mork pisze: 11 godz. temu
Ale bez dobrego, nowego materiału to Aaron i przyjaciele zjedzą ich na miękko nawet grając w kółko stary materiał, bez nagrywania czegokolwiek.
Andrew to ma w tym momencie naprawdę nieciekawą sytuację, nie zgodzę się z Tobą tylko w tej jednej kwestii: nawet gdyby MDB nagrało teraz świetny album, to Aaron i tak wygra, bo był frontmenem, charyzmatycznym w dodatku. To jednak nie grindcore, że inny koleś zrobi świniaka na mikrofonie i nie ma problemu. W dodatku - siła sentymentu, nostalgii lub lubowania tego, co się zna najlepiej jest również po ich stronie. Andrew to teraz albo musi się pogodzić z tym, że mimo zachowania marki, zostanie postacią drugoplanową, albo wyczyścić szeregi zespołu i zaproponować byłym członkom, by zagrać razem.
Tymczasem z niedawnych wypowiedzi Aarona:
Szczerze mówiąc, to łamie mi serce. Widziałem zespoły grające covery My Dying Bride i to nawet potrafi być zabawne. Ale kiedy widzę kogoś na moim miejscu, jest to dla mnie bardzo niezręczne. Nie potrafię tego zaakceptować. Mam też wrażenie, że nie do końca działa to również dla fanów. Nic już tego nie zmieni, dlatego przestałem śledzić wszystko, co robi My Dying Bride. To po prostu zbyt bolesne.”
Muzyk przyznał, że nawet znajomym zabronił opowiadać o tym, co dzieje się w jego dawnym zespole.
I co ciekawe:
Stainthorpe potwierdził, że zespół pracuje również nad premierowymi kompozycjami. Ich autorem jest głównie Calvin Robertshaw
https://www.metalnews.pl/newsy/aaron-st ... ing-bride/
Te tłumaczenia to momentami trochę z trąby, bo w oryginale Aaron mówi, że w sumie to mu się podoba jak inne zespoły grają covery MDB i że sprawia mu to rozrywkę/przyjemność. Fragment tłumaczenia natomiast można interpretować dwojako. Tak samo, gdy czytam takie zdania jak: "Mam też wrażenie, że nie do końca działa to również dla fanów", to aż mnie skręca.
Szkoda, że polskie dziennikarstwo to często wrzucenie w translator fragmentów artykułów zagranicznych i klikanie kopiuj/wklej bez choćby próby przeredagowania.