Top 3

Morbid Visions
16
8%
Schizophrenia
38
19%
Beneath the Remains
45
23%
Arise
50
25%
Chaos AD
22
11%
Roots
16
8%
Against
2
1%
Nation
1
1%
Roorback
1
1%
Dante XXI
2
1%
A-Lex
1
1%
Kairos
1
1%
The Mediator Between Head and Hands Must Be the Heart
4
2%
 
Liczba głosów: 199

Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Szajtan pisze: 2 lata temu Co za przypadek :)
Obrazek
O jakie złoto :D życie jak zwykle pisze najlepsze scenariusze...i memy xD
Odium Humani Generis

Tagi:
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Ostatnie płyty z Kunnta Kinte, nie były złe. Bracia Cavalera też ładnie odświeżyli Bestial Devastation i Morbid Visions, no ale widocznie nadchodzi kres starych wyjadaczy. Tylko Vejderek trzyma się świetnie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

No i jest kolejna rocznica.
20.02.1996 Sepultura ROOTS. Można nie lubić, narzekać, ale cholernie ważny album. Mocno namieszał.
Jak się ukazał, to miałem mocno mieszane uczucia, że od razu nie lubiłem to nie. Ale najgorsze, że w połowie zaczynała mnie nudzić. Wtedy Roots miała w mej ocenie tak z 6 dobrych kawałków. No i zbyt dobry kawałek promujący. Dlatego też oczekiwania miałem inne. Bardziej dynamiczne. Jakby nie było poprzedzała ją moja jedna z płyt życia: Chaos A.D. Ale płyta sam w sobie ważna i odważna.Teraz łatwiej tego słucham, mając świadomość, że to pomost do nowego rozdziału.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

W zasadzie mogę się podpisać pod tą opinią. O ile już na Chaos AD był spory skręt z thrash/deathowej drogi, tak nadal była to płyta mocno metalowa, taki Black Album dla Sepy. Wolniej i prościej od wybitnego Arise, ale te numery miały genialny groove i siadały od pierwszego odsłuchu. Roots niby kontynuuje tę drogę, ale jeszcze bardziej odcina się od tradycyjnie pojmowanego mettalu. Te wszystkie nowoczesne sample w kontrze do etnicznych dodatków, też robią swoje. Dziś siada znakomicie, po niekąd wytyczyła nowe trendy. To czy złe, czy dobre, niezbyt mnie interesuje. Nie ma nakazu słuchania epigonów.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

"Roots" to ostatnia płyta Sepultury, z której słuchania czerpię przyjemność. Owszem wraz z biegiem lat zdecydowanie bardziej doceniam pierwsze płyty do "Arise" włącznie, ale do tej płyty mam sentyment. Co jakiś czas odpalam i choć uważam ją tylko i wyłącznie za dobrą, nic ponadto, ale tak jak wspomnieliście - w okresie wydania była ona swoistym novum i wytyczała nowe ścieżki, a jednocześnie nie kojarzę specjalnie przykładów żeby komuś udało się z powodzeniem kontynuować tego typu granie. Przyjdzie zresztą czas, że po wielu latach ta płyta ponownie zagości w mojej kolekcji, bo ten egzemplarz który miałem ktoś się nie bał i mi ordynarnie zajebał.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Termosik
Posty: 43
Rejestracja: 2 lata temu

Termosik

Bo najlepsza Sepultura, to ta pierwotna, gdzie było dużo thrashu, blast beatów, trochę w stronę black metalu i niezła sieka ogólnie. Arise to dopiero płyta...
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Blastów w Sepie to chyba nigdy nie było. Igor zresztą mówił, że muzyka tego nie wymagała.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Termosik
Posty: 43
Rejestracja: 2 lata temu

Termosik

dj zakrystian pisze: rok temu Blastów w Sepie to chyba nigdy nie było. Igor zresztą mówił, że muzyka tego nie wymagała.
Miałem na myśli dynamiczną pracę perkusji. "Blasty" to może faktycznie nie były, ale ogólnie gary mieli niezłe, szczególnie właśnie w Arise. Sam Cavallera to jeden z moich ulubionych perkusistów.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Termosik pisze: rok temu Bo najlepsza Sepultura, to ta pierwotna, gdzie było dużo thrashu, blast beatów, trochę w stronę black metalu i niezła sieka ogólnie. Arise to dopiero płyta...
"Arise" i "Beneath the Remains" to ich najlepsze płyty (dla mnie to właściwie taka podwójna płyta ;)), ale "pierwotna Sepultura" to materiał z "Bestial Devestation" z pięknie rozstrojonymi gitarami. :twisted:
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 6 lat temu

kurz

Roots jest zajebista, podobnie jak Schizophrenia.
Wszystkie w tym okresie są wyjebane w kosmos, zatem jutro będzie ich dzień.

