Old Sorcery z nowym świeżutkim stuffem. Wysoki poziom poprzedniego wydawnictwa utrzymany, znów dostajemy frapujący oldskulowy dungeon synth emanujący czarcią atmosferą, która mi lekko przypomina tą z wczesnych płyt Dimmu Borgir. Ostatni kawałek miażdży suty!
Tu z kolei gratka dla fanów Harry'ego Pottera. Nie wiem, czy takowi tu są, a nawet jeśli, to pewnie się nie ujawnią, by nie zostać obrażonym przez deathwhore'a. Całkiem niezła rzecz, są momenty łagodniejsze, niekiedy natomiast jest nieco mroczniej (drugi kawałek, w którym klawisze mocno przypominają The Oath od Mercyful Fate). Niektóre fragmenty klimatem przypominają mi soundtrack z pierwszego wiedźmina.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Nucleator pisze: 7 lat temu
Tu z kolei gratka dla fanów Harry'ego Pottera. Nie wiem, czy takowi tu są, a nawet jeśli, to pewnie się nie ujawnią, by nie zostać obrażonym przez deathwhore'a.
Ja jestem i się ujawniam. No w sumie może nie fanem, ale swego czasu przeczytałem córce wszystkie części i bardzo mi się podobało.
Co za przyjemny, chilloutowy ambient prosto z loch.... nie, nie, to muzyka lasów i puszcz. Całkiem fajny relaksator prosto z mroźnej Finlandii.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Nucleator pisze: 7 lat temu
Tu z kolei gratka dla fanów Harry'ego Pottera. Nie wiem, czy takowi tu są, a nawet jeśli, to pewnie się nie ujawnią, by nie zostać obrażonym przez deathwhore'a. Całkiem niezła rzecz, są momenty łagodniejsze, niekiedy natomiast jest nieco mroczniej (drugi kawałek, w którym klawisze mocno przypominają The Oath od Mercyful Fate). Niektóre fragmenty klimatem przypominają mi soundtrack z pierwszego wiedźmina.
Ta, nie ma, Yog kiedyś mówił że Harry Potter to lepsza lektura od Tolkiena
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18288
Rejestracja:9 lat temu
yog
Wszystko się zgadza, tak jest.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
pit pisze: 6 lat temu
- obecne oraz dodatkowo trochę klimatu z Twierdzy
Ano nawet zachwalają, że szkoła berlińska Dobre granie. Z tego co czytam to kolo się nawrócił i odcina się totalnie od swojej twórczości jako syntezatorowy fantasta.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Harry Potter to praktykujący okultysta przecież. Ale jego pierwowzór Tim Hunter to miał dopiero przewalone, jego chciał przebić kołkiem niewidomy łowca wampirów (lecący na własną siostrę) kiedy razem obserwowali śmierć cieplną wszechświata - story by Neil Gaiman.
W Narnii Lew jest oczywistą metaforą Jezusa. A z tego co wiem pod koniec serii autor dowala Darwinowi i sufrażystkom.
Lochów tu nie uświadczycie, bo droga do Avalon wiedzie przez zielone lasy, których pełno w arturiańskiej krainie, osłonecznione pola i nadmorskie klify. To muzyka nadspodziewanie radosna i sielankowa, co potęgują nagrane tu i ówdzie śpiewy ptaków i dźwięki przyrody (np. odgłos wody w strumyku). Generalnie nastrój tej płyty może się kojarzyć z soundtrackiem z Heroes of Might & Magic IV.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
yog6 lat temu
Tormentor
Posty: 18288
Rejestracja:9 lat temu
yog
Dino synth/dungeon synth Diplodocus i ich 17 minutowy opus poświęcony erze wielkich gadów.
Nie wiem, jak wy - ja lubię dinozaury.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Pamiętam, że rodzice pożyczyli kiedyś na wieczór Denvera Ostatniego Dinozaura na VHSie i chociaż byłem akurat chory, to ile razy dałem radę zanim nie padłem to obejrzałem, w głęboką noc siedziałem, żeby jeszcze ten jeden raz więcej obejrzeć, a tutaj:
This album pulls inspiration from dungeon synth classics, as well as antiquated portrayal of dinosaurs through comics, silent film and children's books of the past.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Ma to wyjść na kasetce wkrótce (chyba 1 & część, nazwana na bandcampie Slow and Heavy B-Side).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Hajasz6 lat temu
Raubritter
Posty: 6230
Rejestracja:8 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
Windtower to węgierski projekt z kręgu ambient, dungeon synth. Bardzo klimatyczne granie, które wyżyna cały Summoning już po pierwszych nutach.
