znaczy gdzie? W ortodoksyjnym katolicyzmie mają ją jak najbardziej.
Ania86
Master Of Puppets
Posty: 116
Rejestracja: 7 lat temu

Ania86

TITELITURY pisze: 7 lat temu Przyczynowość tłumaczy się tu grzechem pierworodnym, a już poza sferą mitologii, naturą ludzką. Zło jest też łatwiejsze. Łatwiej kraść, niż pracować, przyjemniej obracać na boku nastolatki, a potem wracać do starej żony, wrzucić jej brudne gatki do pralki, itd. Dlatego ludzie wybierają zło, myląc je