Ave brazylijczykowie!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Ano właśnie, wczoraj poleciało "Arise", bo akurat płyta była pod ręką. Ilekroć wracam do Sepultury z okresu od "Bestial Devastation" do "Roots" to czerpię z tego taką samą radochę jak kiedyś, za czasów małolata, kiedy poznawałem te materiały. Te materiały w dalszym ciągu bronią się niesamowicie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Jakub
Master Of Reality
Posty: 265
Rejestracja: 4 lata temu

Jakub

Roots to druga płyta w życiu, po Master of Puppets, której fizyczniaka postawiłem na półce. Dostałem CDka w okolicach 12/13 urodzin od brata, oczywiście posiadam go do dziś, ale nigdy szczerze nie polubiłem.

Wiele lat później, ja podarowałem mu Beneath the Remains z tej samej okazji.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

Robię sobie przejazd po wybranych albumach z Derrickiem Greenem (Nation, Roorback, Dante XXI, A-Lex, Kairos), bo kilka lat już nie słuchałem, i wnioski są następujące:

- żeby się dobrze przy nich bawić, trzeba porzucić sentymenty (dla tych co czasy Maxa pamiętają) albo na chwilę zapomnieć o albumach z Maxem (opcja dla takich jak ja)

- każdy z tych albumów mógłby być skrócony o 10 minut i by wyszło jeszcze lepiej

- Andreas Kisser to zajebisty gitarzysta

- szanuję za eksperymentowanie, mimo że czasem zabija to spójność albumu jak np. na Nation

Jak w międzyczasie poleciała moja ulubiona płyta Sepultury, czyli Beneath the Remains, to była przepaść, ale płyty po odejściu Maxa też potrafią dostarczyć rozrywki.

Kairos to w ogóle muzycznie (pomijając wokale) mogłaby się ukazać między 1993, a 1996 i z wokalami Cavalery to byłby sztos.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Kairos bardzo dobra, Between... też. Zawsze podkreślam ich odwagę, za którą cementowi fani nie docenili - A-Lex.
Ja mam ponad połowę płyt po Roots i nie żałuję, bardzo dużo dobrej muzyki. Kisser okazał się zrównoważonym liderem. Zero afer itp. Myślę, że Sepultura miała tylko jeden zły transfer: Gloria Bujnowsky. Niestety.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Termosik
Posty: 43
Rejestracja: 2 lata temu

Termosik

W ogóle to Schizofrenia jest najbardziej niedocenionym albumem Sepy. Nie mówię, że późniejsze wydawnictwa są słabe, ale gdzieś zatraciły ten klimat.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Kiedy Niedecenionym jak wychodziła to był sztos najlepsze lata Sepultury , wielbię ten album po dziś . Bedzie leciał od 10 i kultowa wersja i ta najnowsza też z raz poleci . Niebawem w Katowicach na wspołnej tresie Brazylijczyków z Obituary też pewnie usłyszę utwory z tej Genialnej Płyty . W naszej ankiecie ten właśnie album lata wskazałem w mojej pierwszej trójce albumów Sepultury over .
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 8 lat temu

