Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

John Coltrane

kurz

Bóg

Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

kurz pisze: 5 lat temu Bóg
Jeden z wielu.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2616
Rejestracja: 8 lat temu

Pan Efilnikufesin

Dawal rade.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Obawiam się, że jestem pierdolnięty na punkcie tego pana. A najlepsze, że pierwszym, co od niego świadomie usłyszałem, było parę puszczonych w radio fragmentów "Interstellar space", czyli jednej z jego najbardziej radykalnych sesji. Trochę się później zdziwiłem, gdy kolega, który wcześniej przegrał mi "Kind of blue" uświadomił mi, że tam też gra ten Coltrane.

Łykam chyba wszystkie okresy jego twórczości, chociaż nie da się ukryć, że w późnym zdarzało mu się, szczególnie w wykonaniach koncertowych, zakałapućkać i odgrywać długie chorusy prowadzących na manowce poszukiwań, co sam zresztą przyznawał. Swoją drogą, jeśli już przy tym jesteśmy - mocno polecam zbierającą wszystkie wywiady z nimi książkę, która bodaj dwa lata temu wyszła po polsku.

Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

porwanie w satanistanie pisze: 5 lat temu "Interstellar space", czyli jednej z jego najbardziej radykalnych sesji.
Faktycznie jest w niej sporo szaleństwa, ale o dziwo tez sporo harmonii. Bardzo dobrze się tego słucha.

Jednak takie Meditations, czy Expression to są naprawdę ciężkie do przejścia. Muszę mieć naprawdę dziwny, potępiony nastrój, żeby tego posłuchać. Z kolei sesje z Hartmanem do mnie nie przemawiają. Najbardziej lubię taki powiedzmy jego okres poszukiwań, który zaowocował jakże wspaniałą A Love Supreme. Jest w tej muzyce coś takiego co chwyta za serce.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

No nie wiem, dla mnie Expression to jedna z najlepszych rzeczy od niego, piękne są tam te fragmenty z fletem. No, ale ja lubię też "Olatunji Concert", który momentami brzmi, jakby to grało wczesne Sonic Youth ;)
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Jak to mówi moja żona, bez wytarcia twarzy pokruszonym szkłem, zadowolony nie będę.

Olatunji jest pięknym pokruszonym szkłem, ale Ballads jest tym szkłem niepokruszonym, ślicznie mieniącym się w słonecznym blasku.

Doszły do mnie wczoraj pięknie wydane Both Directions At Once, ciekawy jestem jak to brzmi na winylach.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Ja najbardziej lubię: My Favorites Things, Meditations, Om i Interstellar Space. Od Ascension wolę jednak "duchowe" albumy Alberta Aylera.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

pit pisze: 5 lat temu Od Ascension wolę jednak "duchowe" albumy Alberta Aylera.
Podobno po nagraniu Ascension Coltrane zadzwonił do Aylera i z wielkim entuzjazmem oznajmił, że grał teraz jak on. Na co Ayler, że nadal gra po swojemu, tylko czuje to co on.

Cóż..
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Chciałem się tylko pochwalić, bo wcześniej zapomniałem, że jakieś dwa czy trzy tygodnie temu kupiłem sobie w Biedronce tego nowego Coltrane'a, czyli "Blue World".

Piękne granie, a napis "Polska Cena" z początku odrzucał, ale w sumie jest dyskretny, a poligrafia jest pełna, no i jewel, a wydanie nie-polskie chyba tylko jako digi chodziło, więc propsy dla Universalu i Biedronki za krzewienie kultury ;)
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Ja sobie zakupiłem tego wariata:

Obrazek

O dziwo jest jakość. Brzmienie b.dobre, bez elektrostatyki, no ale to Impulse!, oni się szanują.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2616
Rejestracja: 8 lat temu

