Odgłosy pociągu bardzo szanuję:
Hajasz pisze: 6 lat temu Pamiętam, że na podwórku album ten leciał nawet pośród ekipy co rapu słuchała.
Nie mogli ale w tej kwestii to odsyłam do stosownego rozdziału książki Wybierając Śmierć.pit pisze: 6 lat temu Dla mnie sprawa Choas AD wygląda tak, że mogli wtedy robić co im się żywnie podoba i właśnie to zrobili.
Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Jasne - w dodatku, jak teraz spojrzałem, to ja mam ten bonus wcale nie na Chaos A.D. tylko na Roots

Znaczy - to jest cała płyta? Bo kilka kawałków w tych wersjach było chyba na The Roots of Sepultura a potem jeszcze bodaj na ostatnim expanded edition.yog pisze: 6 lat temu Wydana tylko na rynek brazylijski przez Estúdio Eldorado wersja przedpremierowa z okazji Rock in Rio. Z surowym mixem Scotta Burnsa, a nie - znanym z wersji Roadrunnera - Andy'ego Wallace'a.
Dla mnie "Arise" w wersji roadrunnerowej brzmi świetnie. Tak samo mam z wcześniejszą "Beneath the Remains". Dla mnie osobiście to są bardzo ważne płyty i niczego bym na nich nie zmienił - właściwie traktuję je niemal jak strony A i B tej samej LP.yog pisze:dla mnie ta produkcja Arise jest nie do zdzierżenia
Ja miałem tylko zawsze mały problem, jak kupowałem CD i po słuchaniu przez lata na kasecie nagle był szok. Pomijając kolejność utworów.Vexatus pisze: 6 lat temuDla mnie "Arise" w wersji roadrunnerowej brzmi świetnie. Tak samo mam z wcześniejszą "Beneath the Remains". Dla mnie osobiście to są bardzo ważne płyty i niczego bym na nich nie zmienił - właściwie traktuję je niemal jak strony A i B tej samej LP.yog pisze:dla mnie ta produkcja Arise jest nie do zdzierżeniaWszelkie alternatywne wersje, surowe miksy, demosy, donosy i pornosy czasem okazują się nawet całkiem fajne, ale... Już niemal od 30 lat (ale ten czas leci... właściwie to nie leci tylko ZAPIERDALA) słucham tego materiału w takiej a nie innej wersji i dobrze mi z tym.
![]()

Okładka, spis utworów brzmią zachęcająco. Co z tego, skoro to tak naprawdę namiastka kapeli, wszystko oparte tylko o jedną gitarę i średniego wokalistę... słabiutkiego basistę przemilczę, bo jakoś nic nie wnosi...EdusPospolitus pisze: 6 lat temu Wszyscy pewnie czekajo
1. Isolation
2. Means to an End
3. Last Time
4. Capital Enslavement
5. Ali
6. Raging Void
7. Guardians of Earth
8. The Pentagram
9. Autem
10. Quadra
11. Agony of Defeat
12. Fear, Pain, Chaos, Suffering
Sacrum_Profanum pisze: 6 lat temu Jedyne co tu zachęca to tytuł 3ciego numeru, mam nadzieje że wezmą sobie go do serca i przestaną już nagrywać.
Cały skład wymienić i zmienić nazwę chyba
W sumie to jedna z lepszych ich płyt z zielonym na wokalach, taka w sam raz na 6/10, a przy ostatnich dwóch wypustach - niemal arcydziełoWędrowycz pisze: 6 lat temu Dziś padło na "Dante XXI" i z tych z Greenem na wokalach ta póki co wydaje mi się najmniej bolesna. Co nie znaczy, że mnie porwała jakoś mocno. Nie jest to gówno, ale dobrze też nie jest. Od biedy można zapuścić, bo trochę więcej tu agresji i zacięcia w riffach, ale znowu jest też sporo momentów do wyjebania.
Alez to byl sztos. Tez palowalem sie tym dvd. Sepa w szczytowej formie.