Molotow 666

HUMAN pisze: rok temu Kiedy Niedecenionym jak wychodziła to był sztos najlepsze lata Sepultury , wielbię ten album po dziś . Bedzie leciał od 10 i kultowa wersja i ta najnowsza też z raz poleci . Niebawem w Katowicach na wspołnej tresie Brazylijczyków z Obituary też pewnie usłyszę utwory z tej Genialnej Płyty . W naszej ankiecie ten właśnie album lata wskazałem w mojej pierwszej trójce albumów Sepultury over .
Słuszna uwaga Szanowny @HUMAN
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Zsamot pisze: rok temu Kairos bardzo dobra, Between... też. Zawsze podkreślam ich odwagę, za którą cementowi fani nie docenili - A-Lex.
Ja mam ponad połowę płyt po Roots i nie żałuję, bardzo dużo dobrej muzyki. Kisser okazał się zrównoważonym liderem. Zero afer itp. Myślę, że Sepultura miała tylko jeden zły transfer: Gloria Bujnowsky. Niestety.
Chyba największą płachtą na kucy, jest Derrick. Nie dosyć, że czarny, to jego wokal świetnie by się sprawdzał w hc/punk. Zresztą on tak zaczynał. Nie są złe te płyty after Cavalera, ale styl Kissera i wokal Greena, aż prosiły się o zmianę nazwy. Nie zawsze kurczowe trzymanie się starego szyldu ma sens.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Owszem. Ale z drugiej strony Anathema czy inne kapele, nie mówiąc o Tiamat, Ulver jednak mają ten sam szyld i jest ok.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Blackwarp
Posty: 45
Rejestracja: rok temu

Blackwarp

Termosik pisze: rok temu W ogóle to Schizofrenia jest najbardziej niedocenionym albumem Sepy. Nie mówię, że późniejsze wydawnictwa są słabe, ale gdzieś zatraciły ten klimat.
A ja widzę to wręcz przeciwnie, od cholery ludzi uważa Schizo za ich najlepszy album, nagrany z największą dzikością i autentycznością wkurwienia.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Zsamot pisze: rok temu Owszem. Ale z drugiej strony Anathema czy inne kapele, nie mówiąc o Tiamat, Ulver jednak mają ten sam szyld i jest ok.
No tak, ale tam trzon został ten sam. Tiamat bez Edlunda, to jak Sepa bez Maxa.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Ale zważ, że w Tiamat ciągle były zmiany składu. To nie Sepultura, gdzie cały czas był skład ten sam. I Kisser nie był tam muzykiem sezonowym...
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

To wszystko tylko nazwy i tu chyba nie ma uniwersalnej miary, jednej zasady do wszystkich. Sepa z Maxem nagrała 6 płyt, w tym swoje ikoniczne. To oni, bracia, założyli ten zespół, a Andreasa Kissera nawet nie było przecież na debiucie. Rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że to projekt Cavalera jest "prawdziwszy" jako Sepa niż Sepa.

To trochę tak, jakby na etapie "Orgasmatron" z zespołu odszedł Lemmy pozostawiając Phila Campbella, Wurzela, Gilla i jakiegoś Derricka Greena na wokalu. Czy to wciąż Motorhead, czy Motorhead byłby bardziej tam, gdzie grałby Lemmy i np. "Fast" Eddie Clarke?

Osobiście mam do tego duży dystans, ale takie wyskoki jak Pantera bez braci Abbott mnie żenują. Sepa chociaż kontynuowała działalność i było to płynne przejście, ale i tak to trochę dziwne.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Mnie nie żenują, bo o ile wiem, to nie grają dla wszystkich, tylko trzeba zapłacić. Zatem wybór jest świadomy. I każdorazowo jest to - powtórzę się - świadomy wybór. Max odszedł najpierw sam, brat spory kawał czasu potem. Co by nie zakłamywać, że Kisser ciągnął to bez braci. Co złego, że się postawił pani Glorii? Przegrał? Pewnie po części, zarazem pewnie odetchnęli jak ta baba zniknęła z horyzontu.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

W zasadzie wszystkie kultowe bandy, to lider i dodatkowi muzycy. Względnie duet, jak bracia Cavalera. Running Wild, Tiamat, Death, wiele innych miało praktycznie co płytę inny skład. A z Panterą, jak z nową Sepą, niby nie oryginał, ale Anselmo i Kisser nie grali w nich kilka miesięcy, tylko kilkanaście lat, więc odegrali istotne role.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Tak, dlatego ciągłość Sepultury jest ważna w patrzeniu na ten przypadek. Tak się to poukładało, nic do tego nie mam.