Pan Efilnikufesin

Ja wczoraj kupilem takiego wariata.I kurwa wyskoczylem z papci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Obrazek
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Pan Efilnikufesin pisze: 5 lat temu Ja wczoraj kupilem takiego wariata.I kurwa wyskoczylem z papci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mam wrażenie ze zadowolony z zakupu jesteś)). Ja Giant mam Japończyka z 70-ych i nie powiem tez jest dobrze)).
Mam zamiar zapolować na Ptaha żonki Trane’a. Wydaje mi się kontynuacja drogi jaka on szedł.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2616
Rejestracja: 8 lat temu

Pan Efilnikufesin

Paul Chambers na celowniku za to co zrobil na 'Giant Steps'.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2616
Rejestracja: 8 lat temu

Pan Efilnikufesin

W sumie to poszedlem do smierdzacego centrum stolycy po prezent slubny a wyszlo jak wyszlo.....................................

Obrazek
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Pan Efilnikufesin pisze: 5 lat temu W sumie to poszedlem do smierdzacego centrum stolycy po prezent slubny a wyszlo jak wyszlo.....................................

Obrazek
Cóż; klasyczna męska szowinistyczna świnia.

W zasadzie to gościu definiował to jak brzmi teraz to co słuchacze uznają za jazz.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2616
Rejestracja: 8 lat temu

Pan Efilnikufesin

kurz pisze: 5 lat temu

Cóż; klasyczna męska szowinistyczna świnia.

Prezent tez kupilem :lol:

'Bass on Top' wypierdala z papci!!!!!!!
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2616
Rejestracja: 8 lat temu

Pan Efilnikufesin

Swietny material,polecam.

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Niesamowity klimat ma ten kawałek

Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

A to jest totalny odlot. Coś pięknego.
Chcecie brutalności w muzie, bardzo proszę.

Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Blue Train to nie jest mój ulubiony album koltrejna, ale świetnie brzmi do robienia niedzielnych naleśników. Japończycy w latach 70-ych potrafili w winyle.

Obrazek

Nie wiem czy pisałem, ale:

JEBAĆ LIFE METAL!!!!!!
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Słucham Interstellar Space i jedno tylko - facet (i jego ekipa) jest niezniszczalny.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Porządne wykopaliska od Johna (plus Eric Dolphy!) zawsze mile widziane. Bardzo fajny koncert.
Z mojego ulubionego okresu Coltrane’a, gdy zaczynał bawić się we Free Jazz, ale jeszcze nie był tak radykalny.

Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Obrazek

...a i tak ostatnio słucham głównie albumów, których nie mam i raczej szybko się nie dorobię - podwójnego Live In Seattle (właśnie leci), Offering: Live At Temple University, poczwórnego Live In Japan... jest to dla mnie nadmuzyka. Nie wiem, czy to dobrze, ale właśnie takie dźwięki mnie odprężają, zawieszają mi czas i jakoś wewnętrznie organicznie współbrzmią, w ogóle chyba żadna muzyka inna niż akustyczne free aż tak wielostronnie mnie nie stymuluje. Uzależniłem się, nie ma to tamto. Co zresztą wszystkim polecam.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Ładny zbiór! Ja na winylach mam z połowę tego, no może 5/9, ale za to z epoki i sporo z tego Japończyków. Widziałem jakiś czas temu na alegroszu wydanie japońskie z epoki OM, za jakieś cztery stówki, ale się nie zdecydowalem. Ogólnie płytka psychodeliczna i natchniona, czasami lubię zryć sobie nią czachę.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Om potężny strzał (szkoda, że mnie nie stać, żeby się w jakieś CD zaopatrzyć), ale w sumie z tego okresu co nagranie, to sztos. Bardzo ubolewam, że ten ostatni okres Coltrejna został udokumentowany nagraniami w stopniu tak znikomym, a część z nich jakościowo pozostawia wiele do życzenia, np. koncertówka Offering, gdzie mało co poza samym Coltrejnem słychać....