
Z tym „depresyjnym thrash metalem” to był oczywiście taki delikatny żarcik, i, tak sądzę, też to określenie traktuje nasz szanowny Administrator i twórca świetnego loga Brutallandu.Pioniere pisze: 5 lat temu @kurz gotycki heavy thrash, żadne tam depresje - w latach '90 "półki się od tego uginały", był dosłownie w każdym sklepie/kiosku muzycznym.
Nie, chodziło to tą płytę FOG, która była wszechobecna w każdej muzycznej dziurze (*nie kiosku Ruchu) - nie był to nieznany ludziom zespół.kurz pisze: Ale lele, interesują mnie podane przez cię pozycje, od których to się „półki uginały” w kioskach Ruchu. Jak rozumiem, masz na myśli dość mocny, gitarowo/bębnowo/basowy gotyk, powiedzmy takie wymieszanie Dark Wave z Heavy/Thrash Metalem? Nie bardzo kojarzę, a z chęcią poznałbym..
Od biedy The Nefilim - Zoon. Tylko, że to bardziej death metal.kurz pisze: 5 lat temu Jak rozumiem, masz na myśli dość mocny, gitarowo/bębnowo/basowy gotyk, powiedzmy takie wymieszanie Dark Wave z Heavy/Thrash Metalem?
EPka "People of the Abyss" jest całkiem niezła i ma naprawdę konkretne brzmienie (choć gitara basowa jest trochę za bardzo wyeksponowana). Jeśli utrzymali poziom i brzmienie z EP to może być naprawdę dobra płyta. Zdecydowanie do obadania w najbliższym czasie.
bardzo dobre, wpadłem na to kilka dni temu - Urfaustowe bardzoSzajtan pisze: 5 lat temu Lubicie czarownice? W takim właśnie klimacie grają Ci panowie z Niemiec. Jeśli ktoś lubi wolny smolisty black metal z ciekawymi pomysłami, to zdecydowanie powinien zapoznać się z ich muzyką.
Czyli jest szansa na Księżyc / Karpaty Magiczne dla nowego pokolenia? Bedzie słuchane.kurz pisze: 4 lata temu
Wciągnęła mnie ta muza, jakaś taka jesienna opowieść o duchach, w w zasadzie o jednym potężnym bożku. Nie dla każdego, ale na tyle oryginalna, że wstawiam tutaj. Może jeszcze ktoś się zaprzyjaźni z tym hmm darkfolkiem?
Jeszcze jedno; podobnież to sama elektronika i sample.
Będzie słuchane, lubię rodzimy folklor, a i Duch Gór zwany też Liczyrzepa wydawał mi się zawsze ciekawą postacią.kurz pisze: 4 lata temu
Wciągnęła mnie ta muza, jakaś taka jesienna opowieść o duchach, w w zasadzie o jednym potężnym bożku. Nie dla każdego, ale na tyle oryginalna, że wstawiam tutaj. Może jeszcze ktoś się zaprzyjaźni z tym hmm darkfolkiem?
Jeszcze jedno; podobnież to sama elektronika i sample.
Faktycznie, dobry materiał. Niewiele brakuje mu do bycia zajebistym, ale jest taki wszędzie tam, gdzie wchodzi elektronika. Czyżby Islandczycy, którzy spierdolili do Ameryki Południowej? Bo faktycznie, brzmi jak islandzka szkoła grania {Mysthyrming i Smarkidagny jak najbardziej skojarzone}, a są z Brazylii.brzask pisze: 4 lata temu i jeszcze to.... Frummyrkrið - "Dauðans Myrkri"
ciekawostką jest to że zniknęli z Bandcamp po chyba tygodniu. Podawali się za Islandczyków a ponoć są z Ameryki Pd.
Warto sprawdzić!
Bdb polecanka. Uważam, że wszystkie projekty z udziałem wokalnym tego pana - Wederganger/Bezwering, Knoest, Gaistaz, Stormbreker - są godne uwagi. Albo ja po prostu uwielbiam jego głos, ale podejrzewam jedno i drugie

Świetne to! Dzięki za polecajkę! Dudni!Pioniere pisze: 4 lata temu
Co by nie przepadło - @HUMAN polecał dziś na sb, przed jego testowym zamknięciem (na miesiąc), nowy album pochodzącego z San Francisco Succumb - jest to twór z panią na wokalu, wykonujący chaotyczną odmianę death metalu, sięgająca też po elementy black/death, jak i bardziej techniczne, czy też awangardowe rozwiązania, oscylujące w klimatach od Potral, Alltarage, po Gorguts, Ulcerate, czy Artificial Brain. IMO album zaciekawi niejednego zwolennika nowoczesnych form dm-u. Mnie, pomimo perfekcyjnej produkcji, zwiększona dawka chaosu nieco męczyła czasem, ale nadrabiali pojawiającymi się technicznymi wkrętami, czy też morbid-owskim zaciąganiem riffów. Płyta bardzo dobra, nie brak tu pomysłów, lecz ode mnie wymaga to wyraźnej chęci na takie granie - nie jest to dm, do słuchania na co dzień.
Lisiu, a takie cudeńka? Jak by dalej od GF....PanLisek pisze: 4 lata temu Starczy już, czemu każdy zespół łączący metal i industrial chce brzmieć jak Godflesh, a każdy łączący black metal i industrial jak Mysticum.
Po prostu złego stonera słuchałeś.TITELITURY pisze: 4 lata temu Generalnie stonerem gardzę jak Żydami i pedałami i cyklistami, ale ten nie brzmi jak stoner, a przynajmniej nie taki smętny, doomowaty. Dużo w tym heavy i pewnie dlatego przypadło mi do gustu.