Dotarłeś do "Extremities, Dirt and Various Repressed Emotions" i "Pandemonium"?Vexatus pisze: 3 lata temu Kiedyś lubiłem sobie posłuchać ich od czasu do czasu, natomiast obecnie coraz bardziej ich doceniam - szczególnie te starsze dokonania. Wczoraj postanowiłem sobie trochę odświeżyć ich wczesne pełniaki i słuchałem kolejno, aż doszedłem do "Night Time" i efekt jest taki, że dzisiaj chyba przez cały dzień tylko tej płyty słuchałem.![]()
Zakładam że mowa o ich debiucie akurat.
Akurat na KJ 2003 Dave odegrał tylko partie przygotowane wcześniej w midi przez Andy'ego Gilla. Zarówno debiut jak i album z 2003 są bardzo dobre, oba pełne materiału który do dziś grają na koncertach.brzask pisze: 2 lata temuZakładam że mowa o ich debiucie akurat.
(w 2003 nagrali znów album s/t ale tym razem najbardziej metalowy jeśli o nich chodzi- z genialną grą na perce Dave'a Grohla - w tym okresie co chłop odwalał na bębnach to szok, chociażby też i na 'Songs for the Deaf' qotsa przecież)
Może i "tylko" ale jak odegrał! efekt rewelacyjnypit pisze: 2 lata temu na KJ 2003 Dave odegrał tylko partie przygotowane wcześniej w midi przez Andy'ego Gilla.
Kiedy ten album debiutował, któryś pismak z jednego z dużych magazynów wystawił mu dużą ocenę za muzykę i zero za "wartości moralne".Blind pisze: 2 lata temu What's This For...! to kontynuacja obranej wcześniej drogi z dodaniem jeszcze większej porcji apokaliptycznego klimatu.
Możesz zacząć od początku. Z punktu widzenia metalowca, pierwsze albumy miały wpływ na co lepszy thrashyk (Meta, Voivod, Slayer) i formowanie metalu industrialnego. Coś spokojniejszego, nastrojowego - Nightime, ciężkiego - Extremities, Dirt and Various Repressed Emotions oraz Pandemonium.Odin Quincannon pisze: 2 lata temu Wstyd się przyznać, ale znam tylko kilka singli. W jakiej kolejności najsensowniej się zabrać za dyskografię?
Ładnie powiedziane.kataton88 pisze: 2 lata temu Klucz do KJ, to uchwycenie "ducha" tej muzyki, a wtedy (prawie) cała dysko zatrybi i ładnie się poukłada, i to bez otoczki pt. inspiracje.
Hehe, bo Ty ogólnie z industrialem jesteś bliżej, a ja nigdy blisko tych klimatów nie byłem. Niestety odkryłem, że druga część albumu momentami mnie przynudza już. The Fall of Because i Unspeakable z kolei miażdżą. Stąd taka ocena.pit pisze: rok temu Btw. What's This For...! imo zasługuje 9/10, nie jest tak absolutnie hiciarskie jak debiut, ale dało nam Godflesh i takie tam.
Wydaje się, że miejsce naprawdę ciężkich kawałków w setach zmonopolizowały utwory z "Killing Joke 2003". "The Death & Resurrection Show", "Total Invasion", "Blood On Your Hands" i przede wszystkim "Asteroid".brzask pisze: rok temu Niestety, płyta od dawna zapomniana przez zespół i praktycznie nic z niej nie grają na żywo..
Uwielbiam ten kawałek! Dla mnie nie ma w nim nic radosnego, jest cholernie depresyjny - takie smętne wrota do NWŚ.
"Kings and Queens" w kontekście całego albumu stanowi ekwiwalent ''Hot On The Heels Of Love'' na "20 Jazz Funk Greats" TG, a "Eighties" jest jego puentą.blue_calx pisze: rok temu Hm, może nie w tym sensie wesołych, ale np utwór "Kings and Queens" już jest nieco bardziej taneczny i lekki w odbiorze.
Kiedyś już wspominałem, ale podkreślę- nabrałem sporego szacunku do Grohla po tym jak usłyszałem jego bębny na tej płycie ( oraz w podobnym czasie na 'Songs for the Deaf' QOTSA).blue_calx pisze: 5 mies. temu wejście na cięższe brzmienia w ich wykonaniu pozostawia bardzo pozytywne wrażenia, brzmi to ciekawie, szczególnie w sekcji rytmicznej.