Co do Pantery to patrzę na to zupełnie inaczej. Piszesz, że "trzeba za to zapłacić", jakby to była jakaś magiczna blokada usprawiedliwiająca kurestwo. Jest zupełnie odwrotnie - to jest rodzaj oszustwa marketingowego właśnie dlatego, żeby lepiej to sprzedać. Tu nie ma żadnej ewolucji, ciągłości, to zabieg czysto reklamowy. Anselmo grał materiał Pantery na koncertach, ale bez tej nazwy się to nie sprzedawało za dobrze. Nawet VA mówił, że bez brata nie ma opcji powrotu Pantery, ale cóż, zmarł. Trup ostygł, dranie podskoczyli z radości, podnieśli szyld i udają, że nic się nie stało.

Wiem, że ludzie tłumaczą to sobie na różne sposoby, ale cóż, nie lubię cwaniactwa, nie uważam, że marketing może być dowolnie kłamliwy, byle skuteczny.
Obrazek
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

To jest nic, kiedyś na rynku u mnie w Wypiździejewie, wystąpił zespół Smokie, gdzie jedyne co z tą nazwą związane, to był sesyjny basista pogrywający z nimi jakiś czas. To jest dopiero wał i skok na hajs.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Takie tam pierdolenie, bracia - Pantera- stracili ochotę na granie ekstremalnej muzyki, a do tej ostro ich pchał Phil.
De facto Pantera wizerunkowo to Phil i Dimebag. Wrzucenie innego kolesia do składu jest po prostu normalne, jakby żyli, to i tak by nie zainteresowani graniem razem. Zatem ja akurat Phila rozumiem.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 8 lat temu

Molotow 666



Ciekawy dokument. Fajne archiwum.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3802
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Dorzucę jeszcze inny materiał z tego okresu

I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Yurian
Posty: 6
Rejestracja: rok temu

Yurian

A ja natomiast mam podobne zdanie jak użytkownik TheAbhorrent w kwestii tego, iż jest to skok na kasę. Do tego na wyrobioną i znaną markę. Ja rozumiem, że jest to ZESPÓŁ i składa się z kilku członków, ale bracia C byli założycielami, trzonem i twarzą tego zespołu. Podobnie chyba nie chciałbym oglądać Nirvany bez Kobaina lub The Doors bez Morrisona. Oczywiście jeśli reszta ekipy chce grać dalej to jak najbardziej, ale warto byłoby chyba zmienić nazwę i wyrobić nową własną markę, zwłaszcza, że nie są podziemnym nikomu nie znanym bandem tylko mają wszelkie możliwości i umiejętności do pójścia własną drogą, zamiast żerować na sentymentach.
I nie jest to kwestia jakiegoś "bólu dupy". Po prostu dla ludzi, dla których muzyka Sepultury odegrała istotną rolę w życiu lub jest istotną częścią ich człowieczeństwa, do tego dochodzą kwestie więzi emocjonalnej z danym albumem, bądź wspomnień i ładunku jakie ze sobą niesie, to takie ciągnięcie tego wózka jawi się jako bardzo na siłę. I trochę przykro na to patrzeć nie umniejszając oczywiście wartości muzycznej zawartej na albumach po Roots.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Nie chcesz, nie idziesz. JPRD. Tak, na kasę. Miliony zarobią i willę z basenem. A zresztą, nawet jeśli. Mi by to nie przeszkadzało. Masę czasu swego życia zainwestowali w granie, ja miałem i mam masę frajdy z tego.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

No wiesz, ten myk z ostatnim koncertem, jak się okazało ostatnim pod dachem, robi im frekwencję i zwiększa areny ;) Na Mysticu też by pewnie nie byli tzw. headlinerem, gdyby nie to.

O etyce w tym biznesie nie ma co pisać. Dla Ciebie pewnie Nirvana z Taylor Swift na wokalu byłaby OK, bo przecież ludzie by przychodzili, więc o co chodzi?

A że nagrali bez braci fajne płyty to spoko, nie neguję. No ale teraz jest paradoks, że założyciele Sepultury robią re-recordingi pierwszych płyt Sepultury pod inną nazwą niż Sepultura xD
Obrazek
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Gdyby nie to, że Sepultura wydała te pięćdziesiąt płyt bez Cavalerów, to i oni by zarabiali teraz na tych swoich projekcikach nawet nie 1/10 tego, co robią, więc wszyscy zadowoleni generalnie, poza tzw. starymi fanami, dla których ich albumy były w życiu bardzo ważne i nie mogą zaakceptować, że wystarczy nie słuchać tego, co wychodzi :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Wystarczy porównać ile płyt było z Maxem, a ile z "nowym" frontmanem. zatem stary etap to tak naprawdę krótszy etap.

