A teraz będzie szkolenie z rozumowania dedukcyjnego, czyli od ogołu do szczegółu.
- wszyscy forumowicze są leszczami
- Titelitury jest forumowiczem
- Titelitury jest leszczem
A zatem, jeśli wszystkie leszcze ostatnio słuchają Bolt Thrower, musiałem posłuchać również i wybrałem sobie płytę pożegnalną z utworem, który w moich uszach brzmi właśnie jakoś tak nostalgicznie - pożegnaniowo, czyli ostatnim. I tak, laurek Brytolom wystawiać nie bedę, bo wszyscy wiemy, że to zespół od A do Z bez potknięć, ten ich tyrtejski metal, bo przecież nie life. Pozostaje jednak zagadką dla mnie jak po czymś takim można było stworzyć ten zespół na M i nagrywać takie nijakie gówno. Menstruacja, Monstruarium, jak to nazwali ? Takie nijakie, że nawet nazwa wypadła mi z głowy. Ale zanim to się stało , dostaliśmy :
Ale wcześniej dostaliśmy też dema Necromantii, które wreszcie kupiłem sobie w tym formacie wydanym przez Darkness Shall Rise:
I powiem Wan, kochane Mendale, że gdyby Josef Fritzl słyszał te stare materiały Greków, wcale nie musiałby chodzić do piwnicy, tylko mógł robić to, co robił w salonie, bo klimat piwnicy wprost wylewa się do uszu z tej muzyki i to mimo bardzo dobrego brzmienia. I kiedy tak sobie tego słucham, doprawdy nie wiem, czy muzycy po prostu nie potrafili grać, więc coś tam brzdękali bez ładu i składu, szepcząc przy tym do mikrofonu, czy był w tym faktycznie jakiś plan, ale to nieważne, bo okultrolololo klimat niepokoju wywołuje to we mnie taki, że powyższe pytania przestają być potrzebne. W tym jest szatan moi drodzy, a kto tego nie słyszy, temu Fritzl cola w dupę !