
Trzeci dzień po przebudzeniu leci do kawusi. Sprawdza się to combo wyśmienicie w przebudzaniu


Jedyny słuszny nośnik na TAKĄ muzę.
Dzieki!!!Dziekuje!!!







Ryszard pisze: 7 lat temu Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha




Dzięki, co tu dużo mówić klasyka od mistrzów gatunku.brzask pisze: Brawo za Monotheist wyżej, ścisły metalowy top
Wędrowycz pisze: 4 lata temu Dzięki uprzejmości mojego bdb kolegi Loica, otrzymałem wprost z Francji w prezencie nową płytę Autokrator, którą gorąco polecam. Bo to kawał ciężkiego death doom metalu wymieszanego nieco z black metalem i szczyptą gruzowiska. Doskonała rzecz.
A poza tym nowy rok nie mógł rozpocząć się bez odsłuchu m.in. tego:
i przede wszystkim tego:
![]()









Unholy Crucifix zajebisty, tylko to jest chyba najlepszy materiał, bo potem wypada to słabiej. Pan lider chciał innych kierunków, ale ta surowizna niepopadająca jeszcze w zbytnie bestialstwo wyszła mu jednak najciekawiej. Album na półce stoi.Wędrowycz pisze: 4 lata temu Ale to jest kurwa dobrrrre! [głosem FoodEmperora]:
Szperając w norweskich wydawnictwach można czasem natrafić jeszcze na jakąś perełkę. Ta tutaj to wyjątkowo udany surowy i satanistyczny black metal. Korzenne i pierwotne granie, że tak to ujmę.
W zupełności się zgadzam, z tego co dotąd słyszałem Unholy Crucifix ten pełniak zrobił na mnie najlepsze wrażenie. Jakiś taki rytualny smród Von się nad tym unosiDiabelskiDom pisze: 4 lata temu Unholy Crucifix zajebisty, tylko to jest chyba najlepszy materiał, bo potem wypada to słabiej. Pan lider chciał innych kierunków, ale ta surowizna niepopadająca jeszcze w zbytnie bestialstwo wyszła mu jednak najciekawiej. Album na półce stoi.

Mam w kolejce do sprawdzenia, bo Mikko Aspa bardzo chwalił w poście jakiś czas temu ten album i też stwierdził jak dobrze pamiętam, że to ich najlepsza rzecz.Szajtan pisze: 4 lata temu Prawie dwadzieścia lat przyszło nam czekać na trzeci album Finów, ale jak najbardziej było warto. Bardzo lubię wcześniejszą twórczość Warloghe, muszę przyznać, że Three Angled Void to ich najlepszy krążek. I jedna z najmocniejszych podziemnych pozycji minionego roku. Absolutny mus dla wszystkich kochających black metal.