@TheAbhorrent próbujesz być zabawny, ale tak żenująco. Nie znam Taylor, nic nie słyszałem. Ale wiem, że dalsze prace Kurta szły w kierunku innej muzyki i miały być we współpracy z ... liderem REM. I pewnie też byłby ból dupy - stara Nirvana i nowy etap.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Nie próbuję być zabawny, a recenzje pisz lepiej płyt, a nie mnie. Patrzymy na sprawę inaczej. Bywa.

Żeby nie było, nie mam nic specjalnego do Sepultury, dla mnie to po prostu dość dziwne, ale na swój sposób zrozumiałe. Nie to, co w przypadku Pantery, gdzie uważam to za brak szacunku do braci, bo wszyscy wiemy, że VA nie chciał żadnej reaktywacji bez Dimebaga. Nie każdy przypadek jest przecież taki sam.
Obrazek
Yurian
Posty: 6
Rejestracja: rok temu

Yurian

Odnośnie tego co napisał Yog, to właśnie cały żart sytuacji polega na tym, że można zarówno "zaakceptować" jak i nawet posłuchać tego co wychodzi, bo nie jest to takie najgorsze, ale pozostaje niesmak świadomości, pod jakim wychodzi to szyldem :) I nie bardzo widzę związek pomiędzy liczbą wydanych płyt bez Cavalerów, a ich zarobkami w kolejnych "projekcikach", ale chętnie takowy poznam, jeśli ktoś zechce wyjaśnić.

A odnośnie porównania użytkownika Zsamot na temat współpracy Cobaina z liderem R.E.M., to takie nie bardzo trafione, gdyż jednak Pan Stipe prezentuje pewien poziom muzycznej wrażliwości, co u wspomnianej Taylor Swift może być kwestią dyskusyjną. Dodatkowo współpracę z nim chciał nawiązać lider, twórca i twarz zespołu, a nie jakaś siódma woda po kisielu po nim.

Jest również doklładnie tak jak napisałeś, ktoś nie chce to nie idzie na koncert i nie kupuje płyty, ale niesmak pozostaje :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Yurian pisze: 8 mies. temu Odnośnie tego co napisał Yog, to właśnie cały żart sytuacji polega na tym, że można zarówno "zaakceptować" jak i nawet posłuchać tego co wychodzi, bo nie jest to takie najgorsze, ale pozostaje niesmak świadomości, pod jakim wychodzi to szyldem :) I nie bardzo widzę związek pomiędzy liczbą wydanych płyt bez Cavalerów, a ich zarobkami w kolejnych "projekcikach", ale chętnie takowy poznam, jeśli ktoś zechce wyjaśnić.
No, sprawa jest niezmiernie prosta. Otóż dzięki temu, że o Sepulturze słychać w mediach branżowych przy okazji każdego koncertu i każdej kolejnej płyty, to i jej byli bohaterowie bracia Cavalerowie zyskują na bieżącej sławie dzięki faktowi, że taka kapela od wielu dekad wciąż istnieje w umysłach słuchaczy metalu tak 50, jak i 10-letnich i nie daje o sobie zapomnieć.

Gdyby Sepultura nie istniała od lat trzydziestu, to by panowie bracia żyli sobie podobnie jak wielu, wielu innych bohaterów czasów minionych, czyli może by grali koncerty w czasie wolnym od zwykłej tyrki, a tak nagrywają kolejne wersje swoich starych płyt, odświeżają dawne trupy jak Nailbomb, a może nawet na kolejnych reedycjach starych płyt Sepultury zarabiają jakiś hajs. Istnienie Sepultury w jakiejkolwiek, odnoszącej jakiś tam jednak sukces komercyjny formie, to jest dla nich dochód pasywny. Podobnie - za każdym razem, gdy ktoś napisze, że tej Sepultury bez braci Cavalera to być nie powinno, to parę grosików chcąc nie chcąc skapuje tak braciom, jak i złodziejskiej Sepulturze, bo ktoś gdzieś na świecie sobie przypomina, że przecież czegoś mu brakuje na półce. To jak z memem, że za każdym razem, gdy ktoś wspomni o Deus Ex, ktoś zainstaluje go na swoim komputerze.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Yog, przecież to bez sensu, co napisałeś, to nie przypadek Paula Di'Anno i Iron Maiden. Bracia są wciąż aktywni i gdyby założona przez nich Sepultura nie istniała bez nich, to pewnie oni by działali pod nazwą Sepultura, być może z jeszcze większym powodzeniem.

A tak wydają ponownie nagrane płyty Sepultury, pod inną nazwą niż Sepultura, bo nazwę zatrzymały osoby, które zespołu nie założyły. To jest dopiero absurd!
Obrazek
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Ale z tego, co pamiętam, to Max miał na ówczas wyjebane na znak towarowy o nazwie Sepultura i zwyczajnie zaczął od zera z Soulflajem. Jak czas pokazał, to Max lepiej na tym wyszedł.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

TheAbhorrent pisze: 8 mies. temu Yog, przecież to bez sensu, co napisałeś, to nie przypadek Paula Di'Anno i Iron Maiden. Bracia są wciąż aktywni i gdyby założona przez nich Sepultura nie istniała bez nich, to pewnie oni by działali pod nazwą Sepultura, być może z jeszcze większym powodzeniem.

A tak wydają ponownie nagrane płyty Sepultury, pod inną nazwą niż Sepultura, bo nazwę zatrzymały osoby, które zespołu nie założyły. To jest dopiero absurd!
Może byś zauważył, że to Max był poza Sepulturą przez długie lata. jego brat grał w niej.
I tu "zasługa" Glorii Bujnowsky, która wolała nowy projekt męża, bo ... całą kasa szła dla niej, przepraszam, dla Maxa.
Polecam poczytać o zgrzytach w kapeli przez tę panią.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

TheAbhorrent pisze: 8 mies. temu założyciele Sepultury robią re-recordingi pierwszych płyt Sepultury pod inną nazwą niż Sepultura xD
No to jest chyba jeden z największych kanałów w historii ciężkiej muzyki. Ponowne nagranie tych samych płyt z identyczną okładką ale pod innym logo, które zrobione jest na stary styl. Bardziej żałosnego ruchu nie znam.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Poczekaj na koncerty.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Mnie już ten zespół kompletnie nie interesuje. Praktycznie niczego co się ukazało po Arise nie słuchałem latami i nie mam nawet ochoty wracać.
Niestety ale kiedy robią się kłótnie wewnątrz o pieniądze albo wizję muzyczną i efektem tego jest robicie na dwa zespoły zawsze najbardziej dymani są fani.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Tu niestety - moim zdaniem - autorem rozłamu był ktoś, kto chciał tu mieć pełną kontrolę.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Jesli pamięć mnie nie myli to chciwai pazerna pani menager wtedy i Max
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Niestety tak.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Yurian
Posty: 6
Rejestracja: rok temu

Yurian

Co by na ten temat nie sądzić, to jest pewna prawda w tym, co napisał kilka postów wyżej Yog, mianowicie takie medialne wojenki i prztyczki zawsze nabijają kliknięcia i co za tym idzie pieniądze, zarówno jednym jak i drugim. Trochę jak u raperów, jak o którymś jest zbyt cicho, to najlepiej urządzić sobie "beef" z jakimś drugim i znowu są na ustach gawiedzi. Chociaż myślę, że bracia C poradzili by sobie jednak trochę lepiej na tym rynku niż wspomniane "granie koncertów w wolnym czasie od zwykłej tyrki", gdyby Sepultura jednak nie istniała pod oryginalną nazwą. :)
Awatar użytkownika
Haexan
Posty: 26
Rejestracja: 7 mies. temu

Haexan

Popijajac szescioletnie francuskie chateau z Bordeaux naszla mnie mysl taka, ze Sepultury koniec dokonan nadszedl wraz z wymiana wokalisty.

Wciaz duet Cavalera na koncertach jest nie do przebicia, a sama Sepultura ledwo probuje o sobie przypomniec nowymi nagraniami.

Zeby nie byc falszywym polakiem i ksenofobem, odpale sobie Sepulquarta i Quadra, co by porownac je do szlachetnych prochow typu Morbid Visions i Schizophrenia.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Obrazek
Limitowana edycja. :-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.