Osobiście nazwałbym ich muzykę romantic ambient, medieval synth. Słychać sporo demówkowego Mortiisa, The Soil Bleeds Black a nawet Sopor Aeternus.
Wszystko to w instrumentalach wybrzmiewa bardzo ładnie.
deathwhore pisze: 6 lat temu
Jakbym coś sprzedawał, to wpadłbym na pomysł napisania czy za pieniądze, a jak tak to za ile, czy wymiana, czy wystarczy, że się napisze "dawaj".
Bardzo ciekawy twór prosto zza wschodniej miedzy, który przenosi nas w świat Oni, Yōkai i całej reszty japońskiej demonicznej zbieraniny. Klimat utworów jest żywcem wyrwany z japońskich horrorów, więc płytka powinna świetnie korespondować z nimi.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Ten album przypomina mi taka stara bajke, ktora ogladalem za dzieciaka. Akcja dziala sie w sredniowieczu, w podobnym zamku jak na okladce, a postaci wygladaly jak te wystepujace na kartach. Mozliwe, ze motyw trefla, karo itd tez sie tam przewijal ale nie mam zielonego pojecia jak mogla sie nazywac ta bajka
+1000, w sensie nie wpadłem, żeby ten album do tej szufladki wrzucić, ale jakby się dłużej zastanowić, to coś w tym jest. Skojarzenie z bajkami z czasów dziecięcych też bardzo trafne. Przynajmniej u mnie są bardzo podobne odczucia. Zdecydowanie jest to rewelacyjny materiał, do którego chętnie wracam.
Tajemniczy projekt z Francji tworzący muzykę z nurtu dungeon synth. Jako inspirację podają Basila Poledourisa i Barak Tor z Grecji. Ich "podziemny" ambient nie odmawia sobie flirtów z orkiestracyjnymi partiami, dlatego też muzyka Urrnil świetnie nadaje się do czytania książek fantasy. Jedna z lepszych rzeczy, jakie w tym roku słyszałem.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Nucleator pisze: 5 lat temu
Ich "podziemny" ambient nie odmawia sobie flirtów z orkiestracyjnymi partiami, dlatego też muzyka Urrnil świetnie nadaje się do czytania książek fantasy.
A czy do pisania książek fantasy również się nadaje?
Przeleciałem sobie na szybko kilka tracków z BC i nawet całkiem nieźle się tego słucha. Obadam sobie dokładniej w wolnej chwili...
Jeden 20-minutowy kawałek staroszkolnego ambientu od Erythrite Throne. Hołdujący minimalizmowi, chłodny i z lekka niepokojący.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Tym razem dungeon synth, przepełniony średniowiecznym klimatem. Idealnie nadaje się jako podkład pod gry RPG.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Połączenie Varga, Mortiisa, muzyki do sesji RPG (to chyba definicja dungeon-synthu?) z Schulzem i Vangelisem. Właśnie dlatego jestem sceptyczny co do Vangelisa. Jakoś nikt nigdy nie łączy Varga z wczesnym Cluster. Niemniej wciąga.
Nie od dziś wiadomo, że najlepszy dungeon synth to taki wyrosły ze szkoły berlińskiej elektroniki, jednak jak dla mnie, najlepsze co się temu gatunkowi przytrafiło, to drugie LP Filosofem i Die Festung Paysage D'Hiver.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Bardzo spoko projekt z całkiem sporą ilością materiałów na koncie. Nie jest to czysty Dungeon Synth, bo gość czerpie z różnych innych gatunków i nawet do blackmetalowej stylistyki potrafi nawiązać.
"Crown of Mesmer" to pierwszy materiał projektu Worm Priest. Warto posłuchać, choć nie wyróżnia się jakoś szczególnie na tle innych podobnych projektów. Gość zrobił po prostu dobrze brzmiący materiał.
Alembik - projekt w który zaangażowany jest Michał z Mgły/Otv/OWG: Simon Heath, znany i lubiany ambientowiec z Atrium Carceri zabiera się za dungeon synth: